<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999</id><updated>2012-01-24T22:25:23.432+03:00</updated><category term='maskirowka'/><category term='czekiści'/><category term='drugi Katyń'/><category term='neokomunizm'/><category term='zamach'/><category term='Smoleńsk'/><category term='hipoteza dwóch miejsc'/><title type='text'>FYM</title><subtitle type='html'>www.polis2008.pl        Tyran z Miasta Pana Cogito</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>958</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-1751772879886095243</id><published>2012-01-24T22:15:00.002+03:00</published><updated>2012-01-24T22:25:23.441+03:00</updated><title type='text'>Pierwsze nawrócenia smoleńskie</title><content type='html'>Tak to bywa jak się jest złym prorokiem :), już nieraz bowiem przestrzegałem, że nadejdą dni, kiedy nie tylko zacznie się załamywać moskiewsko-warszawska oficjalna narracja, ale i pojawią się zjawiska „nawróceń” i niegdysiejsi twardzi wyznawcy moskiewskiej czy czerskiej prawdy naraz zaczną stawiać pytania, dziwić się i „nie przesądzać niczego”. I nagle się okaże, że dogmatyka wypracowana na Kremlu, a klepnięta ochoczo przez gabinet ciemniaków i zasłużonych „ekspertów”, będzie poddawana w wątpliwość, tak jakby właśnie wątpienie było „powinnością chwili”, a już nie ta niezachwiana pewność, z jaką się stawiało różne śmiałe tezy o naciskach, winie pilotów, szarżowaniu we mgle, ignorowaniu wskazań przyrządów, lekceważeniu standardów bezpieczeństwa itd. I tak jak w słynnej piosence Stuhra „Śpiewać każdy może”, tak i wątpić, okazuje się, każdy już może, nawet dziennikarze najnowszego „Wprost”, które – koniec świata panie dzieju – ni stąd ni zowąd zamieszczają wywiad z prof. W. Biniendą mówiącym takie słowa: „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Uważam, że w najlepiej pojętym interesie społeczności międzynarodowej jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;powołanie niezależnej międzynarodowej komisji do spraw zbadania katastrofy smoleńskiej pod kątem wszystkich możliwych hipotez&lt;/span&gt;. Rząd Polski ma narzędzia, które umożliwiają powołanie takiej komisji, ale z nich nie korzysta. Wierzę jednak, że nawet Rosjanie nie chcieliby doprowadzić do sytuacji, w której Smoleńsk staje się drugim Katyniem&lt;/span&gt;.” („Wprost”, 4/2012, s. 25)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec świata, panie dzieju, takie rzeczy we „Wprost” T. Lisa można przeczytać AD 2012 w styczniu. „Wprost” - nie „Nasz Dziennik” czy „Gazeta Polska”. Takie, i inne można przeczytać. Co np. jeszcze? Rzućmy okiem parę stronic wstecz do tekstu M. Krzymowskiego pod tytułem „Anatomia katastrofy”:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Do tej pory komisja Millera twierdziła, że dowodem na obecność generała&lt;/span&gt; (Błasika – przyp. F.Y.M.) &lt;span style="font-style: italic;"&gt;w kokpicie było odnalezienie jego zwłok przy nawigatorze. Tyle, że jak ujawniliśmy kilka dni temu, leżały one tam razem z ciałami jedenastu innych pasażerów. I – co równie ważne – wśród nie było zwłok mjr. Protasiuka. Te znaleziono znacznie dalej, prawdopodobnie z kabiny wyrzuciła je siła zderzenia z ziemią. Gdyby więc kierować się logiką komisji Millera, to trzeba by uznać, że dowódca samolotu tuż przed katastrofą wyszedł z kokpitu i oddał stery pasażerom&lt;/span&gt;” (s. 15).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosłownie „2 in 1” jak pierwszych szamponach „Wash and Go” na ziemiach polskich, Krzymowski bowiem za jednym zamachem krytykuje i „millerowców” i „makowców”, na których to radzieckich badaniach się wszak „millerowcy” w swych „ustaleniach” wzorowali. No jakże to tak? Czyż z kolei na ustaleniach jednych i drugich nie opierał się sam Krzymowski, pisząc wraz z M. Dzierżanowskim grubaśną książkę pt. „Smoleńsk. Zapis śmierci”? Tam wszak mogliśmy przeczytać (s. 264-265):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Dowódco, pokład gotowy do lądowania – oświadczyła stewardesa.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wcześniej zwracała się do Protasiuka „Aruś”, ale teraz, gdy w kokpicie był generał Błasik, wypadało używać bardziej oficjalnego języka. Dwie minuty później przyszła kolejna informacja z jaka. Widoczność zmniejszyła się jeszcze bardziej, tym razem do 200 metrów. Chwilę później w kokpicie padły słowa, których autora nie udało się ustalić:&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Wkurzy się, jeśli jeszcze...&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Podczas konferencji prasowej MAK Rosjanie podali dłuższą wersję wypowiedzi:&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Wkurzy się, jeśli jeszcze... Jeśli nie wylądujemy, będzie się mnie czepiał.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zdaniem tamtejszych ekspertów mowa o ewentualnej reakcji prezydenta. Polska strona nie potwierdziła jednak ani tych słów, ani ich rosyjskiej interpretacji&lt;/span&gt;.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawne dzieje i tylko paranoik smoleński może łączyć jakieś prehistoryczne księgi (w których z  nabożną czcią przywoływano moskiewskie dezy) z najnowszymi ustaleniami dziennikarzy śledczych „Wprost”, które przecież odkrywają prawdę, całą prawdę i tylko prawdę, jak w sądzie. Tempus fugit, wszystko płynie, tak więc nawet rzeka kłamstw smoleńskich ma swoje odnogi, nurty i wiry. Chciałoby się jedynie zapytać, a czemuż to dziennikarzom śledczym ze „Wprost” nie udało się ustalić tego, co ustalili niedawno, tj. „kilka dni temu” – przed dwoma laty chociażby? Przecież chodzi chyba o ten sam „materiał dowodowy”?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie są więc ich obecne ustalenia? Takie np., że za cholerę nie można znaleźć człowieka, co rozpoznał głos śp. gen. Błasika w kokpicie. Nie ma takowego gieroja. Nie ma komu orderu dać „za ofiarność i odwagę”. Co więcej, naraz się okazuje, że „ekspert z policyjnego laboratorium” na pytanie „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czy przypisywanie wypowiedzi poszczególnym osobom na podstawie kontekstu sytuacyjnego jest zgodne z metodologią odsłuchu?&lt;/span&gt;” odpowiada (zachowując anonimowość): „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Interpretacja kontekstu dostarcza wiedzy uzupełniającej, ale nie może być jedynym dowodem. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Komisja poszła o krok za daleko&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;” (s. 17).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie mnie ludzie - „komisja Millera”, ta przecież złożona z najwybitniejszych ekspertów nad Wisłą, „poszła o krok za daleko”? Za daleko, to znaczy, dokąd? W las, jak przysłowiowa nauka? Na szczęście jest ostatni sprawiedliwy w tejże komisji, M. Lasek, który wszystko wyjaśnia, jak należy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Po pierwsze, jego ciało&lt;/span&gt; (chodzi o śp. gen. Błasika – przyp. F.Y.M.) &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zostało znalezione przy ciele jednego z członków załogi. Po drugie, te słowa były poprzedzone oficjalnymi powitaniami („Witam”, „Dzień dobry”), co oznacza, że ktoś musiał wchodzić do kabiny. I po trzecie, podchodząc do lądowania, członkowie załogi posługują się skrótami: zamiast „250 metrów” mówią „250”. Przyjęliśmy założenie, że „250 metrów” musiał powiedzieć ktoś spoza załogi. Naszym zdaniem gen. Błasik czytał te wysokości, mając świadomość, że piloci go nie słyszą&lt;/span&gt;” (s. 17).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krzymowski pisze pod koniec swego artykułu „Uzbrójmy się w cierpliwość”, ale jakże możemy być cierpliwi, kiedy nagle „Wprost”  zabrało się za demaskowanie kłamstwa smoleńskiego, a na okładce komunikuje: „Smoleńsk. Wciąż we mgle” i nieco niżej: „Brzoza? Naciski? Zamach? Czyli jak niewiele wiemy dwa lata po katastrofie”? Aż strach pomyśleć, co będzie w następnym numerze, wydawać by się bowiem mogło, że po dwóch latach wiemy wszystko, tak jak M. Lasek z „komisji Millera”. Jeszcze chwila, a dziennikarze śledczy zaczną węszyć na Okęciu w poszukiwaniu jakichś utajnionych samolotów z 10 Kwietnia lub samych lotów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-1751772879886095243?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/1751772879886095243'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/1751772879886095243'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2012/01/pierwsze-nawrocenia-smolenskie.html' title='Pierwsze nawrócenia smoleńskie'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-2984938475170934305</id><published>2012-01-23T13:01:00.002+03:00</published><updated>2012-01-23T13:05:38.611+03:00</updated><title type='text'>Telefony (2)</title><content type='html'>Na ubiegłorocznym grudniowym posiedzeniu Zespołu smoleńskiego, kiedy p. M. Wassermann powiedziała słynne, wielokrotnie cytowane i komentowane, słowa: „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nigdy się prawdopodobnie nie dowiecie, czy oni przeżyli tę katastrofę i ile minut lub godzin żyli po tej katastrofie i czy w związku z tym udzielana im była jakakolwiek pomoc&lt;/span&gt;” (http://polska.newsweek.pl/nigdy-sie-nie-dowiecie—czy-przezyli-katastrofe--corka-wassermanna-przed-zespolem-macierewicza,86195,1,1.html), powróciła po raz kolejny kwestia telefonów należących do ofiar tragedii oraz problemów z ustaleniem podstawowych danych z tymi telefonami związanych. M. Wassermann powiedziała wtedy, oprócz cytowanych wyżej słów, także: „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Praca ABW jeżeli chodzi o katastrofę smoleńską jest taka, że opinia odnośnie telefonów jest kolejny raz odesłana jako nie do przyjęcia i dalej nie istnieje opinia odnośnie telefonów osób, które tam zmarły, co za tym idzie, dalej nie wiemy, o której się zalogowali lub nie&lt;/span&gt;” (www.youtube.com/watch?v=5XCA2xZyTq4 (11' materiału sejmowego)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagadnienie telefonów prywatnych i służbowych, należących do członków delegacji prezydenckiej od samego początku „śledztwa” prowadzonego oficjalnie, było niesamowicie skomplikowane, podczas gdy sprawa powinna być arcyboleśnie prosta, skoro „wsie pogibli” o 8.41, tj. w „godzinie Morozowa”. Jeśliby bowiem wszyscy członkowie delegacji prezydenckiej zginęli właśnie wtedy, to rzecz jasna, nikt z użytkowników telefonów nie mógł ani telefonować, ani sms-ować, wszystko to zaś powinno być czytelne na bilingach oraz łatwe do wykrycia po kryminalistycznych oględzinach tychże telefonów. Co zatem mogłoby stać na przeszkodzie, by po upublicznieniu informacji o tychże bilingach i po zbadaniu tychże telefonów, oddać je rodzinom zabitych? Tymczasem, jak można było choćby usłyszeć na posiedzeniu podsumowującym 4-miesięczne prace Zespołu (październik 2010), min. A. Macierewicz za min. A. Seremetem, powtarzał, iż prokuratura nie ma jeszcze bilingów, o które wystąpiła do ABW. Jak sytuacja wygląda dziś z tymi bilingami? Ja osobiście nie wiem, ale nie zdziwiłbym się, gdyby wyglądała podobnie jak 4 m-ce po „katastrofie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tymże dawnym posiedzeniu Zespołu (październik 2010) sprawa telefonów, a zwłaszcza jednego z nich, który, jak się po opublikowaniu informacji o nim, okazało, miał być jedynie faktem medialnym, czyli dezą, jaką podpuszczono dziennikarzom „GP” - została kapitalnie skomentowana przez p. M. Mertę, której wywód pozwolę sobie we fragmencie przytoczyć poniżej. Zdaniem bowiem p. Merty, owe nieprawdziwe informacje (związane z rzekomym połączeniem śp. J. Surówki i przekazaniem przez niego dramatycznej opowieści) „to nie są zwykłe pomyłki”, tzn. „ten fałsz w nich zawarty jest po coś” (38'42'' materiału sejmowego):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mamy informację, która do nas wróci. W którymś momencie takie rewelacje znowu się pojawią. I teraz, co się będzie działo. Jeżeli tę informację uznajemy za kaczkę dziennikarską, za totalną nieprawdę, to każdą następną z tego gatunku też zakwestionujemy. Jeśli nie my, to zakwestionuje ją społeczeństwo (...). W którymś momencie może wyjść coś na jaw i wtedy powiemy: aha, już to słyszeliśmy, już to miał być Surówka i nie był, więc każdy kolejny też będzie, ten na pewno jest wymyślony. I ja myślę, że cała ta sprawa z „Gazetą Polską” miała właśnie to na celu, że to nie była taka sobie... taki sobie wymysł czyjś, takie sobie przekłamanie, że to było w mojej intuicji zrobione po to, żeby z góry zdezawuować takie ewentualne późniejsze doniesienia (...)&lt;/span&gt;” &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z takich późniejszych (w stosunku do historii z telefonem śp. J. Surówki) doniesień było to, które przekazał choćby J. Sasin podczas swego pierwszego wystąpienia przed Zespołem (wrzesień 2010) przy okazji dyskutowania sprawy informacji o trzech osobach, które „przeżyły katastrofę”:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Minister Jacek Sasin:   &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;To ja może bardzo króciutko. Ja bardzo króciutko, jeśli pan przewodniczący pozwoli. Też jakby może tak bardzo ogólnie, do tego co pan powiedział, bo ja myślę, że no wokół całej tej sprawy, tej tragedii, rzeczywiście jest bardzo wiele takich informacji, też i plotek, i takich informacji nieścisłych, które w bardzo wielu przypadkach mogą zaciemniać właściwy obraz. Ja też słyszałem, też będąc na cmentarzu, potwierdzam to, słyszałem taką informację o tych, o trzech osobach, które przeżyły, i też nie potrafię powiedzieć, skąd tą informację słyszałem, znaczy ona gdzieś po prostu się pojawiła. Ona się gdzieś pojawiła po prostu i no ja jakby uczepiłem się też tej informacji, no bo jak jest informacja, że ktoś przeżył prawda, no to...  &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przewodniczący Antoni Macierewicz:   &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Każdy z nas.   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minister Jacek Sasin:   &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale proszę państwa..  &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przewodniczący Antoni Macierewicz:   &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale skądś do tych mediów dotarło. &lt;/span&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minister Jacek Sasin:   &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Proszę państwa, nawet ja to do mediów powiedziałem, bo podszedł do mnie dziennikarz i pyta się coś, a ja mówię: - Nie mamy informacji w tej chwili.&lt;/span&gt;   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minister Jacek Sasin:   &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;... mamy i mówię, usłyszałem, gdzieś tu informację taką, że ktoś przeżył, że kilka osób przeżyło, ale nie potrafię tego potwierdzić. Więc ta informacja funkcjonowała.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Natomiast też jest proszę państwa, ja też różnego rodzaju informacje mniej lub bardziej fantastyczne też do mnie docierały, również w późniejszym okresie. Między innymi miałem taką, dostałem taką informację, no która mnie trochę zmroziła, powiem szczerze, a mianowicie, że jeden z pracowników Kancelarii tuż przed śmiercią wysłał sms-a do swojej rodziny, mówiącego o tym, prawda, że: - Giniemy! Ratujcie nas! No takie bardzo dramatycznego prawda. No było to coś mrożącego krew w żyłach. Ja wstrząśnięty tą informacją podjąłem próbę ustalenia z rodziną tego człowieka, gdzie miałem kontakt, czy to jest prawda. Okazało się, że nikt z rodziny nie potwierdził, aby taki sms dotarł. Więc, znaczy to też pokazuje, że tutaj mogą różnego rodzaju po prostu plotki się pojawiać. Ja myślę, że każdą taką plotkę trzeba sprawdzić oczywiście, bo to jest tak, że wśród takiego szumu informacyjnego może być ileś bardzo prawdziwych informacji, które zmienią może czasami nawet obraz tego co, jaki mamy tego, co się wydarzyło. Natomiast myślę, że to po prostu wymaga sprawdzenia, każda sprawa.    &lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Natomiast zgadzam się oczywiście z tym, co pan mówił, dotyczące  tego, że można naprawdę pewnie jeszcze wiele źródeł takich informacji, gdzie wiele spraw w tej chwili zaciemnionych mogłoby się wydać, chociażby te kwestie satelitarnego oglądu, to myślę, że jest coś, co rzeczywiście wiele spraw być może by nam wyjaśniło&lt;/span&gt;” (http://freeyourmind.salon24.pl/382860,samolot-zjechal-z-pasa#comment_5603420 cytuję za stenogramem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. Merta, którą cytowałem wyżej, dodawała jeszcze w swoim wywodzie a propos historii z telefonem śp. J. Surówki: „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dobrze byłoby sprawdzić, jak dochodzi do takich dezinformacji i skąd one się biorą, bo myślę, że to dużo powie o samej sprawie śledztw i tego, co przewiduje się, że wyjdzie na jaw&lt;/span&gt;”. Podejrzewam, że historia z tym nieistniejącym telefonowaniem była podobna jak z przesłuchaniem A. Miendiereja i słynną notatką „oficera AW”, o czym pisali i K. Galimski z P. Nisztorem w swej książce, i autorzy „Zbrodni smoleńskiej”. Ci pierwsi stwierdzili, że notatka jest fałszywką sporządzoną przez specsłużby, zaś ci ostatni, wprost przeciwnie, potraktowali ją jako wiarygodny dokument (http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zbrodnia-smole%C5%84ska-recenzja-Free-Your-Mind.pdf). L. Szymowski, jak pamiętamy, do tego stopnia dał się wkręcić „ludziom cienia”, że opublikował nawet dziwne zdjęcie z „Bilda” (jest ono cały czas do obejrzenia tu http://el.ohido.siluro.salon24.pl/231970,dwie-trajektorie-zakopywanie-samolotu) jako... materiał przekazany naszym służbom przez amerykańską NSA i podpisał: „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tupolew awaryjnie wylądował w lesie. Potem doszło do wybuchu&lt;/span&gt;” (http://freeyourmind.salon24.pl/304267,zamach-tak-ale-czy-na-siewiernym).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam jednak fakt, że „ludzie cienia” tak wiele zadają sobie już od długiego czasu fatygi, by „zdynamizować” śledztwo smoleńskie (szczególnie, gdy zajmują się nim zwolennicy zamachu na Siewiernym), dowodzi, iż muszą mieć w tym swój żywotny interes. Po co bowiem konstruowaliby fałszywe notatki czy podsuwali autorom książek/artykułów śledczych dotyczących tragedii, błędne tropy (które, jak w przypadku sprawy śp. J. Surówki, omal nie skończyły się dla redakcji „GP” procesem wytoczonym przez p. K. Łuczak-Surówkę (o całej sprawie raz jeszcze wspomina ona w książce J. Racewicz „12 rozmów o miłości. Rok po katastrofie”, s. 220-221))? Po to, by ukryć prawdziwe. Jeśli więc po dwóch latach nadal tak niewiele wiemy o telefonach ofiar tragedii, to tam, w tychże telefonach, na pewno tkwi jakaś część prawdy o tym, co się 10-go Kwietnia stało. Zamiast więc czekać następne dwa lata na wrak, może czas zajrzeć do tego, co się zachowało w telefonach? No, chyba że do ich zbadania wymagana jest zgoda Kremla – to wtedy faktycznie, także z tym badaniem trzeba będzie nieco poczekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszym „Uważam Rze” (4/2012, s. 16) p. E. Błasik po raz kolejny potwierdza to, iż Dowódcy mieli 10-go lecieć odrębnym samolotem: „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pierwotnie cała generalicja miała lecieć na pokładzie jaka. Decyzja, że polecą tupolewem, zapadła w piątek, dzień przed wylotem&lt;/span&gt;.” Czy faktycznie umieszczono Dowódców w „prezydenckim tupolewie”, tak by dwóch z nich mogło się potem „znaleźć” nawet w jego kokpicie, tego wciąż nie wiemy, warto by jednak ustalić, kto w piątek wieczorem taką decyzję chciał podjąć – B. Klich? J. Sasin przed Zespołem smoleńskim z naciskiem powtarzał, iż na żadnym etapie przygotowań osobny statek powietrzny dla generalicji nie był przewidywany (http://freeyourmind.salon24.pl/313310,podzial-delegacji), ale przecież to nie w gestii Sasina leżało ewentualne decydowanie o tym, jakim samolotem polecą Dowódcy, sądzę zaś, że relacja p. Błasik nie pozostawia tu cienia wątpliwości (podobnie zresztą, jak słynna rozmowa w COP z 10-go Kwietnia (http://freeyourmind.salon24.pl/294090,czas-na-nowa-narracje: „&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wcześniej było planowane, że Dowódcy będą lecieć Jakiem&lt;/span&gt;”)). Chyba że rację ma intheclouds twierdząca już od dłuższego czasu (http://clouds.salon24.pl/306662,tajemnice-okecia-dwa-tu-154-7-kwietnia), że na 10-go przygotowano, tak jak na 7-go, specjalnie 2 tupolewy (ale o numerze bocznym 101, tzn. 102-ka użyta byłaby jako druga 101-ka), i do jednego z nich zaproszono by pierwszą część delegacji, a do drugiego – drugą. No to wtedy faktycznie, nie tylko ABW miałaby problem z telefonami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/02/telefony.html&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-2984938475170934305?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/2984938475170934305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/2984938475170934305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2012/01/telefony-2.html' title='Telefony (2)'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-6877002905201208664</id><published>2012-01-19T14:13:00.001+03:00</published><updated>2012-01-19T14:28:20.530+03:00</updated><title type='text'>"Samolot zjechał z pasa"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak dotąd nie dowiedzieliśmy się, w jaki sposób prezydenccy „akustycy” sprawdzali nagłośnienie w Lesie Katyńskim (czy np. oglądali, czy poprawnie są wpięte kable, czy robili próby mikrofonów, czy dokonywali oględzin konsoli mikserskiej, czy przejrzeli stanowiska w wozach transmisyjnych itd.), wiemy natomiast, w jak przedziwny sposób krążyły informacje związane z losami delegacji udającej się na uroczystości. I temu obiegowi informacji chciałbym poświęcić dzisiejszą notkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główny „akustyk” kancelarii Prezydenta, czyli J. Sasin (JS), w sejmie przed Zespołem min. Macierewicza twierdzi, że jest w Katyniu ok. 7.30 (11'07'' materiału sejmowego), ale w książce „Mgła” mówi, iż koło 8-mej (pol. czasu). Wiemy, że jeszcze wieczorem 9-go kwietnia 2010 r. JS planuje pojechać z M. Wierzchowskim (MW) na lotnisko, ale już nad ranem zmienia plany i  postanawia dopilnować wszystkiego w Katyniu, aczkolwiek po drodze urządza sobie kilkudziesięciominutową wycieczkę po Smoleńsku („Mgła”, s. 39). Te kwestie nas teraz nie interesują, a przypominam je tylko po to, by nieco naświetlić kontekst. MW, wedle porannej umowy ze swym przełożonym, ma informować JS (gdy będzie w Lesie Katyńskim) o lądowaniu samolotu z delegacją, więc muszą być w telefonicznym kontakcie. Ale właśnie - czy są? A jeśli są, to czemu ten kontakt tak dziwnie wygląda? MW w jednym z wywiadów dla „NDz” powiada (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110209&amp;amp;typ=po&amp;amp;id=po08.txt), że telefonował z Siewiernego do JS jeszcze jakiś czas przed tragedią „Kiedy czekałem na lotnisku, wykonałem ostatnią rozmowę telefoniczną z ministrem Jackiem Sasinem. Później oczekiwaliśmy na przylot samolotu, luźno rozmawiając”, ale nie znamy treści tej rozmowy i nie wiemy, czy wtedy JS był już w Katyniu, czy jeszcze na turystycznej wycieczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przenosimy się zatem do Lasu Katyńskiego. Jak tu wygląda (wg sejmowej relacji JS) przebieg zdarzeń? Primo: JS dowiaduje się w pewnej chwili (gdy już wszystko jest gotowe i jest czas swobodnych rozmów) od A. Kwiatkowskiego (AK), że samolot z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie będzie lądował, tylko zostanie skierowany do Moskwy. To zdarzenie niesie ze sobą trzy ślady: 1) JS nie był do tego momentu w Lesie Katyńskim z AK (i chyba AK nie był z nim na wycieczce, skoro jak twierdzi AK w „Mgle”, s. 86, „o dziewiątej rano tamtego czasu przyjechaliśmy na miejsce”, a więc był w Katyniu już od 7-mej pol. czasu), 2) JS nie dostał tej informacji od MW, 3) MW nie informuje JS o skierowaniu samolotu do Moskwy. Co więcej AK otrzymuje tę wieść od... T. Stachelskiego (TS) (do dziś nieprzesłuchanego przed Zespołem smoleńskim), który musi tę informację mieć z kolei od D. Górczyńskiego (DG) będącego na Siewiernym (http://www.rp.pl/artykul/544614.html). Czy MW tej, było nie było, niezwykle ważnej z punktu widzenia organizatorów uroczystości, informacji sam nie miał, czy może po prostu nie zdążył jej przekazać, jak na razie nie wiemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się dzieje dalej? Secundo: JS, dowiedziawszy się, że AK ma tę wiadomość od TS, szuka tego ostatniego, a odnalazłszy go wzrokiem, kieruje się w stronę TS (proszę przy okazji wziąć pod uwagę, ile czasu muszą pochłonąć wszystkie późniejsze zdarzenia od tej pierwszej przekazanej informacji, nim kolumna rusko-polska wyjedzie na sygnale na Siewiernyj), przy czym, gdy już zbliża się do TS ten dostaje drugi telefon od DG z kolejną informacją o „wypadku w samolocie”; „samolot zjechał z pasa czy coś takiego”. Nim jednak JS usłyszy to z ust TS, będzie przysłuchiwał się rozmowie TS-DG i czekał na jej zakończenie, a przy tym będzie myślał tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„nie przypuszczałem, że mogło stać się coś bardziej groźnego i coś gorszego niż to lądowanie w innym miejscu, w związku z czym tak sobie psychicznie zbudowałem taką konstrukcję, że on (tzn. TS – przyp. F.Y.M.) tak strasznie panikuje z tego powodu, że ten samolot wyląduje gdzie indziej i w związku z czym będziemy mieli tutaj opóźnienie w rozpoczęciu uroczystości” (15'02'').&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałoby się zapytać: a gdzie indziej? Przecież od AK była chwilę temu jednoznaczna informacja, że w Moskwie – to dość konkretne miejsce. No ale załóżmy, że tak się głównemu „akustykowi” tylko powiedziało czy pomyślało. Zauważmy jednak, iż JS, mimo że dostał wiadomość od AK, nie wydzwania do MW, by spytać: jak właściwie wyglądają ustalenia na Siewiernym w obecnym momencie (a to chyba byłoby najprostsze rozwiązanie, zamiast szukać TS i czekać aż skończy rozmawiać przez telefon). Czemu na tak prosty pomysł nie wpadł? Nie dzwoni też do amb. J. Bahra (JB), który, jak można sądzić, byłby najlepiej zorientowany, co do ustaleń na Siewiernym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracamy do sytuacji z TS. Ten ostatni mówi więc JS, że samolot zjechał z pasa; „nic więcej nie był w stanie powiedzieć”, dodaje JS przed Zespołem, a parę minut później powie (20'43'') w kontekście dramatycznej rozmowy z MW, gdy ten już będzie telefonował z pobojowiska: „Tak sobie już wyobraziłem pewien obraz, który się stał, prawda, czyli drobnego wypadku przy lądowaniu samolotu (...) być może się koła nie otworzyły, prawda, coś takiego...”. I nawet o to będzie ów JS pytać telefonującego (z informacją o tragedii) MW: „Ale co, zjechał ten samolot z pasa?”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymamy się jednak tej sytuacji po kolejnej rozmowie TS-DG i przekazaniu informacji o „zjechaniu samolotu z pasa” - nikt przecież w tym momencie (przynajmniej wg oficjalnych relacji, zeznań etc.) nie może wiedzieć w Katyniu, co dokładnie się stało z polską delegacją. JS uzyskuje zatem informację, że samolot zjechał z pasa, wyobraża sobie to jako drobny wypadek przy lądowaniu - i co? Usiłuje się dodzwonić do MW, ale mu się nie udaje, idzie więc do oficera BOR, czyli C. Kąkolewskiego (CK), ten zaś nic nie wie o żadnym zjechaniu z pasa. CK nie ma również możliwości sprawdzenia informacji u kogoś na lotnisku, bo, jak stwierdza, nie ma tam ludzi BOR, do których można by zadzwonić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I teraz najważniejsze, czyli tertio: wiedząc, że samolot zjechał z pasa po wylądowaniu i doszło do drobnego wypadku, JS nie dzwoni do kogoś z osób na pokładzie, by spytać, co się stało? Przecież taka powinna być pierwsza reakcja każdego, kto by się właśnie dowiedział, że delegacja wylądowała. Na informację o lądowaniu przecież JS czekał, jako ten, który miał wyjść przed bramę katyńskiego cmentarza. Czy nie należało więc natychmiast zadzwonić i upewnić się, czy wszystko w porządku oraz, co dokładnie się stało? Pamiętają Państwo, jak prowadzący TVP Info dzwonił 10-go Kwietnia koło 9.30 pol. czasu do dziennikarza W. Cegielskiego, „w samolocie był także nasz reporter (...) Połączyliśmy się z nim w tej chwili. Wojtku, powiedz, co się dzieje w Smoleńsku?” (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/woko-zeznan-bahra.html. (Nawiasem mówiąc Cegielski zresztą w tej relacji powie, że jak dziennikarski przyleciał... „pół godziny wcześniej”: „wszyscy dziennikarze, którzy towarzyszyli Lechowi Kaczyńskiemu, przylecieli do Smoleńska pół godziny wcześniej samolotem jak-40 i stąd też na pokładzie tego samolotu tu-154m nie było żadnego, żadnego dziennikarza, stąd jest teraz to ogromne zamieszanie, ponieważ myśmy w tej chwili, przed chwilą otrzymali taką informację, że był problem z samolotem prezydenckim”. Oczywiście Cegielski, nie będąc na Siewiernym nie mógł wiedzieć, o której, co się tam działo, lecz będąc na Okęciu mógł usłyszeć od kogoś, że tupolew wyleci „pół godziny po jaku-40 z dziennikarzami” - to tak dodaję a propos badanej ostatnio koncepcji intheclouds))?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracamy do Katynia. JS (wg jego relacji) nie telefonuje ani do kogoś z będących na pokładzie, ani też do JB, by uzyskać jakieś inne informacje w związku z tym „zjechaniem z pasa”. Co zaś się dzieje? Najpierw odbywa się jakaś narada pracowników pracowników kancelarii z borowcami. Ile ona trwa, nie wiemy. Naradzie jednak przysłuchują się jakieś postronne osoby, więc naradzający się przenoszą się do budynku przy wejściu do cmentarza, tam zaś postanawiają, że należy się udać na lotnisko. Ile znowu to wszystko trwa, też nie wiemy. Nie wiemy też, czemu naradzający się (zamiast telefonować do pasażerów) się naradzają. CK ma po naradzie zorganizować transport, ruską eskortę i zgodę na wjazd na Siewiernyj, podwładni JS zaś mają odszukać w Lesie Katyńskim kierowcę JS (kierowca był bez telefonu?). Po „kilku minutach” grupa wyjazdowa jest gotowa, natomiast JS „wykonuje” następne telefony – do M. Łopińskiego (nie odbiera) i „pani dyr. Kasprzyszak z Biura Prasowego” (nie odbiera), ale też do żony „żeby się nie denerwowała, jeśli usłyszy coś w mediach dotyczącego mojej osoby” (połączenie parę minut po 9-tej wg ustaleń JS). Czy te wszystkie zachowania nie są jednak nieco dziwne, skoro samolot tylko zjechał z pasa, a więc wystarczyłoby najpierw telefonicznie ustalić z kimś będącym na lotnisku, co dokładnie się stało i czy sytuacja jest poważna? Czy zamiast naradzać się nie wystarczyło zadzwonić do osób, które „wylądowały”? Czy im się nic nie stało?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjrzyjmy się jednak jeszcze raz od początku „obiegowi informacji”. Najpierw AK przekazuje JS wieść o skierowaniu samolotu do Moskwy, JS usłyszawszy to idzie do TS, by się dowiedzieć czegoś więcej, zaś TS po rozmowie telefonicznej mówi o wypadku przy lądowaniu i zjechaniu z pasa, po czym JS (mówiąc w telegraficznym skrócie) zwołuje naradę ze swymi pracownikami i borowcami, bo trzeba pojechać na lotnisko. No dobrze, ale przecież samolot skierowano do Moskwy, skąd więc nagle wiadomo, że trzeba jechać na smoleńskie Siewiernyj? Czemu JS nie pyta TS: „panie, gdzie ten samolot zjechał z pasa?”, tylko skądś już wie, że chodzi właśnie o Smoleńsk?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy po drodze nie było jeszcze jakiejś informacji, którą JS w sejmie pominął? Hm, a jak wygląda przebieg opisywanych wyżej zdarzeń w relacji samego AK? Zupełnie inaczej (s. 87-88), proszę rzucić okiem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„W czasie przygotowań do uroczystości, które miały się odbyć w lesie katyńskim, postanowiliśmy – ja byłem tam pierwszy raz (czyli nie był 9-go w Katyniu? - przyp. F.Y.M.) – wykorzystując chwilę oczekiwania, obejrzeć to miejsce, przejść się po cmentarzu. Jeszcze raz chcieliśmy sprawdzić, czy wszystko jest już gotowe na przyjazd pana prezydenta i delegacji mu towarzyszącej. Opuściliśmy teren, na którym miała odbywać się msza. W alejce, przy ścianie z tabliczkami z nazwiskami pomordowanych oficerów zrobiłem kilka zdjęć. Pamiętam, że zaczęło rosnąć napięcie, zrobiła się nerwowa atmosfera, czekaliśmy na informacje z lotniska, czy już wylądowali, ile mamy czasu? W pewnym momencie zaobserwowałem dziwne zachowanie pracownika protokołu dyplomatycznego Tadeusza Stachelskiego, który, rozmawiając przez telefon, wykonywał jakieś dziwne gesty, mówił jakieś niezrozumiałe słowa, wyraźnie był zdenerwowany. To był pierwszy sygnał, że coś jest nie tak. Wydawało się nam, że pogoda, która podobno się psuła – czego w samym lesie katyńskim nie było widać – mogła pokrzyżować plany. Myślałem – być może samolot nie mógł wylądować lub leciał na jakieś inne lotnisko?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym momencie odebraliśmy telefon od Marcina Wierzchowskiego, który był na lotnisku. Mówił, że coś jest nie tak, że była jakaś awaria. Pamiętam swoją pierwszą myśl, że samolot nie zmieścił się w pasie, nie wyhamował, zjechał z niego – tak sobie tę „awarię” wyobraziłem.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AK nie mówi więc o żadnej informacji od TS na temat skierowania delegacji do Moskwy z powodu trudnych warunków atmosferycznych (skąd więc JS się dowiedział o tej Moskwie? Nie czasem od MW?). TS jest obserwowany z jakiejś odległości przez AK (skoro ten ostatni nie słyszy dokładnie wypowiadanych słów) i to chyba podczas tej rozmowy TS-DG na temat „zjechania z pasa”, o której mówił wyżej JS. No ale czy AK nie widzi głównego „akustyka” stojącego przy TS i przysłuchującego się tej telefonicznej rozmowie? Gdzie jest więc w końcu JS – przy TS czy obok AK? Czy jeszcze w innym miejscu? Co więcej, AK mówi („odebraliśmy”, też nie wiadomo, jacy „my” - AK i np. D. Gwizdała?) o telefonie MW mówiącym o awarii i sądzi, że... samolot zjechał z pasa. Powraca więc pytanie: jeśli sądził(li), że doszło do jakiegoś awaryjnego lądowania, podkreślam, lądowania (a nie katastrofy), to przecież wystarczyło zadzwonić do pasażerów, np. kolegów z kancelarii, by się dowiedzieć, jak to lądowanie przebiegło. Skoro odebrał telefon od MW mówiący o awarii, to miał komórkę włączoną w przeciwieństwie do J. Opary, który przygotowując się do uroczystości, wyciszył sobie ją, żeby mu nie przeszkadzała: „Gdy już byłem pewien, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik, po prostu usiadłem i wyłączyłem dźwięk dzwonka w telefonie, by potem nieoczekiwanie nie zaczął dzwonić”      (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110110&amp;amp;typ=po&amp;amp;id=po41.txt).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-6877002905201208664?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/6877002905201208664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/6877002905201208664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2012/01/samolot-zjecha-z-pasa.html' title='&quot;Samolot zjechał z pasa&quot;'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-3883983656113766406</id><published>2012-01-10T13:12:00.003+03:00</published><updated>2012-01-10T13:49:01.172+03:00</updated><title type='text'>Medytacje smoleńskie 6: "godzina Batera"</title><content type='html'>1. „Lądowanie głównego prezydenta”&lt;br /&gt;Pamiętają Państwo zapewne głośną i szeroko komentowaną w Sieci wypowiedź W. Batera z wieczornych wiadomości (10-go Kwietnia) jego macierzystej stacji, w których opowiadał, jak to otrzymał pierwszą wiadomość już o godz. 10.40 rus. czasu, a więc, jak obliczał „4 minuty po katastrofie” (do dziś można ją znaleźć na YT): „Pierwszą informację, że doszło do nieszczęścia otrzymałem telefonicznie od jednego z uczestników oficjalnej polskiej delegacji o 10.40 czasu lokalnego, czyli o 8.40 czasu polskiego, czyli praktycznie 4 minuty po katastrofie.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jego ówczesnych wyliczeń byłaby to więc 10.36 rus. czasu jako „godzina katastrofy” czy też „godzina Zdarzenia”. Nazwijmy tę (zaokrągloną, bo przecież Bater nie mógł ustalić z dokładnością co do minuty, sekundy i setnej sekundy, tak jak to „ustalali” najlepsi radzieccy eksperci) godzinę, na cześć słynnego polskiego korespondenta, który, mam nadzieję, kiedyś zostanie dokładnie w całej sprawie przesłuchany, „godziną Batera”. Takim określeniem posługuję się też w mojej książce i mam nadzieję, że ono się przyjmie, zważywszy na fakt, iż to właśnie Baterowi przysługuje palma pierwszeństwa w „informowaniu o katastrofie”, zdążył bowiem pierwszą swą korespondencję nadać, jak wiemy, już o 9.03/9.04. pol. czasu  (Słynnych odkrywców trzeba zaś uwieczniać technicznymi określeniami).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bater więc wylicza wtedy wieczorem 10-go, że do Zdarzenia doszło o 8.36 pol. czasu, bo otrzymał informację o Zdarzeniu od D. Górczyńskiego (który też powinien się szykować do dłuższego przesłuchania) o 8.40 pol. czasu. Zauważmy, że Bater wcale nie liczy tak źle, jak na okoliczności „tamtego dnia”, albowiem już w ciągu tej najdłuższej doby w polskiej historii, czyli 10-go Kwietnia, „wskazówka smoleńskiego zegara” zacznie się wyraźnie cofać, a już wieczorem będzie „wiadome”, iż 8.56 pol. czasu podawana zrazu w mediach jako „moment katastrofy”, to nie jest „ta właściwa godzina”. Będzie zatem „oczywiste” (także dla Batera i innych dziennikarzy), że moment katastrofy zostanie „dokładnie wyznaczony” jako wcześniejszy aniżeli słynna 8.56. Z tej więc godziny 8.56 cofnie się wskazówka na godz. 8.50 pol. czasu (nie tylko w ruskich, najlepiej poinformowanych mediach, ale i taką godzinę „zniknięcia z radarów” będzie na wieczornej konferencji z carem Putinem podawał sam S. Szojgu; „Biała Księga”, s. 159), a następnie na smoleńskiej nocnej „konferencji prokuratorów” wskazówka cofnie się jeszcze o 10 minut na godz. 8.40 pol. czasu (por. „Biała Księga” Zespołu, s. 160-161).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby tego było mało, to elektrownia smoleńska ogłosi, że coś uszkodziło linie wysokiego napięcia o 8.39 pol. czasu, zaś sam S. Antufiew powie wnet, że słyszał dziwny dźwięk silników o 8.38 pol. czasu. Z kolei por. A. Wosztyl (którego także czeka jeszcze niejedno przesłuchanie, choćby na temat tego, dlaczego dwukrotnie zachęcał załogę tupolewa do próbnego lądowania, skoro warunki były „poniżej minimów lotniska”) powie – przesłuchiwany przez polskich prokuratorów - że słyszał silniki tupolewa „około 8.35” („Nowe Państwo”, 3/2011, s. 41; proszę przy okazji sprawdzić, czy na mgielnym sitcomie S. Wiśniewskiego, czyli parapetowym zapisie pogody smoleńskiej, słychać ok. 8.35 silniki tupolewa).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Baterowi udało się wtedy do wieczora 10-go Kwietnia zebrać te wszystkie dane, czy też sądził, iż w ostateczności właśnie na takiej godzinie „katastroficzny zegar smoleński” się zatrzyma, na takiej właśnie godzinie stanie? Tego jeszcze nie wiemy, dość że na pewno nie miał Bater wtedy (10-go Kwietnia wieczorem) powodu do obaw, że jego wyliczenia będą „na wyrost”, a więc, że „wskazówka zegara” jeszcze z tej 8.50 czy 8.40 nie wskoczy na 8.36 właśnie. Czemu bowiem ta wskazówka się tamtego dnia cofała? Po pierwsze: radzieccy eksperci „nie znali jeszcze” zawartości CVR - po drugie zaś: „godzina katastrofy” była, że tak powiem, do ustalenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była ona do ustalenia nie tylko z tego powodu, że 1) niektórzy świadkowie żadnej katastrofy nie widzieli ani nie słyszeli, a więc nie umieli jej usytuować w czasie, ani też z tego powodu, iż 2) radzieccy eksperci dopiero musieli „odtworzyć drogę wypadkową tupolewa”, ani z tego, że 3) wieczorem prokuratorzy po prokuratorsku „ustalili” nadludzkim wysiłkiem woli czy też wynegocjowali, diabli wiedzą, że Zdarzenie zaszło po prostu o 8.40 pol. czasu. Z jakiego więc podstawowego powodu wskazówka się cofała? Z takiego, że, teraz uwaga: „katastrofa smoleńska” wydarzyła się właśnie w okolicy „godziny Batera”, czyli niedługo po 8.30 pol. czasu. (Nie było to zapewne Zdarzenie „punktowe”, ponieważ nakładało się na nie wiele działań naraz, a ze szczególnej teorii względności wiemy, jakie obserwatorzy mogą mieć problemy z ustaleniem czegoś tak subtelnego jak jednoczesność zdarzeń (http://www.daktik.rubikon.pl/fiz_wspolczesna/tw_problem_jednoczesnosci_zdarzen.htm :))).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka godzina (8.30/10.30) była w zgodzie z tym, co oficjalnie, odgórnie przekazano ruskim szympansom i co same te szympansy otwarcie głosiły - „lądowanie głównego prezydenta” zaplanowane było bowiem na 8.30 pol. czasu, a więc 10.30 rus.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;09:20:00 Красн. Значит, по плану вот сейчас Як-40 выполнил посадку с этими делегацией и журналистами и Ил-76 вот наш Фролов на заходе сейчас. Там будут машины президентские. В 10.30 посадка основного президента./Znaczy, wg planu właśnie wylądował Jak-40 z tą delegacją i dziennikarzami, a Ił-76, czyli nasz Frołow teraz na podejściu. Tam będą samochody prezydenckie. O 10.30 lądowanie głównego prezydenta.&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;09:20:19 Красн. В 10.30 посадка президента./O 10.30 lądowanie prezydenta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na godzinę 10.30 rus. czasu (8.30 pol.), czyli (z grubsza ujmując ze względu na przeróżne działania, które się wtedy nawarstwią i ze względu na ruską „precyzję”) zaplanowany jest „początek katastrofy”. O 10.28/10.29, jak wiemy, tupolew znika z radarów w wieży szympansów, o których to szympansach nie musimy teraz deliberować (jeśli chodzi o to, czy były wtajemniczone w maskirowkę, czy faktycznie sądziły, że sprowadzają polski rządowy samolot w gęstej mgle), a tylko przypomnijmy sobie fragment ich dialogów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10:27:20 РП Анатолий Иванович, ну что с запасными?/Anatolu Iwanowiczu, co z zapasowymi?&lt;br /&gt;10:27:22 Дисп. Ну Витебск, Минск, мы сейчас им скажем (нрзб)./ No, Witebsk, Mińsk, zaraz im powiemy.(niezr.)&lt;br /&gt;10:27:24 РП Давайте побыстрее, а то он.../ Tylko szybciej, bo on jeszcze…&lt;br /&gt;10:27:26 Дисп. Хорошо./Dobrze.&lt;br /&gt;10:27.31 ТЛФ Алло, алло./Halo, halo.&lt;br /&gt;10:27:33 РП Пока не надо./Na razie nie trzeba.&lt;br /&gt;10:27:33 А (нрзб)./ (niezr.)&lt;br /&gt;10:27:40 Красн. До Витебска удаление сколько?/Jaka jest odległość do Witebska?&lt;br /&gt;10:27:51 РП До Витебска х...ня, 120 километров./Do Witebska, ch…owe, 120 kilometrów.&lt;br /&gt;10:27:56 РП Анатолий Иванович, и куда ему выходить надо согласовать. / Anatolu Iwanowiczu, trzeba uzgodnić, dokąd ma odlecieć.&lt;br /&gt;10:28:01 Дисп. Ответил./Odpowiedziałem.&lt;br /&gt;10:28:03 РП И куда ему выходить надо согласовать, точку выхода./I dokąd ma odlecieć trzeba uzgodnić, miejsce odlotu.&lt;br /&gt;10:28:08 Дисп. Жду добро./Czekam niecierpliwie.&lt;br /&gt;10:28:27 РП Не проспать его, с курсом 40 идет, чтобы довернуть его вовремя. Где он б...дь сейчас?/Nie przegapić go, na kursie 40 idzie, żeby go zdążyć doprowadzić. Gdzie on k...a teraz jest?&lt;br /&gt;10:29:05 РП Так, так, так, так, так, б...дь, где-то ж должен быть./Tak, tak, tak, tak, k...a, gdzieś powinien być.&lt;br /&gt;10:29:10 А (нрзб)./ (niezr.)&lt;br /&gt;10:29:20 РП Ё... твою мать, все один к одному, б...дь./ K..wa twoja ma..ć, wszyscy jeden w drugiego, k..a…&lt;br /&gt;10:29:30 А (нрзб)./ (niezr.)&lt;br /&gt;10:29:31 РП Ответил./Odpowiedział.&lt;br /&gt;10:29:33 А (нрзб)./ (niezr.)&lt;br /&gt;10:29:34 РП Где-то 25 километров, пока не наблюдаю./Gdzieś 25 kilometrów, na razie nie obserwuję.&lt;br /&gt;10:29:38 А Ты его не видишь, да? / Ty go nie widzisz, tak?&lt;br /&gt;10:29:39 РП Да, пропал./Tak, przepadł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O 10.28 rus. czasu pojawia się (vide rus. „stenogramy CVR”) też ten słynny dialog ruskich załóg o zakończonym zrzucie. (O 10.29 rus. czasu pol. załoga mówi o tym, że „wszystko jedno, czy to będzie Mińsk, Witebsk” - vide pol. „stenogramy CVR”;  i zapewne wtedy, podczas zniknięcia z radarów, komunikację z załogą przejmie z powrotem moskiewska kontrola obszaru, kierując tupolewa np. do Witebska, ale teraz nie mówimy o losach polskiej delegacji, tylko o „katastrofie smoleńskiej”).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wchodząc więc teraz w cały gąszcz szczegółów (piszę o tym drobiazgowo w książce), Zdarzenie w Smoleńsku rozpoczyna się o 10.30, ale nie udaje się go Ruskom skoordynować w stopniu doskonałym, tak by doszło do Zdarzenia punktowo, zatem zostaje ono rozciągnięte w czasie na kilkanaście minut. Świadkowie więc (wśród nich szczególnie moonwalker S. Wiśniewski) będą się potem dostosowywać do oficjalnej narracji i korygować swojej zeznania, tak by pasowały do „ustaleń fachowców wojskowych”. Także Baterowi zacznie się „rozregulowywać zegarek” i będzie mówił, że telefon od Górczyńskiego miał np. o 10.45 (http://freeyourmind.salon24.pl/303533,swiadek-bater).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problemy z zegarkami wielu świadków polegać będą przede wszystkim na tym, że świadkowie będą wiedzieć, iż coś się wydarzyło wcześniej, ale będą musieli mówić, że się wydarzyło później. To przede wszystkim dotyczy „polskiego montażysty”, który, jak można sądzić, ustawił czas swojej kamery dostosowując go do „godziny Morozowa”, czyli do 8.40/8.41, tj. „oficjalnej godziny katastrofy” - nie zaś do realnej, ówczesnej godziny filmowania, która była 10-go Kwietnia wcześniej. Tak, wcześniej. Wiśniewski był na pobojowisku nie o 10.48, tylko zapewne w okolicach 10.38 i niewykluczone, że to sam D. Górczyński każe Wiśniewskiego aresztować i skonfiskować mu sprzęt, bo też już tam jest i może nie chcieć, by ktokolwiek ich na pobojowisku filmował. Czekiści nie zabijają Wiśniewskiego wtedy właśnie z tego powodu, że już na pobojowisku są „polscy dyplomaci”, którzy jako jedni z pierwszych przybyli po... „pierwszej katastrofie”, czyli po rozpoczętym słuchowisku w brzozowym lasku wokół siewiernieńskiej łąki. Niech Państwo posłuchają końcówki księżycowego filmu „polskiego montażysty” - słychać tam wyraźnie (podczas przepychanki z czekistami) okrzyk „Juureek!” (kiedyś zwróciła na to uwagę nieoceniona MME-MZ, tłumacząca dialogi ruskie z kinematografii smoleńskiej). To, myślę, ktoś z „polskich dyplomatów” woła ambasadora J. Bahra (możliwe, że ten już idzie wolnym krokiem od strony ul. Kutuzowa, a jak wiemy z relacji G. Kwaśniewskiego, nie za bardzo wiedzieli, jak znaleźć „miejsce katastrofy” http://polska.newsweek.pl/smolensk--nieznana-relacja-oficera-bor,68588,2,1.html).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Rozciągnięcie Zdarzenia w czasie&lt;br /&gt;Dlaczego Zdarzenie jest rozciągnięte w czasie? Po pierwsze: nie wszyscy oczekujący na lotnisku faktycznie słyszą „odgłosy katastrofy”, a więc tylko część osób „spostrzega”, że „coś się stało”. Tym samym część osób dopiero za kilka, kilkanaście minut na pobojowisko dojedzie – zawiadomiona przez tych, którzy już dotarli (tak przecież jest z Bahrem i G. Kwaśniewskim). Po drugie, nieliczni (z Rusków i Polaków) są wtajemniczeni w inscenizację. Po trzecie, na miejscu muszą natychmiast pojawić się ruskie jednostki specjalne udające „straż pożarną” oraz „pierwszą brygadę medycznego pogotowia”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raport komisji Burdenki 2 (na s. 102) mówi o przybyciu wozu straży o godz. 10.55 rus. czasu i a pogotowia o 10.58, ale to jest czas przesunięty do przodu (tak samo jak zegar kamery moonwalkera) o ca. kilkanaście minut. Remiza będąca w odległości paruset metrów od „miejsca upadku tupolewa”, a zajęta na czas „operacji Smoleńsk”, przez jednostkę specjalną, maksymalnie w ciągu minuty wysłała pierwszy wóz do „zony Koli”. Sam Kola, usłyszawszy przedziwne odgłosy (z plaśnięciem zrzucanych paru części samolotu włącznie) mógł koło 10.36 (co potem FAPSI mogła przerobić na 10.56, a więc zmieniając zaledwie jedną cyfrę) faktycznie wpaść tuż przed nadjeżdżającą strażą na pobojowisko i zrobić filmik 1'24'', od strony zaś ul. Kutuzowa mógł nadejść niedługo po nim S. Wiśniewski, by nakręcić swój „film życia” - ponieważ na czas przybywania świadków „katastrofy” zona musiała zostać przez specnaz otwarta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na chwilę otwarcia (zapewne pilnie, ale dyskretnie strzeżonej do rozpoczęcia operacji smoleńskiej) zony musieli ludzie ruskich służb zniknąć np. po rozpaleniu ognisk, a przybyć „zaraz po nadbiegających i nadjeżdżających” świadkach oraz „strażakach” i „medykach” - bo przecież obecność czekistów przed pojawieniem się świadków byłaby zupełnie niewytłumaczalna (wszak czekiści nie mogli się „spodziewać katastrofy”). Kordon wokół całego „miejsca wypadku” powstać więc mógł dopiero po „okazaniu” całego „wypadku” najważniejszym świadkom, takim choćby jak Bahr czy M. Wierzchowski. Obaj byli znakomicie psychologicznie wytypowani przez zamachowców do obsługi „pierwszego wrażenia po wypadku” – podeszły wiekiem Bahr jako zmęczony życiem, słabo-widzący i schorowany człowiek, zaś Wierzchowski jako młodzieniec mający „psychikę chłopca”, który na widok kilku ludzkich zwłok i fragmentów wraku samolotu ulegnie całkowitemu załamaniu. Obaj świadkowie spełnią jednak to podstawowe zadanie, jakim będzie „potwierdzenie wieści” o tym, że „wsie pogibli”. „Potwierdzenie” na podstawie „wyglądu pobojowiska”, bo przecież 96 ciał ofiar tragedii żaden z nich nie będzie wtedy widział, nie będzie widział nawet przybyły z borowcami koło 9.30 pol. czasu J. Sasin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Błyskawiczna akcja jednostek specjalnych&lt;br /&gt;Pamiętamy, jak w „Uwagach” (http://freeyourmind.salon24.pl/345616,uwagi-do-uwag) do ruskiego pseudoraportu „polska strona” wyrażała oburzenie, zdziwienie, zdumienie, zbulwersowanie, zszokowanie etc., że nie tylko nie otrzymała opisu przebiegu akcji strażackiej i ratowniczej, ale też pierwsze wozy (straży i pogotowia) przybyły na miejsce katastrofy ca. kwadrans po „wypadku” (por. też „Biała Księga”, s. 122). Trudno się jednak ruskiej stronie dziwić, że nie dostarczyła takiej dokumentacji, skoro chodziło o działania jednostek specjalnych, a nie zwykłej straży i zwykłego pogotowia. Tam wtedy przy pobojowisku nie było żadnej straży ani żadnego pogotowia, tylko właśnie jednostki specjalne mające „zabezpieczyć” miejsce inscenizacji katastrofy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przybyły te jednostki w tempie ekspresowym. Natychmiast niemalże. Nie mogły jechać na „miejsce wypadku” przez 15 minut i nie jechały. „Katastrofa smoleńska” wydarzyła się bowiem tuż po 8.30/10.30 i one, te jednostki, niezwłocznie udały się na „miejsce wypadku”. Wiśniewskiemu zaś (a wcześniej Koli) udało się wtargnąć na to niezwykłe miejsce z tego prostego powodu, że „otwarto księżycową zonę” na przyjazd polskich świadków z lotniska. Jak jednak wiemy z tego, co nakręcił i co mówił moonwalker, nie pozwolono mu filmować dalej, gdy dotarł do „zony Koli”, mimo że miał zapas taśm i aparat fotograficzny. Po zatrzymaniu zaś przesiedział kilkanaście minut w towarzystwie czekistów i koło godz. 9-tej go wypuszczono po „uświadamiającej rozmowie w cieniu makarowa”, podczas której powiedziano mu tylko jedną podstawową rzecz: „masz wykasować parametry czasowe ze swego filmu i jeśli powiesz, że to nie jest miejsce katastrofy prezydenckiego tupolewa, zginiesz”. I już. Niedługo po 9-tej więc „polski montażysta” może się pierwszy raz spotykać z równie skołowanym wszystkimi wydarzeniami na lotnisku, J. Mrozem i w wielkiej tajemnicy opowiadać o tym, że ma „film z miejsca katastrofy”, ale że coś jest nie tak z tą katastrofą (tego ostatniego stwierdzenia nikt nie będzie traktował 10-go Kwietnia zbyt serio).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam Wiśniewski przyznał w sejmie, że woli być żywym tchórzem niż martwym bohaterem, więc wszedł w ten dil, jaki zaproponowali mu czekiści i zrobił, co do niego należało: usunął parametry zegara kamery, a post factum wstawił takie, jakie zgadzały się z oficjalną narracją. By żyć. Wiśniewski może dziś być jednak żywym bohaterem, jeśli się przyzna do tego, iż dokonał takiej „korekty zegara” na wniosek tych „fachowców wojskowych”, którzy pomagali mu się przygotować do zeznań przed Zespołem Macierewicza, a w ten sposób na pewno ułatwi międzynarodowej komisji śledczej wyjaśnienie wielu spraw związanych z zamachem. Nie on jeden („polski montażysta”) poświadczał nieprawdę w całej sprawie, więc nie musi się obawiać, iż będzie jakąś „czarną owcą”. Cała sprawa bowiem wnet wyjdzie na jaw, a „fachowców wojskowych” zaczną ścigać nowi ludzie. Nie ci, którzy zajęli się osłoną zamachu i pseudośledztwami a la komisja Burdenki czy „komisja Millera”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ani „straż”, ani „pogotowie” nie mogły przybyć po 15 minutach na pobojowisko. To było niemożliwe. Niemożliwa była żadna zwłoka, a akcja była skoordynowana. Odwlekanie przyjazdu „straży” i „pogotowia” było niemożliwe wtedy nie dlatego, że Moskwa obawiałaby się jakiegoś „wstydu”, „zdemaskowania ruskiego dziadowania” czy „kompromitacji przed światem” - Ruscy potrafią wszelkie stereotypy z nimi związane wykorzystywać do celów militarno-operacyjnych oraz dezinformacyjnych. Jednostki specjalne udające straż i pogotowie musiały być od samego początku „po chwili wypadku”, aby uważnie obserwować i kontrolować całą „powypadkową” zonę.  W przeciwnym bowiem razie w ciągu 15 minut od pierwszych „odgłosów katastrofy” nalazłoby z okolic lotniska setki takich Kol i innych Wiśniewskich, by sfilmować księżycowe pobojowisko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Setki ludzi wlazłoby tam i udokumentowało to, że nie ma żadnej katastrofy. Zona więc musiała zostać po chwilowym otwarciu dla wybranych świadków natychmiast zamknięta i otoczona szczelnym kordonem zwłaszcza przed nadciągającymi ludźmi mediów. Co innego bowiem filmik Koli zrobiony komórką, a co innego dokładny podgląd i wideo-zapis „miejsca wypadku” jaki może dać profesjonalna telewizyjna kamera, który może posłużyć później za materiał dowodowy w analizie kryminalistycznej. Podobnie więc, jak niezwłocznie przybyła „straż” i pierwsze „pogotowie”, tak nie zwlekając długo i nie wpadając w żaden hamletowski nastrój „iść/nie iść”, na pobojowisko wyleciał z hotelu Wiśniewski. Był bowiem przekonany, że widział coś dziwnego, co działo się z jakimś małym ruskim samolotem. Na miejscu zaś „okazało się”, że leżą szczątki polskiego tupolewa. Co było dalej, wiemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Katastrofa smoleńska” zaczęła się więc w „godzinie Batera” - stąd właśnie pojawiały się „pierwsze informacje” o „awarii”, „zjechaniu z pasa”, „próbnym lądowaniu”, „rozbiciu się samolotu bez wybuchu” itd. Część osób pojawiła się bowiem na pobojowisku niedługo po pierwszych odgłosach imitujących wypadek, część zaś musiała dopiero dotrzeć, bo nawet nie spostrzegła, że coś się stało. Potem zaś rozkręcona została machina propagandowa z niesamowitymi opowieściami o tym, co wyrabiali polscy piloci nad Siewiernym, a to pochodząc kilka razy do lądowania, a to nie zgadzając się na odejście na zapasowe lotnisko, a to kozakując we mgle, wyglądając ziemi wzrokiem i przede wszystkim spiesząc się na uroczystości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Uwaga do polskich dziennikarzy&lt;br /&gt;Polskim dziennikarzom – tym, którzy nie chcą służyć kłamstwu smoleńskiemu – zalecam więc nieco więcej odwagi, cywilnej odwagi w ujawnianiu tej prostej prawdy, że nie było żadnej katastrofy „prezydenckiego tupolewa” 10 Kwietnia w Smoleńsku. Jest na to mnóstwo dowodów, wystarczy je tylko zebrać i zacząć publikować. Tak bowiem, jak pisał swego czasu prof. J. Trznadel, niezbędna będzie międzynarodowa komisja, która zajmie się sprawą zamachu na polską delegację i zarazem niezbędne będzie powołanie nowego zespołu prokuratorskiego w Polsce, który zajmie się kompleksowym dochodzeniem w sprawie tych „śledztw” (jakie prowadzono, by „ustalić przyczyny katastrofy”, która nie zaistniała). Jest to na pewno historia bez precedensu w dziejach świata. Nigdy do tej pory instytucje państwowe żadnych krajów nie były zaangażowane w coś tak przedziwnego i makabrycznego równocześnie, jak badanie nieistniejącego wypadku lotniczego, a zarazem tuszowanie dokonanego w biały dzień zamachu na wysoką polityczno-wojskową delegację. Nigdy instytucje państwowe kraju, który ucierpiał w wyniku takiego zamachu nie były zaangażowane w coś tak przedziwnego i makabrycznego, jak właśnie tego typu „badanie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa tego zamachu, jako zbrodni przeciwko ludzkości, kwalifikuje się przed Trybunał w Hadze i zapewne w taki sposób zamachowcy będą ścigani. Polskim dziennikarzom, którzy nie chcą służyć kłamstwu smoleńskiemu, a i innym ludziom dobrej woli, pragnę więc powiedzieć, by się nie obawiali ujawniać prawdy, bo tylko w ten sposób może dojść i dojdzie do autentycznego przełomu w całej „smoleńskiej historii”. To będzie zarazem na pewno wstrząs dla wielu osób (nie tylko Polaków), które „wolałyby” myśleć o tragedii polskiej delegacji w kategoriach lotniczej katastrofy, ale wstrząs mam nadzieję ożywczy – zbrodnia z 10 Kwietnia bowiem jest bez precedensu, a więc i bezprecedensowym, fachowym, międzynarodowym dochodzeniem powinna zostać objęta.&lt;br /&gt;* *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Uwaga do min. A. Macierewicza&lt;br /&gt;Na koniec prośba osobista do min. A. Macierewicza, by po pierwsze, jako szef Zespołu smoleńskiego zajął się bardziej losami delegacji prezydenckiej niż moją skromną osobą, a po drugie, by nieco mniejszą uwagą darzył kolegów z SKW, którzy, jak sądzę, otoczyli Zespół swą troskliwą opieką, a których to min. Macierewicz darzy najwyraźniej bezgranicznym zaufaniem, a większą uwagą darzył fakty. Po prostu fakty. To na pewno wyjdzie na zdrowie pracom dochodzeniowym Zespołu. Oczywiście można też w ostateczności zająć takie stanowisko (po tym, co napisałem w poście wyżej), że w takim razie należy poprzesuwać wszystkie dane czasowe np. z FMS-a o te kilkanaście minut wstecz i wszystko się zacznie układać na nowo, ale mam nadzieję, że nie o „analizowanie danych FMS-a” chodzi w ustalaniu przyczyn i przebiegu tragedii z 10-go Kwietnia. Przypominam też p. min. Macierewiczowi, właśnie jemu, bo to on nagłośnił swego czasu tę sprawę, że to w „Białej Księdze”, tworzonej pod jego przewodem, napisane jest na s. 101:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„&lt;span style="font-style: italic;"&gt;11. Zlekceważenie otrzymanego ostrzeżenia o możliwości porwania statku powietrznego&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Z wyjaśnień żołnierza Centrum Operacji Powietrznych SP przywołanych w załączniku nr 49 wynika, że 9 kwietnia 2010 r. Dyżurna Służba Operacyjna SZ przekazała ostrzeżenie o możliwości uprowadzenia statku powietrznego z lotnisk jednego z państw Unii Europejskiej. Brak danych świadczących o wpływie tego ostrzeżenia na działania BOR oraz innych osób, instytucji i organów państwowych zaangażowanych w organizację i zabezpieczenie podróży delegacji z Prezydentem RP na czele do Katynia w dn. 10 kwietnia.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Brak reakcji na zagrożenie terrorystyczne obciążą zwłaszcza szefów służb specjalnych i nadzorującego ich premiera D. Tuska.&lt;/span&gt;”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagrożenie atakiem na samolot z prezydencką delegacją było i nie tylko nie zostało „wyfantazjowane” przez blogerów, jak to łaskawie raczyła powiedzieć p. A. Gargas, lecz informacja o tymże zagrożeniu dotarła do polskich służb wieczorem przed tragicznym porankiem 10-go Kwietnia. Niech więc koledzy z SKW, którzy krzątają się wokół min. Macierewicza, nieco bardziej zakrzątną się wokół tej właśnie kwestii – kwestii zagrożenia atakiem na polską delegację (np. podczas międzylądowania w jakimś miejscu, by przeczekać mgłę), a nie wokół „wybuchu tupolewa na Siewiernym”. Jeśli bowiem nie zajmą się tym koledzy z SKW, zrobią to wnet służby NATO, które na pewno kolegów z SKW będą po całej sprawie gruntownie weryfikować. Tak jak i innych funkcjonariuszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Zakończenie&lt;br /&gt;Polska i Polacy weszli do NATO i traktują NATO jako Sojusz, w którym chcą być i który zapewnić im ma bezpieczeństwo. NATO, nie Układ Warszawski i nie armia czerwona, w bojach zaprawiona. Polacy chcą NATO, a więc będą się od NATO i zachodnich instytucji domagać wsparcia w wyjaśnieniu tragedii z 10 Kwietnia. Instytucje polskie w tej sprawie zupełnie zawiodły. Prezydent Obama ma w bieżącym roku wyborów w USA znakomitą okazję, by wykazać się wspaniałomyślnym gestem wobec Polski właśnie postulując i inicjując powołanie takiej międzynarodowej komisji. Polskie instytucje, jak widzimy to po dwóch latach bezowocnego śledztwa w tak poważnej i tak tragicznej sprawie, nie są w stanie na taki gest się zdobyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I uwaga zamykająca, znów do dziennikarzy: Szanowni Państwo, nie bójcie się, do żadnej wojny nie dojdzie. W samej Rosji wielu ludzi czeka tylko, by się pozbyć Putina-Miedwiediewa i całej tej mafijnej czekistowskiej kamaryli. Możecie więc Państwo potraktować ujawnianie prawdy o zbrodni z 10 Kwietnia, jako pomaganie gnębionemu przez czekistów, narodowi rosyjskiemu, a więc jako walkę o wolność naszą i ich.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-3883983656113766406?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/3883983656113766406'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/3883983656113766406'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2012/01/medytacje-smolenskie-6-godzina-batera.html' title='Medytacje smoleńskie 6: &quot;godzina Batera&quot;'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-8002041052563010131</id><published>2011-12-30T23:45:00.002+03:00</published><updated>2011-12-30T23:51:11.233+03:00</updated><title type='text'>Informacja o książce</title><content type='html'>&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;choćbym pękł, nie wyrobię się do jutra z zakończeniem książki :) Doszło mailowo od różnych osób sporo nowych materiałów (wielkie dzięki), które muszę spokojnie przeanalizować, poza tym trafiłem na jeden zupełnie nowy trop (nie ma jak powrót do najwcześniejszych materiałów, tj. jeszcze zanim narracja moskiewska się "ustabilizowała"), który, jak teraz o nim myślę, po dwóch dniach „burzy mózgu” wydaje się „zupełnie oczywisty” i sam się dziwię, że wcześniej go nie udało się nam odkryć. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tak więc pewnie zasmucę te osoby, które niecierpliwie czekają na moją książkę, ale zwyczajnie nie dam rady. Jest o wiele więcej pracy, niż się spodziewałem, a jednocześnie nie chciałbym „kończyć na siłę”, gdy wciąż sporo rzeczy się przydaje – no i nie chciałbym, by pojawiły się jakieś błędy, jakich pełno w innych książkach „smoleńskich”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Co już mogę powiedzieć o książce, to na pewno będzie bardzo obszerna (puchnie w oczach) – kilkaset stron, mnóstwo przypisów i sporo ilustracji, więc może w ten sposób „udobrucham” tych PT Czytelników, którzy niecierpliwie bębnią palcami po blacie stołu :) Będzie bardzo dużo czytania :), zapewniam. Przez to jednak, że książka jest tak gruba, to sam proces jej technicznego układania (nie mówiąc o stylistycznym cyzelowaniu) już jest czaso- i pracochłonny, a staram się jednocześnie, by pokazywać (krytycznie, rzecz jasna) kilka śledztw naraz – zarówno to związane z hipotezą dwóch miejsc, jak i to Zespołowe, jak i pseudośledztwo oficjalne. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Mogę też już teraz uchylić rąbka tajemnicy, że chyba udało mi się rozwiązać zagadkę „burzy czasów” i „rozregulowanych zupełnie” zegarków 10 Kwietnia, ale nie będę pisał teraz, jak to się udało :), bo to długi, szczegółowy wywód wokół zeznań świadków oraz materiałów wideo, typu 1'24'' oraz filmiki S. Wiśniewskiego. To m.in jest ten nowy trop, a raczej element układanki pozwalający wiele „osobliwości” powiązać jedną nicią. Czekam też jeszcze na potwierdzenie jednej ważnej relacji (nie zdradzam, jakiej). Mam nadzieję, że wiele rzeczy po lekturze stanie się dużo jaśniejszych i łatwiejszych do uporządkowania – także dla tych osób, które nie są w stanie „intelektualnie przyjąć” hipotezy dwóch miejsc, ale są gotowe choćby na pewne przewartościowania w swoim badawczym podejściu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pozostaje mi więc wszystkim PT Czytelnikom życzyć szampańskiej zabawy w sylwestrową noc i przełomowego, także dla smoleńskiego śledztwa, 2012 roku. Szczęśliwego, Błogosławionego Nowego Roku :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-8002041052563010131?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/8002041052563010131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/8002041052563010131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/informacja-o-ksiazce.html' title='Informacja o książce'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-4071524112543817567</id><published>2011-12-20T11:54:00.002+03:00</published><updated>2011-12-20T13:00:12.079+03:00</updated><title type='text'>Medytacje smoleńskie 5: Okęcie, Warszawa</title><content type='html'>&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;1. Zaginiony raport gen. Załęskiego&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;29 kwietnia 2010, a więc niespełna dwa tygodnie po tragedii, „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Czerska&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Prawda&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;” przedstawiała (bez opublikowania źródła, niestety) tezy raportu sporządzonego „kilkanaście godzin po katastrofie” (a przekazanego B. Klichowi), autorstwa gen. Krzysztofa Załęskiego, który po śmierci śp. gen. A. Błasika, pełnił obowiązki szefa Sił Powietrznych (&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7826286,Dlaczego_Tu_154_nie_wylecial_wczesniej.html"&gt;http://wyborcza.pl/1,76842,7826286,Dlaczego_Tu_154_nie_wylecial_wczesniej.html&lt;/a&gt;). Gen. Załęski, dodajmy, miesiąc później, 18 maja, złożył dymisję, nie podając żadnych powodów (&lt;a href="http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/niespodziewana-dymisja-w-silach-powietrznych-gen-k_139755.html"&gt;http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/niespodziewana-dymisja-w-silach-powietrznych-gen-k_139755.html&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/195780/Bessa-w-armii/"&gt;http://www.wprost.pl/ar/195780/Bessa-w-armii/&lt;/a&gt;), ale ten wątek tu pomijam. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wracam do raportu gen. Załęskiego. Wedle niego:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Wojsko chciało, by prezydencki tupolew wyleciał do Smoleńska wcześniej. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nie zgodziła się Kancelaria Prezydenta. Na pokład samolotu zabrała wszystkich dowódców wojskowych, nie pytając o zdanie ministra obrony&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;. (...) [L]otnictwo zaplanowało wcześniejszą godzinę startu tupolewa. Plan przygotowano tak, że Jak-40 z dziennikarzami wystartuje o godz. 5 rano, a Tu-154 - o 6.30 (ostatecznie wystartował dopiero przed 7.30).&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="LEFT"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Wcześniejsza godzina wylotu miała wg płk. R. Raczyńskiego, będącego wtedy jeszcze szefem 36 splt, dać: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;zapas bezpieczeństwa czasu pozwalający np. na zmianę trasy przelotu lub krążenie nad lotniskiem w oczekiwaniu np. na poprawę pogody (...). &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Gdyby tupolew wystartował w planowanym czasie, byłby w Smoleńsku mniej więcej wtedy, kiedy lądował "dziennikarski" jak. -&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt; Ten tupolew to najszybszy latający pasażerski samolot na świecie, odkąd nie latają concordy - mówi płk Raczyński.&lt;/i&gt;”&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Raport miał stwierdzać dalej, że to: „&lt;i&gt;&lt;b&gt;Kancelaria Prezydenta zakwestionowała plany wojskowych lotników&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;. Mówi o tym pismo adresowane do szefa MON 30 marca. "Pismem zastępcy dyrektora gabinetu szefa Kancelarii Prezydenta RP Katarzyny Doraczyńskiej [zginęła w katastrofie] przedstawiono szczegółowy program uroczystości, planowane godziny startów samolotów oraz skład delegacji" - czytamy w raporcie gen. Załęskiego. Start Tu-154 przesunięto na godz. 7 rano.”&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;No i jak dalej drążyła sprawę „&lt;i&gt;Czerska&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Prawda&lt;/i&gt;”, wychodziło, że wg MON: „&lt;i&gt;w ten sposób program został zapięty "na sztywno", bez marginesu bezpieczeństwa czasu. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nie było go na dojazd z innego lotniska niż Smoleńsk&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, bo uroczystość by się mocno opóźniła, a późnym popołudniem miał wyjeżdżać do Polski specjalny pociąg dla Rodzin Katyńskich, prezydent miał wrócić do kraju ok. godz.18.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zalecane prezydenckiemu samolotowi przez rosyjską kontrolę lotów - już w czasie przelotu 10 kwietnia - dwa zapasowe lotniska Mińsk i Witebsk są oddalone od Katynia o 305 i 130 km. Podróż stamtąd samochodami trwałaby od dwóch do czterech godzin”&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="LEFT"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;2. Odnalezione szczęśliwie zawczasu rejestratory&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Jak te wyliczenia odległości ustalali cyrklem na mapie spece z „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Czerskiej&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Prawdy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” to już pikuś. Ciekawe bowiem skąd się wzięła informacja o „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;zalecanych przez rosyjską kontrolę lotów – już w czasie przelotu 10 kwietnia - dwóch zapasowych lotniskach Mińsk i Witebsk&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” - wiemy bowiem ze „stenogramów”, że kto jak kto, ale moskiewska kontrola NIE ZALECA załodze żadnych lotnisk zapasowych, tylko przekazuje namiary na „Korsaża”, czyli wieżę szympansów. Naturalnie, cytowany wyżej we fragmentach przeze mnie, tekst niejakiego Marcina Górki (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7826286,Dlaczego_Tu_154_nie_wylecial_wczesniej.html"&gt;http://wyborcza.pl/1,76842,7826286,Dlaczego_Tu_154_nie_wylecial_wczesniej.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;), pisany był pod koniec kwietnia 2010, a więc na miesiąc przed „ujawnieniem zawartości czarnych skrzynek”, Górka więc, mimo swych najszczerszych chęci, mógł nie wiedzieć, że &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;w tych zapisach z rejestratorów rozmów w kokpicie wyjdzie coś zupełnie innego aniżeli głosiła „wczesna moskiewska narracja”&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; i to – pech chce – potwierdzona „wczesnymi”, bo jakby jeszcze z 10-go Kwietnia, odczytami zawartości tychże rejestratorów (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114891,7757486,Piloci_ladowali_wbrew_zaleceniom__Potwierdza_to_zapis.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114891,7757486,Piloci_ladowali_wbrew_zaleceniom__Potwierdza_to_zapis.html&lt;/a&gt; )&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;„&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Zapis rozmów pilotów Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem wskazuje, że nie bacząc na zalecenia rosyjskiej strony, załoga polska postanowiła lądować&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; - powiedział, wg relacji portalu newsru.com, z-ca prokuratora generalnego Aleksander Bastrykin na spotkaniu z Władimirem Putinem w sztabie operacyjnym na miejscu tragedii.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="LEFT"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Skąd ów bystry prokurator Bastrykin, „Przewodniczący Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej”, mógł wiedzieć wieczorem 10-go Kwietnia, jak wygląda „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;zapis rozmów pilotów Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, jeśli dopiero miano z powagą przewieźć rejestratory z tymi zapisami tychże rozmów do Moskwy na ich (tychże rejestratorów) „komisyjne otwarcie” z udziałem naszych niezawodnych ekspertów oraz wojskowych prokuratorów (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7757743,Sledczy_badaja__czarne_skrzynki__samolotu__Moga_byc.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7757743,Sledczy_badaja__czarne_skrzynki__samolotu__Moga_byc.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;) (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7776781,Rozmowy_pilotow_beda_ujawnione.html"&gt;http://wyborcza.pl/1,76842,7776781,Rozmowy_pilotow_beda_ujawnione.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;? Jeden smoleński diabeł tylko wie. Możliwe, że akurat któryś z tych, co sponiewierali rejestratory (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/369017,o-diablach-co-rejestratory-sponiewierali"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/369017,o-diablach-co-rejestratory-sponiewierali&lt;/a&gt;). Może Bastrykin miał dostęp do jakichś zapisów jeszcze &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;zanim&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; otworzono rejestratory? Oczywiście to jest niewykluczone, a nawet zupełnie możliwe, przy założeniu, że np. te &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;zapisy powstawały, tzn. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;zgrywały&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;się&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;(jak to mówią dźwiękowcy czy producenci muzyczni) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;w różnych miejscach naraz&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;. Takie rzeczy zawodowym realizatorom dźwięku są świetnie znane. Tak choćby Bono nagrywał, jak słyszałem, z sędziwym Frankiem Sinatrą piosenkę „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;I've Got You Under My Skin&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” do płyty „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Duets&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” z 2007 r. - jeden artysta pracował w jednym studiu na jednym końcu USA, a drugi w drugim studiu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Nie tylko zresztą Bastrykin był jakby „zawczasu”, bo podczas wieczornej konferencji z carem, całkiem nieźle poinformowany o zawartości rejestratorów, ale i genialny Szojgu, twierdzący, że  „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Na miejscu katastrofy znaleziono czarne skrzynki. Już rozpoczęła się ich ekspertyza, może wyjaśnić przyczyny katastrofy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7753504,Odnaleziono_czarne_skrzynki_z_samolotu_prezydenckiego.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7753504,Odnaleziono_czarne_skrzynki_z_samolotu_prezydenckiego.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;). Nadzwyczajną wiedzą, jakby odnoszącą się właśnie do jakichś zapisów (choć diabeł smoleński wie, jakich), wykazywał się również wybitny ruski gen. Aloszyn twierdzący na konferencji prasowej, z której migawki obiegły cały świat, że „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;gdy załoga nie wykonała polecenia szefa lotów, ten &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;kilkakrotnie nakazał jej skierowanie maszyny na lotnisko zapasowe&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7754920,Rosja__Polska_zaloga_nie_wypelniala_polecen_kontrolera.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7754920,Rosja__Polska_zaloga_nie_wypelniala_polecen_kontrolera.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;; por. też późniejsze doniesienia ruskiego „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Kommiersanta&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7773832,_Kommiersant___Warunki_ladowania_polskiego_Tu_154M.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7773832,_Kommiersant___Warunki_ladowania_polskiego_Tu_154M.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Jak donosiła „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Czerska&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Prawda&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” już w dniu tragedii, także jakby dysponując wiedzą z jakichś ruskich bezcennych zapisów: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Kontroler lotów radził pilotowi samolotu prezydenta, by ten ze względu na mgłę lądował w Mińsku&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114891,7752603,Odradzano_ladowanie.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114891,7752603,Odradzano_ladowanie.html&lt;/a&gt; – ciekawa składnia, nawiasem mówiąc&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;), co więcej, głosiła, że: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Źródła wojskowe podają, że 15 min przed lądowaniem prezydenta służby kontrolne lotniska zabroniły lądować wojskowemu Ił-76&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; ze względu na złe warunki. On odleciał gdzie indziej&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;.” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;15 minut przed, powtórzmy. To by się akurat zgadzało z zeznaniami stewardessy „dziennikarskiego” jaka-40, która taką właśnie odległość czasową między iłem-76 a tupolewem miała podać podczas przesłuchania w prokuraturze (por. Nisztor i Galimski, „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Kto naprawdę ich zabił?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, s. 50). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;3. Typy bilokacji smoleńskich&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;No tak, pytanie tylko, co to by był za tupolew, skoro ił-76, jak z kolei wiadomo nam z „zapisów” przedziwnych szpul z wieży szympansów, o godz. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;9.39&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; rus. czasu (czyli &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;7.39&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; polskiego) „odchodził na drugi krąg” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/stenogramy-z-wiezy.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/stenogramy-z-wiezy.html&lt;/a&gt; )&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;, zaś o 7.39 pol. czasu to „prezydencki Tu-154M” jeszcze był w polskiej przestrzeni powietrznej, jak przekonują nas niemal wszyscy eksperci już od wielu wielu miesięcy. Co to mógłby być za tupolew? Ano ten, o którym z kolei wspominał cytowany na początku płk. Raczyński a mówiący (w komentarzu do raportu gen. Załęskiego), że „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Gdyby tupolew wystartował w planowanym czasie &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;(tj. o 6.30 pol. czasu – przyp. F.Y.M.)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; byłby w Smoleńsku mniej więcej wtedy, kiedy lądował "dziennikarski" jak&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Mniej więcej wtedy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; - no to by pasowało do takiego „akademickiego kwadransu” odległości czasowej. Domyślamy się jednak, że tupolew, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;który dopiero wystartował z Okęcia o ok. wpół do óśmej naszego czasu, a więc jakieś dobre 2 godziny &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;po&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; jaku-40, nie mógł być o 7.56 (tj. 15 minut po ile-76) nad smoleńskim Siewiernym&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;, choć, rzecz jasna, pojawiające się w „zapisach CVR” pytanie (ponoć o &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;10.25&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; rus. czasu, a o &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;8.25&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; polskiego, czyli - wg oficjalnej narracji - parę minut po przekroczeniu ASKIL i wejściu w ruską przestrzeń powietrzną) brzmiące: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;A wyście wylądowali już?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” i stawiane załodze jaka-40 przez załogę tupolewa w tym właśnie kontekście (wylotu delegacji prezydenckiej dobre 2 godziny później) brzmi nieco zastanawiająco. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Przypadki bilokacji różnych obiektów fizycznych były już sygnalizowane w blogosferze, w przypadku samej... „lotniczej katastrofy” (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/286838,bilokacja-o-8-38"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/286838,bilokacja-o-8-38&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;), oto bowiem o &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;10.38&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;rus. czasu &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;nie kto inny a sam prześwietny gubernator Antufiew miał słyszeć „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;nierealny, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;nienaturalny dźwięk silników i nagle zrobiło się cicho&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, no i (jak wynikało z jego obliczeń przed Zespołem smoleńskim) sam legendarny „polski montażysta” ledwie ściągnął kamerę o godz. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;8.37.34 &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;pol.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;czasu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;(czyli &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;10.37.34 &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;rus.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;czasu)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; sprzed blacharzy, miał też  w ciągu niewielu sekund później mieć słyszenie dziwnego odgłosu silnika, no i widzenie w rozwiewce we mgle  skrzydlatej orki (na temat owej skrzydlatej orki będzie jeszcze w mojej książce, więc cierpliwości :)). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Nie byłoby w tym &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;czasie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; (mam na myśli podaną właśnie godzinę &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;10.38&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;) nic nadzwyczajnego, wszak nawet prowadząca własne „dziennikarskie śledztwo”, trzymające się twardo moskiewskiej narracji, „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Rz&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” parę tygodni „po katastrofie” dotarła do wiekopomnego odkrycia w postaci ruskiej bumagi mówiącej o zerwaniu linii energetycznej w Smoleńsku, i wyszło jej (tejże „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Rz&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, nie linii energetycznej), że do wypadku mogło dojść nie o &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;10.56&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; rus. czasu (jak „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Rz&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” podawała wraz z innymi mediami wcześniej &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/463304.html"&gt;http://www.rp.pl/artykul/463304.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; piórem tego samego P. Zychowicza, co osobiście poleciał jakiem-40 „dziennikarskim” na uroczystości katyńskie), lecz o &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;10.39.35&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/466823.html?p=2"&gt;http://www.rp.pl/artykul/466823.html?p=2&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;), co przy lekkim retuszu zegara atomowego w Smoleńsku, dałoby się nieco do godziny &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;10.38&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; cofnąć - gdyby nie to, iż o &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;10.38&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; tupolew znajdował się jeszcze (wedle „stenogramów CVR”) 10 km od lotniska Siewiernyj. Naturalnie, mogłoby być też tak, że Antufiew krzywo spojrzał na swój zegarek (szkiełko zaparowało lub &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;cziesy&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; niedokładnie chodziły), zaś Wiśniewskiemu parametry czasowe kamery się o tę przysłowiową chwilę rozjechały. Szczęśliwi zresztą i tak czasu nie liczą, jakie zaś może mieć znaczenie jakaś jedna minuta wobec wieczności? Może więc właśnie 10.39/8.39 jest OK? Niech najwybitniejsi eskperci od lotnictwa namierzają dalej.   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;4. Z Okęcia do Briańska?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;No i tak to jest - zaczęliśmy od Okęcia, a znaleźliśmy się w Smoleńsku, a przecież wcale tak być nie musiało. Jak bowiem w innym, tym razem majowym (z 2010 r.), artykule pisała „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Czerska&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Prawda&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, znów powołując się na sobie tylko dostępne źródła, Moskale proponowali przelot do... Briańska:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;„&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Jak powiedział "Gazecie" urzędnik biorący udział w polsko-rosyjskich rozmowach organizacyjnych przed obchodami rocznicowymi, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Rosjanie ostrzegali, że nie mogą dać pełnej gwarancji bezpieczeństwa ciężkim maszynom lądującym w wyposażonym w prymitywny system naprowadzania samolotów na pas startowy porcie lotniczym Siewiernyj w Smoleńsku&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Proponowali międzynarodowy port lotniczy w Briańsku położony około 250 km od Katynia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak jak zapewnił nas nasz rozmówca, prowadzący rozmowy Andrzej Kremer, wiceminister spraw zagranicznych, oraz Andrzej Przewoźnik, sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (obaj zginęli w katastrofie samolotu prezydenckiego),&lt;b&gt; zarzucali gospodarzom, że chcą tylko utrudnić Polakom dostęp do Katynia, i nakłonili Rosjan do wyrażenia zgody na lądowanie w Smoleńsku&lt;/b&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Tę informację potwierdziło nam niezależnie od siebie dwóch przedstawicieli strony polskiej. Jeden z nich ocenił nawet: - &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Niepotrzebnie zmusiliśmy Rosjan do zgody na przyjęcie samolotu w Smoleńsku&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Port lotniczy w Briańsku ma znacznie lepszy system naprowadzania lądujących tam samolotów. W smoleńskim Siewiernym są tylko radiolatarnie, które nie pozwalają pilotowi na precyzyjne określenie kursu. A &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Briańsk ma system SP-80M&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;. On, jak pisze się w gazetach, "automatycznie" naprowadza samolot na pas, czyli sygnalizuje pilotowi każde najmniejsze odchylenie od kursu i glisady, to jest właściwego toru zniżenia - powiedział "Gazecie" jeden z najlepszych rosyjskich pilotów oblatywaczy oraz specjalista od wyjaśniania przyczyn katastrof lotniczych. - Mówiłem już wcześniej czytelnikom waszej gazety, że piloci prezydenckiego Tu-154 w zasadzie zawsze lądowali tylko na tak wyposażonych lotniskach. Moim zdaniem &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;w Briańsku bez problemów siedliby nawet przy widoczności praktycznie zerowej &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;- dodał ekspert.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;To dopiero musi być ruski zacny port, w którym „przy widoczności praktycznie zerowej” nawet polscy piloci, którzy mają w zwyczajach podczas lądowania we mgle, „szukać ziemi wzrokiem” (co także ustalili najlepsi ruscy eksperci (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7842978,Rosyjscy_eksperci__Pilot_szukal_ziemi_wzrokiem.html"&gt;http://wyborcza.pl/1,76842,7842978,Rosyjscy_eksperci__Pilot_szukal_ziemi_wzrokiem.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;)) -  „bez problemów siedliby” (por. też (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/215934/Oficerowie-monitorujacy-lot-Tu-154-Witebsk-jest-na-Bialorusi/"&gt;http://www.wprost.pl/ar/215934/Oficerowie-monitorujacy-lot-Tu-154-Witebsk-jest-na-Bialorusi/&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/briansk-i-okolice.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/briansk-i-okolice.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;). Bez problemów, to naprawdę musiałoby być coś. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Wariantu z Briańskiem jednak nie brał pod uwagę „BOR”, który, jeśli już to, miał – co piszę za genialnym gen. Janickim – rozpracowane warianty mińsko-witebskie (cyt. za M. Górką): &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Zapytaliśmy BOR, jak zorganizowano by transport delegacji, gdyby pilot Tu-154 zdecydował się lądować w Mińsku lub Witebsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Natychmiast skontaktowalibyśmy się z polskim MSZ, rosyjską Federalną Służbą Ochrony lub jej białoruskim odpowiednikiem. Na któreś z tych lotnisk podstawiono by samochody i zorganizowano by podróż do Smoleńska w odpowiedniej asyście&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt; - mówi szef BOR gen. Marian Janicki. Jego zdaniem sformowanie takiej kolumny nie trwałoby dłużej niż godzinę od podjęcia decyzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jednak BOR nie powinien wcześniej zadbać o to, by na lotniskach czekały samochody w zapasie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie ma takiej procedury, która nakazywałaby wystawienie kolumn samochodowych na innych lotniskach niż docelowe, ujęte w planie. To jest niemożliwe i niepotrzebne. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Alternatywny transport organizuje się z lotniska, o którym już wiadomo, po zmianie planu&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt; - podkreśla gen. Janicki. Dodaje, że w przeszłości bywały sytuacje, gdy delegacja musiała lądować w innym niż przewidziano miejscu z powodu złych warunków atmosferycznych. - Zawsze &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;transport organizowano, gdy było już znane ostateczne miejsce lądowania &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;- mówi szef BOR.&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="LEFT"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nic dziwnego, rzecz jasna, iż 10-go Kwietnia „alternatywnego transportu nie organizowano” (przynajmniej oficjalnie, bo prawda wciąż leży przed nami nieco zakryta), skoro niemal żadnej łączności (pomijając dwa enigmatyczne telefony koło godz. 8.20) z polską delegacją nie było, zaś słynne rozmowy załogi tupolewa i załogi jaka-40 „zapisane” na dziwnych szpulach budzą wiele, chyba całkiem uzasadnionych, wątpliwości (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/373534,kotwice-pierwszej-hipotezy-zamachowej"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/373534,kotwice-pierwszej-hipotezy-zamachowej&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/konferencja-zespou-smolenskiego.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/konferencja-zespou-smolenskiego.html&lt;/a&gt;). Przypomnę, już tylko z kronikarskiego obowiązku, że wariant Briańska analizowała też grupa „kolegów z wojska” stojąca za książką „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Zbrodnia smoleńska. Anatomia zamachu&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;” (&lt;a href="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zbrodnia-smole%C5%84ska-recenzja-Free-Your-Mind.pdf"&gt;http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zbrodnia-smole%C5%84ska-recenzja-Free-Your-Mind.pdf&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/refleksje-po-lekturze-zbrodni.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/refleksje-po-lekturze-zbrodni.html&lt;/a&gt;).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Jak poza tym twierdził „C.K.” przywoływany w „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Białej&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Księdze&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” na. s. 66 – i tak kwestia ochrony Prezydenta nie należała do obowiązków BOR, skoro: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Na lotnisku nie planowano obecności żadnego funkcjonariusza BOR. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;W przypadku gdyby delegacja prezydencka wylądowała na innym lotnisku, za zabezpieczenie – to jest zapewnienie ochrony przy lądowaniu i przyjeździe na miejsce wizyty odpowiadałyby służby rosyjskie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;. Jest to zwyczajowo przyjęta modelowa procedura działania służb ochrony w każdym kraju (…) &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Mieli przewidziane możliwości działania w przypadku lądowania w Moskwie Domodiewo, Witebsku i Mińsku&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;. (…) Byłem po raz pierwszy na przygotowaniu pobytu zagranicznego osoby ochranianej, nie zetknąłem się nigdy z sytuacją zmiany miejsca lądowania samolotu.&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” Tak więc, nawet gdyby łączność z załogą była, to i tak BOR czekałby, aż Ruscy zabezpieczą miejsce, bo, jak pamiętamy z opowieści Janickiego, „ochronę zapewnia gospodarz, ochronę zapewnia gospodarz”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;BOR nawiasem mówiąc, dostaje 10-go w godzinach porannych z COP telefon z zapytaniem o lotniska zapasowe dla prezydenckiej delegacji: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;W dniu 10 kwietnia 2010 r. o godz. 7.00 objąłem służbę oficera operacyjnego BOR w centrum kierowania. Ok. godz. (…) zadzwonił do mnie dyżurny operacyjny z centrum operacji powietrznych. Zapytał mnie, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;czy wiemy coś o możliwości innego miejsca lądowania z uwagi na złe warunki atmosferyczne nad lotniskiem w Smoleńsku.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; W moich dokumentach nie było informacji o możliwych lotniskach zapasowych, niczego takiego nie pamiętam. Nie miałem jakichkolwiek informacji czy dotyczących pogody w Smoleńsku, czy wyboru innego miejsca lądowania. Odpowiedziałem, że nie mam żadnych informacji i &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;poprosiłem, że w przypadku gdyby COP miał jakieś informacje o innym miejscu lądowania, poinformował mnie o tym. Chodziło o konieczność poinformowania o tym służb dyplomatycznych na miejscu oraz naszych funkcjonariuszy zabezpieczających wizytę Pana Prezydenta na terenie Federacji Rosyjskiej.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; Kilka minut po tym telefonie, około 8.55 jeden z naszych oficerów czekających na przyjazd Prezydenta w Katyniu C. K. zadzwonił do mnie z pytaniem, czy mamy jakieś informacje, gdyż dochodzą do nich niepokojące sygnały, że może być problem, bądź że jest problem z lądowaniem samolotu.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Niestety w „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Białej&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Księdze&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, na s. 99 i 108, nie jest podana precyzyjna godzina tego połączenia, ale możemy się domyśleć, że było to koło 8.50, co oczywiście kłóci się z relacją innego borowca – por. s. 52: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;W dniu 10 kwietnia 2010 r. objąłem służbę zastępcy oficera operacyjnego BOR w centrum kierowania BOR. (…) &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Kolejną informacją dotyczącą tego lotu był telefon z Centrum Operacji Powietrznych, było to ok. godz. 8.30, może kilka minut później&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;. Oficer, który pełnił tam służbę powiadomił nas o złych warunkach atmosferycznych nad Smoleńskiem i zapytał, czy jest nam coś wiadomo w tej sprawie. Spytał też, czy istnieje możliwość lądowania na lotnisku zapasowym&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”. Jak jednak już się przyzwyczailiśmy w „zeznaniach okołosmoleńskim”, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;nikomu wtedy nie chodził dokładnie zegarek, zwłaszcza osobom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo delegacji prezydenckiej&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;, zaś do tej pory żadna, podkreślam żadna, z instytucji zajmujących się „przyczynami katastrofy” nie opublikowała w całości stenogramów rozmów oficerów COP-u.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="LEFT"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nam w tych medytacjach nie chodzi tym razem o to, czy faktycznie poleciano by z delegatami np. do Briańska (przy oficjalnie zaplanowanych lotniskach białoruskich), jak to choćby z opublikowanych fragmentów dialogów w COP-ie by wynikało (&lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/215934/Oficerowie-monitorujacy-lot-Tu-154-Witebsk-jest-na-Bialorusi/"&gt;http://www.wprost.pl/ar/215934/Oficerowie-monitorujacy-lot-Tu-154-Witebsk-jest-na-Bialorusi/&lt;/a&gt;), lecz o to, że w tych wielu opracowaniach dokonywanych &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;ex&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;post&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; tragedii (bez względu na to, czy chodzi o akustyków z kancelarii Prezydenta, czy o ludzi z MSZ, czy wreszcie o środowiska mundurowe tudzież związane z różnymi służbami), pojawia się jeden wielce zastanawiający motyw: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;zrzucania winy na zmarłych &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;(i na ich decyzje)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Pozostaje nam więc w ostateczności poszukać w dokumentach pisanych przez (nieżyjące już) osoby, którym imputuje się jakieś niedociągnięcia i sprawdzić, czy faktycznie to, co im się imputuje, znajduje w tychże dokumentach jakieś potwierdzenie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;5. Umarli bronić się nie mogą?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Poczytajmy najpierw, co piszą żywi. Jeśli bowiem już 30 marca (po rzekomym piśmie śp. K. Doraczyńskiej) jasne było, że wylot jest o 7-mej, to jakim sposobem część pasażerów mogła być o 4-tej na lotnisku?: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Staszek &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;(Mikke – przyp. F.Y.M.)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;mówił, że leci samolotem o bardzo wczesnej godzinie, o 3 lub 4 rano&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; – wspomina jego przyjaciółka, mecenas Ewa Stawicka. – Już po katastrofie dowiedziałam się, że poleciał później wraz z prezydentem&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/466762.html"&gt;http://www.rp.pl/artykul/466762.html&lt;/a&gt;). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Tylko takim sposobem, że swój wylot miała wcześniej i to nie tupolewem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;W szeroko komentowanej w blogosferze relacji P. Świąder z RMF-u pisał zaś: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Nasz samolot miał odlecieć o 5 rano&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;. Rzadko mam okazję towarzyszyć Prezydentowi w czasie oficjalnych wizyt, tym razem, na wyjazd do Katynia zgłosiłem się na ochotnika. Dopiero &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;na Okęciu okazało się, że dziennikarze mają lecieć Jakiem, a dopiero godzinę po nas wystartuje Tupolew&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;. OK - pomyślałem, widocznie zabrakło dla nas miejsca w "Tutce".&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/pawel-swiader/komentarze/news-pawel-swiader-boje-sie-powrotu-do-polski,nId,272706"&gt;http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/pawel-swiader/komentarze/news-pawel-swiader-boje-sie-powrotu-do-polski,nId,272706&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Z czego z kolei by wynikało, że &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;jakiś wylot planowany był na piątą – i to tupolewem, na Okęciu jednak doszło do zmiany tego właśnie planu&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; - i ogłoszono dziennikarzom, że lecą jakiem-40 (wsadzono ich najpierw do 045, potem przesadzono do 044) i że tupolew odleci GODZINĘ później, co znaczyłoby, że o 6 rano. (Jest jednak kilka relacji świadczących o wylocie tupolewa dopiero o 7.30 – pytanie zatem: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;jaki samolot i z kim na pokładzie wystartował między jakiem-40 a tupolewem, a ściślej, między 5.30 a 6 rano, oraz dlaczego jego wylot i przelot został utajniony&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;? Jak-40 – ten trzeci „czekający w hangarze”, tak jak oznajmiono dziennikarzom? CASA – taka jak ta, co leciała 7-go? Czy jeszcze inny samolot? (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/05/by-jeszcze-jeden-samolot_31.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/05/by-jeszcze-jeden-samolot_31.html&lt;/a&gt;)) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Powyższy scenariusz kłóci się z tym, co udało się ustalić gen. Załęskiemu i podać w jego raporcie. Jak z kolei pisali mundurowi autorzy „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Zbrodni smoleńskiej...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;”, zamieszczając nawet skan stosownego dokumentu wysłanego przez kancelarię Prezydenta do Arabskiego (por. &lt;a href="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zbrodnia-smole%C5%84ska-recenzja-Free-Your-Mind.pdf"&gt;http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zbrodnia-smole%C5%84ska-recenzja-Free-Your-Mind.pdf&lt;/a&gt;, s. 48), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;jeszcze 9 marca 2010 r. start tupolewa zaplanowany był na godz. 6.30 pol. czasu &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;(zaś start jaka-40 na 5.00). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;U dołu dokumentu widnieje zresztą pieczątka i podpis &lt;b&gt;mjr. Zbigniewa Gontarczyka z 36 splt&lt;/b&gt; (zamieszczałem ten skan w mojej recenzji) – z datą 12-04-2010. Jak pamiętamy, anonimowy urzędnik kancelarii Prezydenta (typuję „pana Wierzchowskiego” lub „pana Sasina”) &lt;b&gt;nie był w stanie stwierdzić, kto był autorem tego dokumentu&lt;/b&gt;, ponieważ „&lt;i&gt;pieczątka się nie odbiła, czy jakoś jej faks nie uchwycił&lt;/i&gt;”, zaś parafka okazała się „&lt;i&gt;nieczytelna&lt;/i&gt;” - i wskazywał na „pana Strużynę” jako „koordynatora wszystkiego”. Na kogo z kolei wskazałby „pan Strużyna”, tego jeszcze nie wiemy, gdyż nie trafiło się do tej pory jego publiczne przesłuchanie przed Zespołem smoleńskim.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z tego jednak, co miał ustalić raport gen. Załęskiego sporządzony kilkanaście godzin po tragedii, z kancelarii Prezydenta wyszło jeszcze parę tygodni później po 9-tym marca, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;pismo z 30 marca 2010 r., a więc na półtora tygodnia przed wylotem delegacji, zmieniające wcześniejsze ustalenia z 36 splt&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Dokumentu tego nie znalazłem w „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Białej Księdze&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;” Zespołu (&lt;a href="http://naszdziennik.pl/zasoby/smolensk/bialaksiega.pdf"&gt;http://naszdziennik.pl/zasoby/smolensk/bialaksiega.pdf&lt;/a&gt;), mimo że jest w niej np. dokument autorstwa śp. K. Doraczyńskiej z 4 marca 2010 do niesławnego „pana Strużyny”. Pismo  Doraczyńskiej z 30 marca 2010 nie figuruje także, o ile wiem, w opasłej dokumentacji millerowców – może jednak dołączone zostało chociaż do raportu gen. Załęskiego? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Jeśli zajrzymy ponownie do „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Białej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Księgi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, to na s. 50 przytoczony jest mail Doraczyńskiej z &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;11&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;marca&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; kierowany do pracowników kancelarii Prezydenta, w którym pada zdanie: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;na dzień dzisiejszy &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Darku zamów proszę TUtke i JAKa i pewnie ruszą 2 samochody z Polski &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;(z załaga KP RP)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, z czego można by wnioskować, że jeszcze 9-go marca (vide bumaga „bez autora” podana w „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Zbrodni&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;smoleńskiej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;...”) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;dokładnych ustaleń z 36 splt, co do wylotu, wcale nie było&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;. To z kolei stoi w sprzeczności z tym, co miał zeznać „mjr P.O. z 36 splt”: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;zamówienie na lot Prezydenta RP &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;na trasie Warszawa–Smoleńsk–Warszawa na dzień 10.04.2010 &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;wpłynęło 10.03.2010&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;i&gt; (…) w dniu 30.03.2010 wpłynęło zamówienie na lot Premiera trasie Warszawa–Smoleńsk–Warszawa na dzień 7.04.2010&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” („&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Biała&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Księga&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, s. 83). Jak jednak z tego zeznania widać, nie ma mowy o żadnym piśmie z 30 marca, które dotyczyłoby wylotu delegacji Prezydenta, zaś zgadzałoby się to zeznanie z dziwnym (bo „bez autora”) dokumentem z 9 marca, zgłaszającym, przypominam, godz. 6.30 pol. czasu (jako start tupolewa) – no i zgadzałoby się ono z „ustaleniami” słynnej „komisji Millera”: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;W dniu &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;9.03.2010 r. Zespó&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;ł &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Obs&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;ł&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;ugi Organizacyjnej Prezydenta RP wyst&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;ą&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;pi&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;ł &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;do 36 splt &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;z zamówieniem na transport lotniczy do SMOLE&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ń&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;SKA w dniu 10.04.2010 r. dwoma samolotami (Tu-154M i Jak-40)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” (s. 13, pseudoraportu).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Niżej natomiast we wzmiankowanym mailu Doraczyńskiej jest jeszcze ważniejsze sformułowanie dotyczące... podziału grupy naszych żurnalistów mających lecieć na katyńskie uroczystości: „&lt;i&gt;dziennikarzy zgodnie z ustaleniami weźmiemy 14, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;połowa w JAKu i połowa w TU&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;” Wychodziłoby więc na to, że nie musiało być planu z upakowaniem wszystkich dziennikarzy w „dziennikarskim jaku-40”, jak nam to opowiadał pewien „ocalony z katastrofy”, a zdziwienie  Świądra z RMF-u na Okęciu, gdy się dowiedział, że wcale nie lecą tutką, było zupełnie naturalne. I czytamy dalej w tym samym mailu Doraczyńskiej: „&lt;i&gt;&lt;b&gt;Adam dowiedź się kiedy TVP i inne media się wybierają (bo może większość zostanie tam po 7.04 i wtedy pula miejsc w samolocie się zwiększy) (...)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Faktem zaś jest, że część ludzi mediów, dokładnie tak, jak przewidywała Doraczyńska, rzeczywiście została w Smoleńsku po 7-mym kwietnia. Robi się ciekawie, prawda?, zwłaszcza że &lt;b&gt;11 marca, a więc tego samego dnia, kiedy poszedł mail Doraczyńskiej do jej kolegów z kancelarii, M. Jakubik pisze do D. Jankowskiego &lt;/b&gt;(tego samego, co był jednym z adresatów maila Doraczyńskiej), że coś jest nie tak z lotniskiem w Smoleńsku („&lt;i&gt;Rosjanie twierdzą że ono niezbyt działa&lt;/i&gt;”; „&lt;i&gt;Biała&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Księga&lt;/i&gt;”, s. 52, 72). O tym mailu o „niezbyt działającym lotnisku” (jednego z pracowników kancelarii do drugiego), jak pamiętamy z przesłuchań przed Zespołem smoleńskim, nic kompletnie nie wiedzieli ani „pan Wierzchowski”, ani „pan Sasin”, czyli dwaj najsłynniejsi akustycy z kancelarii Prezydenta. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ciekawie byłoby więc, gdybyśmy znali raport gen. Załęskiego, ba, ale podobnie jak z tym „zmieniającym wcześniejsze ustalenia”, dokumentem kancelarii Prezydenta (z 30-go marca 2010 r.), rzecz się ma z tajemniczym raportem gen. Załęskiego. Nie ma go ani w „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Białej Księdze&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;”, ani w dokumentacji millerowców, ani nawet wzmianki o nim nie ma w tzw. „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Polskich Uwagach&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;” do raportu komisji Burdenki 2 (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/345616,uwagi-do-uwag"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/345616,uwagi-do-uwag&lt;/a&gt;). Nie podejrzewam oczywiście, by to gen. Załęski sporządził wadliwie swój dokument (przedłożony ówczesnemu ministrowi obrony), lecz, że to &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;jego jako óczesnego p.o. szefa Sił Powietrznych, przy konstruowaniu tego raportu wprowadzono w błąd&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;. Z tego też powodu dobrze by było, by ów raport ujrzał w końcu światło dzienne i by przyjrzała się mu choćby prokuratura wojskowa, nawet jeśliby raport leżał gdzieś na dnie szuflady obecnego szefa MON. No, chyba że raport już przestał istnieć.   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;W tekście Górki pojawia się jeszcze taka informacja:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Kancelaria Prezydenta nie pytała MON o zgodę w sprawie zabrania na pokład najwyższych dowódców polskiej armii &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;(w katastrofie zginęło sześciu). 17 marca minister Bogdan Klich otrzymał jedynie informację podpisaną przez szefa prezydenckiej kancelarii Władysława Stasiaka (zginął w katastrofie): "Pan Prezydent zamierza zaprosić do wzięcia udziału w tej uroczystości najważniejszych dowódców Wojska Polskiego".&lt;br /&gt;- Nie mieliśmy nic do powiedzenia - mówi nasz rozmówca w resorcie obrony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowódcy dostali zaproszenia datowane 25 marca. Były adresowane osobiście, jeden z dowódców przerwał urlop, by polecieć do Katynia z prezydentem Lechem Kaczyńskim. - &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nie wiedzieli, że tylu ich leci naraz. Zobaczyli się dopiero na pokładzie samolotu - mówi nasz informator.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;(był z nimi na pokładzie czy ich na ten pokład prowadził? - przyp. F.Y.M.) &lt;/span&gt;&lt;i&gt;- Oczywiście, takie rzeczy się zdarzały, już latali razem np. do Afganistanu, ale nie wszyscy naraz.&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Oczywiście ostatnią osobą, która powinna udawać świętego po największej tragedii, jaka dotknęła Polskę po wojnie, jest B. Klich, na co zwracał uwagę nawet Hypki (&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7818023,Hypki__Po_Miroslawcu_i_Smolensku_Klich_powinien_odejsc.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7818023,Hypki__Po_Miroslawcu_i_Smolensku_Klich_powinien_odejsc.html&lt;/a&gt;), ale mogło być tak, że faktycznie tenże Klich nic nie wiedział o tym, co się dzieje na Okęciu 10-go, tzn. nie on akurat musiał podejmować wtedy poranne decyzje (to tak czy tak kwestia do ustalenia w dalszym śledztwie – kiedyś w wolnej Polsce). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Jeśli jednak nie Klich, to ktoś inny musiał decydować – zarówno na wojskowym, jak i ministerialnym poziomie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Okęcie to nie postój taksówek, gdzie można sobie dowolnie wsiąść do pojazdu i udać w podróż, zwłaszcza że, jak podkreślano w „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Białej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Księdze&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”, 9 kwietnia wieczorem nadeszło do Polski, do Dyżurnej Służby Operacyjnej Sił Zbrojnych „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;ostrzeżenie o możliwości uprowadznia statku powietrznego z jednego z lotnisk Unii Europejskiej&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” (s. 109) – przekazane do COP, ale i do Ośrodków Dowodzenia i Naprowadzania oraz do bazy w Mińsku Mazowieckim (s. 110). W komentarzu do tej informacji dodawano w „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Białej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Księdze&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;”: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Brak danych świadczących o wpływie tego ostrzeżenia na działania BOR oraz innych osób, instytucji i organów państwowych zaangażowanych w organizację i zabezpieczenie podróży delegacji z Prezydentem RP na czele do Katynia w dn. 10 kwietnia. &lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;i&gt;Brak reakcji na zagrożenie terrorystyczne obciąża zwłaszcza szefów służb specjalnych i nadzorującego ich premiera D. Tuska&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;(s. 109).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Albo więc ktoś świadomie dokonał usadzenia wszystkich wysokich rangą dostojników cywilnych i wojskowych na pokładzie jednego samolotu, by nie tylko złamać przepisy, ale i narazić ich na śmiertelne niebezpieczeństwo – albo też delegację rozdzielono na (przynajmniej) dwa samoloty, z których wylot jednego został „utajniony” (np. ze względów bezpieczeństwa w związku z terrorystycznym zagrożeniem). I teraz osoby, które podjęły takie a nie inne decyzje na Okęciu, skrywają się za zmarłymi lub za dziwnymi dokumentami, licząc, że prawda nigdy nie wyjdzie na jaw.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;Mylą się. Bardzo się mylą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 100%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/05/okecie-10-kwietnia.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/05/okecie-10-kwietnia.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 100%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://arturb.salon24.pl/279487,ludzie-pana-prezydenta"&gt;http://arturb.salon24.pl/279487,ludzie-pana-prezydenta&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; font-weight: normal; line-height: 100%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/gdzie-jest-dyrygent-z-okecia.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/gdzie-jest-dyrygent-z-okecia.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 100%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/460202,463122-8-56---tydzien-po-katastrofie.html"&gt;http://www.rp.pl/artykul/460202,463122-8-56---tydzien-po-katastrofie.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/373534,kotwice-pierwszej-hipotezy-zamachowej#comment_5460850"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/373534,kotwice-pierwszej-hipotezy-zamachowej#comment_5460850&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; border: none; padding: 0cm; line-height: 100%; text-decoration: none" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="background: #ffffff"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/373534,kotwice-pierwszej-hipotezy-zamachowej#comment_5460871"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/373534,kotwice-pierwszej-hipotezy-zamachowej#comment_5460871&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-4071524112543817567?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/4071524112543817567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/4071524112543817567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/medytacje-smolenskie-5-okecie-warszawa.html' title='Medytacje smoleńskie 5: Okęcie, Warszawa'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-4670245154410006488</id><published>2011-12-15T13:30:00.005+03:00</published><updated>2011-12-15T14:07:29.996+03:00</updated><title type='text'>Kotwice pierwszej hipotezy zamachowej</title><content type='html'>&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Istnieją dwie hipotezy dot. zamachu dokonanego na polskiej delegacji – pierwsza, mówiąca o tym, że przeprowadzono go na Siewiernym (np. za pomocą broni termobarycznej) podczas schodzenia przez załogę tupolewa na wysokość decyzji oraz druga, że ataku na delegację dokonano na innym lotnisku, np. zapasowym (i/lub w czasie ucieczki z tego lotniska (wersja badana od dłuższego czasu przez blogera &lt;b&gt;Albatros... z lotu ptaka&lt;/b&gt;&lt;b&gt;; &lt;/b&gt;spójnik „i” wcale nie jest tu użyty błędnie, jeśli weźmiemy pod uwagę rozdzielenie delegacji na 2 samoloty (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/kwestia-trzeciego-samolotu-i-okeckich.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/kwestia-trzeciego-samolotu-i-okeckich.html&lt;/a&gt;; &lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/04/czas-na-nowa-narracje.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/04/czas-na-nowa-narracje.html&lt;/a&gt;))), zaś na Siewiernym jedynie zainscenizowano „miejsce katastrofy”. Pierwsza z hipotez, ku której skłania się m.in. Zespół A. Macierewicza, przymocowana jest do okolic północnego, wojskowego lotniska w Smoleńsku, jak można sądzić, za pomocą trzech kotwic, które skrótowo możemy określić: &lt;b&gt;CVR&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;FMS&lt;/b&gt; oraz &lt;b&gt;BOR.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Kotwica-CVR.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;O pierwszej z nich już kiedyś, tj. w czerwcu br., pisałem (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/konferencja-zespou-smolenskiego.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/konferencja-zespou-smolenskiego.html&lt;/a&gt;), ale sądzę, że warto pewne rzeczy jeszcze uwypuklić, bo być może nie są one do końca dopowiedziane. O co bowiem chodzi, z &lt;b&gt;kotwicą-CVR&lt;/b&gt;? Nie o to, że Ruscy 10-go „znaleźli” rejestratory i nocą owego dnia, gdy mogli już przybyć polscy eksperci (noc elegancko zakryła i tak już rozbebeszone machinami pobojowisko), „okazali” te rejestratory (tak się złożyło, że jakoś nie były one w tych miejscach, gdzie je rzekomo „znaleziono”, ale to drobiazg). Nie o to, że, jak wykazało już wiele osób i wiele analiz blogerskich, materiały te ewidentnie są zmontowane, pocięte etc. i nie mogą być potraktowane jako DOWODY w śledztwie. Nie o to, że się „szczęśliwie” nagrało ca. 40 minut „rozmów w kokpicie”, choć zwykle rejestruje się w czarnych skrzynkach o 10 minut mniej. O to, że &lt;b&gt;jest tam komunikacja załogi jaka-40 z załogą tupolewa dotycząca lotniska Siewiernyj, warunków na nim panujących i zachęcająca do lądowania&lt;/b&gt;. Tak, zachęcająca do lądowania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Jak powinna wyglądać rozmowa załogi jaka-40 z pilotami tupolewa, jeśli ta pierwsza widziała, co się dzieje na Siewiernym? A widziała, wiemy to z relacji członków tej załogi i relacji dziennikarskich (chodzi, rzecz jasna, o pasażerów jaka). Po pierwsze Wosztyl powinien był zacząć od tego, że COŚ JEST NIE TAK, ponieważ nie tylko opadła cholerna mgła, lecz przede wszystkim ił-76 z ruską ochroną NIE WYLĄDOWAŁ, a więc &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;nie został zrealizowany jeden z istotnych punktów przewidzianego na 10-go scenariusza&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Nie ma przewidzianej ochrony dla polskiego Prezydenta. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Powinien zatem Wosztyl zaproponować załodze tupolewa 1) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;przeczekanie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; w powietrzu, bo nie wiadomo, co się dzieje, 2) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;skontaktowanie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; się &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;z&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; ruską &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;kontrolą&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;obszaru&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; w celu ustalenia, dokąd udał się w takim razie ił-76, którego przybycie miało poprzedzać przylot polskiej delegacji, 4) (ewentualnie) skierowanie się na zapasowe lotnisko w celu międzylądowania i powiadomienie o tym np. organizatorów uroczystości. Ostatnią rzeczą, jaką powinien był powiedzieć, to skłaniać do podejścia na Siewiernym. Tymczasem Wosztyl ni mniej ni więcej, tylko mówi: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;powiem szczerze, że &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;możecie spróbować jak najbardziej&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;. Dwa APM-y są, bramkę zrobili, tak że &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;możecie spróbować&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” - innymi słowy – mówi im po prostu „możecie podejść do lądowania”, kiedy właśnie NIE mogą. Nie ma ku temu ani warunków pogodowych, ani „formalnych”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W ostateczności Wosztyl mógł powiedzieć pilotom tupolewa, żeby jakiś czas przeczekali w powietrzu, a sam mógł PODEJŚĆ DO DELEGACJI na płycie lotniska i &lt;b&gt;dowiedzieć się, jaki jest plan dalszych działań&lt;/b&gt;, skoro NIE WYLĄDOWAŁ ił-76; tzn. czy przypadkiem załoga Tu-154M już teraz nie powinna przekierować samolotu gdzie indziej. Zauważmy zresztą, że takie pytanie (o dalszy plan działań) nie pada ze strony załogi tupolewa pod adresem ruskiej wieży – a chyba powinno. Załoga powinna się upewnić, jak wygląda scenariusz, skoro ruska ochrona nie wylądowała, tj. piloci powinni dopytać: &lt;b&gt;gdzie&lt;/b&gt; w takim razie &lt;b&gt;skierowano iła-76&lt;/b&gt; oraz: &lt;b&gt;co się stało, że ił-76 nie wylądował&lt;/b&gt;. Z „dialogów z wieżą” zaś wynikałoby, że „nie ma sprawy”, a brak iła z ochroną nie jest właściwie żadnym problemem. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Gdyby tego było mało (wedle sfałszowanych zapisów CVR): załoga nie przekazuje tej niezwykle istotnej informacji (o braku ruskiej ochrony na lotnisku) Prezydentowi, a przecież taka byłaby naturalna kolej rzeczy: „&lt;i&gt;&lt;b&gt;Panie Prezydencie, coś jest nie tak, Ruscy z ochroną nie wylądowali&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, spróbujemy wobec tego ustalić z kontrolą obszaru, co się dzieje i dopiero wtedy zabierzemy się za ewentualne podchodzenie do lądowania, zwłaszcza że warunki pogodowe są nie najlepsze&lt;/i&gt;”. Tak zrobiłby każdy myślący pilot w takiej sytuacji, wioząc tak ważną delegację. Ewentualnie zaproponowałby jeszcze skontaktowanie się (np. kogoś z BOR-u na pokładzie) z osobami czekającymi na Siewiernym lub z innymi organizatorami uroczystości. Nie było bowiem żadnego pośpiechu, a samolot nie miał żadnej usterki technicznej, która do jakichś gwałtownych ruchów załogę by zmuszała, zaś, powtarzam, ważny punkt scenariusza nie został zrealizowany. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ta  analizowana po wielokroć rozmowa załogi jaka-40 z załogą tupolewa jest przedziwna z mnóstwa powodów i cały czas się zastanawiam, czy tej pierwszej grupie &lt;b&gt;nie wyszli na spotkanie towarzysze z CzeKa zaraz po przyziemieniu jaka-40 na Siewiernym i wyjeździe dziennikarzy&lt;/b&gt;. Bliskie spotkanie III stopnia czekistów z polskimi pilotami byłoby zupełnie zrozumiałe, skoro załoga (wedle oficjalnej narracji) &lt;b&gt;złamała przepisy, lądując &lt;/b&gt;- to jest po komendzie nakazującej odejście na II krąg, nie poderwała samolotu, tylko przyziemiła. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;09:14:09 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РЗП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;2, на курсе, глиссаде./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;2 na kursie, ścieżce.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:14:16 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Давай, давай, давай, смотри./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dawaj, dawaj, dawaj, spójrz.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:14:21 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;А&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Ближний (нрзб)./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Bliski&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;(niezr.)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:14:22 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РЗП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;1, на курсе, глиссаде./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;1, na kursie, ścieżce.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;09:14:27 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Не видно, пока не вижу./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nie widać, na razie nie widzę.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:14:30 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;А&lt;/span&gt; (нрзб)./ &lt;b&gt;(niezr.)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;09:14:35 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Где, где? Полосу наблюдаете, выше!/&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Gdzie? Gdzie? Obserwujcie pas, wyżej!&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:14:38 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;А&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Б**дь, надо уход./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;K…a, potrzebne odejście!&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:14:41 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Уход на 2-й круг./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Odejście na drugi krąg.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:14:44 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;А&lt;/span&gt; (нрзб)./ &lt;b&gt;(niezr.)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;09:14:47 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;А&lt;/span&gt; (нрзб)./ &lt;b&gt;(niezr.)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;09:15:01 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;А&lt;/span&gt; (нрзб)./ &lt;b&gt;(niezr.)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;09:15:06 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Посадка. Papa Lima Foxtrot zero three onе, после остановки на 180,&lt;/i&gt; &lt;i&gt;молодец./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Lądowanie. Papa Lima Foxtrot zero three onе, po zatrzymaniu na 180, zuch.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;09:15:17 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;На 180./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Na 180.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:15:18 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Посадка Як-40-го./ &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Lądowanie Jaka -40.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;09:15:25 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;А&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Ты видел, как он торец прошел./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Widziałeś, jak on próg pasa przeszedł?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/stenogramy-z-wiezy.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/stenogramy-z-wiezy.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Czekiści mogli spokojnie podejść i spokojnie powiedzieć załodze jaka-40: „&lt;i&gt;wicie-rozumicie, właśnie wylądowaliście koledzy wbrew ruskim przepisom i będziecie teraz mieć problemy z nami, ponieważ niedopuszczalne jest takie zachowanie na naszych wojskowych lotniskach. Już w tej sprawie wyszykujemy stosowne zawiadomienie. Oczywiście sytuacja nie jest beznadziejna, koledzy, bo można to załatwić polubownie i zapomnieć o sprawie, jeśli  zrobicie dla nas tylko jedną drobną rzecz: &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;zachęcicie do lądowania załogę tupolewa&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;. Wicie-rozumicie, nie chcemy, żeby doszło do skandalu, że z powodu głupiej mgły, która za chwilę minie, odesłaliśmy załogę na zapasowe lotnisko, a takie ważne się odbywają uroczystości katyńskie, ważne i dla was, i dla Polski, więc - widzicie, że lotnisko może nie jest doskonałe – ale już tak u nas w Rosji jest, że nie ze wszystkim nadążamy -  po prostu zachęćcie do lądowania załogę tupolewa i wszystko będzie dobrze. Zapomnimy o sprawie złamania przez was ruskich lotniczych przepisów. Za chwilę pewnie pogoda się polepszy, takie mgły w Smoleńsku niedługo trwają i wróci ił-76 z ochroną. To kwestia kilkunastu minut&lt;/i&gt;.” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jeśliby bowiem załoga jaka-40 nie została tak „zmotywowana” do „zachęcania”, to odpowiadałaby za narażanie zdrowia i życia członków delegacji, &lt;i&gt;nie&lt;/i&gt; odradzając pilotom tupolewa lądowania na Siewiernym. Dzięki tej natomiast rozmowie Ruscy mają swoiste alibi – zawsze mogą powiedzieć (zaznaczali to zresztą wielokrotnie w raporcie komisji Burdenki 2), że &lt;b&gt;to nie tyle ruskie szympansy z wieży, lecz właśnie polska załoga skłoniła do fatalnego podejścia śp. A. Protasiuka i R. Grzywnę&lt;/b&gt;.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Kotwica-FMS&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jak już zwracali uwagę blogerzy, ojciec jednej ze stewardess (śp. J. Moniuszko), twierdził niedługo po tragedii, że wraz z załogą brała ona udział &lt;b&gt;w locie 9 kwietnia 2010 do Smoleńska&lt;/b&gt; (&lt;a href="http://clouds.salon24.pl/246980,tu-154-byl-w-smolensku-9-04-a-7-04-tusk-polecial-casa"&gt;http://clouds.salon24.pl/246980,tu-154-byl-w-smolensku-9-04-a-7-04-tusk-polecial-casa&lt;/a&gt;) (por. też ponownie &lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/konferencja-zespou-smolenskiego.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/konferencja-zespou-smolenskiego.html&lt;/a&gt;). Jak z kolei doskonale wiadomo z „zapisów FMS” - nie ma absolutnie żadnego śladu po tym locie w tychże „zapisach”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Taki lot rekonsesansowy byłby wskazany 9-go kwietnia z paru względów. Po pierwsze, oblot komisyjny tupolewa był 6 kwietnia (rzekomo już &lt;i&gt;po&lt;/i&gt; nielegalnej przeróbce salonki 3 (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/rozrastanie-sie-salonki-3.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/rozrastanie-sie-salonki-3.html&lt;/a&gt;), aczkolwiek bez wyważenia samolotu (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/345272,caly-ten-taws-i-luki-w-dokumentacji"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/345272,caly-ten-taws-i-luki-w-dokumentacji&lt;/a&gt;)), a przed każdym poważniejszym wylotem instrukcja HEAD nakazuje właśnie takie komisyjne sprawdzenie statku powietrznego (oblot jaka-40 044 miał być 7-go kwietnia). Oczywiście millerowcy zapewniają, że kolejny &lt;b&gt;oblot komisyjny nie był potrzebny&lt;/b&gt;, ponieważ 8-go kwietnia wieczorem tupolew wracał z Pragi, a więc do 10-go rano nie minęły dwie doby, po których wymagany jest ponownie taki oblot (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/samoloty-zastepcze-i-inne.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/samoloty-zastepcze-i-inne.html&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/zaacznik-4.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/zaacznik-4.html&lt;/a&gt;).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Problem w tym, że (po drugie) wracając z Pragi samolot miał „zderzenie z ptakiem” (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/zdjecia-uszkodzonego-noska-tupolewa.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/zdjecia-uszkodzonego-noska-tupolewa.html&lt;/a&gt;), a więc uległ uszkodzeniu (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/345272,caly-ten-taws-i-luki-w-dokumentacji"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/345272,caly-ten-taws-i-luki-w-dokumentacji&lt;/a&gt;) i były &lt;b&gt;całkiem uzasadnione podstawy do takiego oblotu&lt;/b&gt;. Po trzecie, załoga nie miała ponoć aktualnych kart podejścia, więc w ramach swoich przygotowań (a wspominają o tych przygotowaniach radzieckie bumagi „MAK” oraz „komisji Millera”) do lotu mogła właśnie dokonać takiego rekonesansu, by wspólnie zapoznać się z warunkami na Siewiernym. Po czwarte, autorzy „&lt;i&gt;Zbrodni&lt;/i&gt; &lt;i&gt;smoleńskiej.&lt;/i&gt;..” twierdzą, że 9-go na Siewiernym lądowały trzy różne tupolewy (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/371276,refleksje-po-lekturze-zbrodni-smolenskiej"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/371276,refleksje-po-lekturze-zbrodni-smolenskiej&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zbrodnia-smole%C5%84ska-recenzja-Free-Your-Mind.pdf"&gt;http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/Zbrodnia-smole%C5%84ska-recenzja-Free-Your-Mind.pdf&lt;/a&gt;). Wedle ich informacji miały to być statki powietrzne ruskich linii, ale równie dobrze jeden z nich mógł być zapisany jako ruski, a lecieć z Polski. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jeżeli zatem taki lot 9 kwietnia 2010 r. się odbył (z Warszawy do Smoleńska), to nie tylko Ruscy mieli możliwość zarejestrowania rozmów załogi (zwłaszcza że tupolew 7-go kwietnia był pod ich opieką na Siewiernym, a więc mogli zamontować podsłuchy; por. ponownie &lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/345272,caly-ten-taws-i-luki-w-dokumentacji"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/345272,caly-ten-taws-i-luki-w-dokumentacji&lt;/a&gt; – kwestia postojowego „plombowania tupolewa”) i wykorzystania ich do montowania „zapisów sprzed katastrofy”, ale przede wszystkim &lt;b&gt;„dane komputera pokładowego” udostępnione światu są sfałszowane, ponieważ tego lotu &lt;/b&gt;(z jakichś powodów)&lt;b&gt; nie uwzględniają&lt;/b&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Kotwica-BOR&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Trzecia i być może największa oraz najtwardsza z kotwic została wbita w smoleńską ziemię przez borowców, którzy pojawili się na Siewiernym (nie do końca wiadomo, o której dokładnie godzinie) i sporządzali tam jakieś swoje notatki i robili zdjęcia, które udostępnili różnym instytucjom (i zapewne też Zespołowi smoleńskiemu). Czy wśród tych zdjęć było także to z helikopterem transportującym kokpit? Może kiedyś się dowiemy. Różne bowiem już opowieści o tych borowcach krążyły, z których to najciekawsza chyba jest ta, że &lt;b&gt;strzelali oni w powietrze po to, by Ruscy nie mogli się zbliżyć do ciała Prezydenta&lt;/b&gt; (i to miało być zapisane na filmiku Koli). Odkładając na bok te i inne opowieści borowców (jeden z nich dość ochoczo udzielał się na forach internetowych lżąc zabitych pilotów), pragnę przypomnieć rzeczy podstawowe, które zwolennikom pierwszej hipotezy zamachowej najwyraźniej uchodzą uwadze. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;BOR jest w całej sprawie tragedii 10 Kwietnia jedną z najbardziej podejrzanych instytucji&lt;/b&gt; – jeśli nie najbardziej podejrzaną. Oczywiście nie mam tu na myśli tych borowców, którzy swoje życie poświęcili 10-go Kwietnia, broniąc zapewne delegacji przed ruskim atakiem. Cześć ich pamięci, a wolna Polska kiedyś postawi im pomnik, tak jak i bohaterskim pilotom. &lt;b&gt;Mam na myśli ten BOR, który był, że się tak wyrażę, „na zewnątrz” wszystkich wydarzeń&lt;/b&gt;. Ten BOR, który nie zabezpieczył wcześniej i nie sprawdził lotniska, ten BOR, który podlega temu Janickiemu, co zapewniał, że polskiemu Prezydentowi „ochronę zapewnia gospodarz” (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/podzia-delegacji.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/podzia-delegacji.html&lt;/a&gt;) - ten BOR, którego nie było na Siewiernym nawet 10-go rano. To jest ten BOR.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ten &lt;b&gt;BOR nie dokonał przeglądu lotniska&lt;/b&gt; - ponoć Ruscy utrudniali dostęp, uniemożliwiali, nie zgadzali się, odwlekali itd. - no ale skoro Ruscy utrudniali, to należało zasugerować ludziom z 36 splt, że może by delegacja poleciała od razu do Witebska, bo sprawa ze smoleńskim Siewiernym śmierdzi? Tak nakazywałby zdrowy rozsądek, nawet nie poczucie obowiązku i troski o bezpieczeństwo delegacji. Ten BOR nie dysponując więc przeglądem lotniska, &lt;i&gt;&lt;b&gt;nie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; ulokował na tymże lotnisku swoich ludzi 10-go Kwietnia rano&lt;/b&gt; – choćby po to, by widząc pogarszające się warunki pogodowe, przekazali oni informacje załodze i organizatorom uroczystości, by doszło do skierowania delegacji na zapasowe lotnisko – tylko ten BOR ulokował swoich funkcjonariuszy w Lesie Katyńskim, co spowodowało, że musieli się dopiero „organizować” z ruskimi milicjantami, by dotrzeć na lotnisko. Ten BOR, nie przeglądnąwszy lotniska, nie wysławszy ludzi na nie 10-go Kwietnia, &lt;b&gt;nie miał ponadto kontaktu z lotniskiem 10-go rano&lt;/b&gt;! J. Sasin rozmawia z oficerem dowodzącym ochroną BOR w Katyniu, ten ostatni zaś twierdzi, że: „&lt;i&gt;na lotnisku nie ma jego kolegów z BOR-u, więc nie bardzo ma kogo pytać&lt;/i&gt;” (por. „&lt;i&gt;Mgła&lt;/i&gt;”, s. 43). Brzmiałoby to śmiesznie, gdyby nie było takie straszne. &lt;b&gt;BOR „nie ma do kogo dzwonić” na lotnisko w dniu przylotu na nie prezydenckiej delegacji&lt;/b&gt;, której ochrona należy do psich obowiązków BOR-u właśnie!    &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ale przecież i na tym nie koniec. Ten BOR nie przeglądnąwszy lotniska, nie wysławszy ludzi i nie mając nawet telefonicznego kontaktu z lotniskiem (a jest to XXI wiek, przypominam), bo „ochronę zapewnia gospodarz, ochronę zapewnia gospodarz” - &lt;b&gt;nie wie &lt;/b&gt;(a może nie chce wiedzieć?),&lt;b&gt; że na tymże lotnisku właśnie „gopodarska ochrona” wcale nie wylądowała&lt;/b&gt;! Przecież ił-76 dwukrotnie podchodzi i odlatuje (trzymam się oficjalnej narracji, a więc nie problematyzuję, czy to był ten sam ił-76, czy dwa z rzędu, bo to też niewykluczone, skoro przestrzeń nad lotniskiem nie była „czysta” i przez długi czas tam coś „latało”), a miał w końcu - wedle oficjalnego scenariusza - przywieźć ruską ochronę dla polskiego Prezydenta. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;To także jeszcze nie wszystko o tym BOR-ze. Ten BOR, nie przeglądnąwszy lotniska, nie wysławszy ludzi na nie, a nawet nie wiedząc, co się na smoleńskim lotnisku dzieje (jak napisałem wyżej) – &lt;b&gt;nie wie także rzeczy najważniejszej, czyli tego, co się dzieje z samą delegacją&lt;/b&gt;! Ten BOR nie wie, czy została ona skierowana na zapasowe lotnisko (które?), czy doszło do awarii samolotu, czy coś jeszcze innego.&lt;b&gt; Ten BOR kompletnie nic nie wie i nic nie robi 10-go Kwietnia, &lt;/b&gt;zaś „po informacji o wypadku” zrywa się dopiero w te pędy do wyjazdu z Katynia w ruskiej eskorcie na wojskowe lotnisko, tłukąc się tam (wedle relacji Sasina, która też budzi wątpliwości) jakieś niecałe pół godziny, mimo że jadą na sygnale i „po czerwonych  światłach” (por. „&lt;i&gt;Mgła&lt;/i&gt;”, s. 46). No więc ten właśnie BOR ma być jakimś oparciem w smoleńskim śledztwie, jako instytucja dostarczająca materiałów... na dodatek potwierdzających zamach na Siewiernym? Ja bym mimo wszystko w tych w/w okolicznościach sugerował daleko idącą wstrzemięźliwość, zważywszy na fakt, że to nagromadzenie „nie widzieć”/„nie słyszeć”/„nie wiedzieć” - w przypadku takiej instytucji, mającej takie a nie inne zadania – w TAKIM tragicznym dniu, wygląda wyjątkowo podejrzanie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;P.S.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Moje spostrzeżenia mają za zadanie zwrócić Zespołowi uwagę na pewne poważne trudności, nie zaś kwestionować pracę Zespołu. Na pewno zaś przydałoby się przesłuchanie załogi jaka-40 oraz dziennikarzy nim wtedy lecących, zwłaszcza w obliczu tych ustaleń, jakich dokonali autorzy „Zbrodni smoleńskiej...”, którzy opublikowali dane dot. zapisu magnetofonowego z jaka-40 właśnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/podstawowe-problemy-zwiazane-z.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/podstawowe-problemy-zwiazane-z.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/trzy-katastrofy.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/trzy-katastrofy.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/07/zamachowcy-informuja-nas-ze-to-wypadek.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/07/zamachowcy-informuja-nas-ze-to-wypadek.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/07/top-secret.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/07/top-secret.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://clouds.web-album.org/photo/364872,program-10-04-2010-i-program-lotu-7-04-2010"&gt;http://clouds.web-album.org/photo/364872,program-10-04-2010-i-program-lotu-7-04-2010&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-4670245154410006488?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/4670245154410006488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/4670245154410006488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/kotwice-pierwszej-hipotezy-zamachowej.html' title='Kotwice pierwszej hipotezy zamachowej'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-1349687889613977947</id><published>2011-12-12T14:08:00.001+03:00</published><updated>2011-12-12T22:54:28.909+03:00</updated><title type='text'>"Byli dziennikarze..."</title><content type='html'>&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W kontekście przypomnianej przez &lt;b&gt;seaclusion&lt;/b&gt; (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/371919,kolegom-z-wojskowych-sluzb#comment_5423202"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/371919,kolegom-z-wojskowych-sluzb#comment_5423202&lt;/a&gt;) i przez &lt;b&gt;FanaBieszczad&lt;/b&gt; (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/371919,kolegom-z-wojskowych-sluzb#comment_5423406"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/371919,kolegom-z-wojskowych-sluzb#comment_5423406&lt;/a&gt;) notatki pochodzącej zapewne z czeskich służb specjalnych, a krążącej w Sieci od &lt;b&gt;14&lt;/b&gt; &lt;b&gt;kwietnia&lt;/b&gt; &lt;b&gt;2010&lt;/b&gt; i dotyczącej uprowadzenia polskiej delegacji oraz zainscenizowania katastrofy na Siewiernym, zwróciłem uwagę na fragment dotyczący dziennikarzy:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Jedną z najciekawszych zagadek jest to, że na lotnisku byli profesjonalni dziennikarze z kamerzystami, którzy nie nakręcili pożądanych ujęć ani z daleka (z oddali)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;, przy czym gdyby tam płonęło paliwo to byłoby to widoczne z bardzo sporej odległości. Zapewne &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;mieli jasne wytyczne i tym samym do mediów dotarły tylko tzw. amatorskie videa wykonane przez agentów&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;. Ten rodzaj działań medialnych miał za zadanie zmylenie czytelników, widzów i słuchaczy i wprowadzenie sytuacji niejasnego przypadku, co też się stało.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zadałem sobie niedawno trud odsłuchania (na świeżo) zeznań legendarnego moonwalkera S. Wiśniewskiego i wynotowałem z nich następujące intrygujące fragmenty, które zamieszczam z moimi komentarzami i pytaniami:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;jest szczęście w nieszczęściu, że ten samolot rozbił się akurat w tym miejscu. To nie to, żebym miał jakieś ironizowanie w stosunku do tego, tylko lecąc kaw... jeśliby ten samolot skręcił troszeczkę w lewo, rozbiłby się na stacji benzynowej. Tam jest stacja obsługi samochodów i stacja benzynowa. No to tragedia byłaby zdecydowanie jeszcze większa. Jeśliby poleciał kawałek dalej do przodu, to wpadłby na te samoloty, które stały zaparko... tam jest lotnisko wojskowe - nie wiem, czy te samoloty były sprawne czy niesprawne, puste czy zatankowane, ale &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;tam STAŁY DELEGACJE WSZYSTKIE&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;(podkr. F.Y.M.)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;, które czekały na przyloty pary... całej delegacji polskiej. Jeśli on by tam spadł, no to, przepraszam, byłaby tam, mówiąc krótko, rzeź. Tam było może z 200... Co najmniej 5 autokarów, a w autokarze mieści się mniej więcej 50-60 osób. Czyli byłaby po prostu wręcz masakra. Czyli dobrze, że akurat tam spadł - przepraszam za takie, taką dygresję, ale... To trudno powiedzieć, co by było gdyby..."&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;(Tu wtrąca się A. Macierewicz: "&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Mam wrażenie, że te autokary były puste, ale to...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;")&lt;br /&gt;"Nie. AUTOKARY BYŁY PEŁNE (podkr. F.Y.M.). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Tam było... Tam po prostu przyjechały delegacje, które... No,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt; co najmniej w 3 autokarach byli ludzie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;(zeznania sejmowe od 37'30'')&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kwestie problematyczne:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="LEFT"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;1) Jeśli okna pokoju moonwalkera wychodziły na "ścieżkę podejścia", to jak on widział te czekające PEŁNE AUTOKARY przy głównej bramie lotniska?&lt;br /&gt;2) (Ale nawet, gdyby jakieś hotelowe okno wychodziło na bramę główną) Jak SW widział te PEŁNE AUTOKARY z delegacjami - jeśli była mgła ograniczająca widoczność do 300m?&lt;br /&gt;3) Czy widział te autokary zanim zapadła mgła?&lt;br /&gt;4) Kto miałby być w tych autokarach?&lt;br /&gt;5) Czy w autokarach były grupki dziennikarzy oczekujących na przybycie prezydenckiej delegacji? (jak wiemy z relacji R. Poniatowskiego w filmie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;„Poranek”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; właśnie autokarami dowożono dziennikarzy do Katynia) &lt;br /&gt;6) Czy więc część telefonicznych relacji dziennikarskich, jak to się nieludzko przebijają z Katynia do Smoleńska została... nagrana pod bramą lotniska Siewiernyj?&lt;br /&gt;7) Jeśliby bowiem aż tyle osób czekało tam na przybycie prezydenckiej delegacji, to przecież świadków tego, co się działo wtedy na lotnisku byłoby o wiele wiele więcej niż dotąd sądziliśmy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/371919,kolegom-z-wojskowych-sluzb#comment_5423549"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/371919,kolegom-z-wojskowych-sluzb#comment_5423549&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ale na tym nie koniec, bo przecież SW mówi nieco dalej (41'03'') z naciskiem:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Byli dziennikarze&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;(czekający na przylot delegacji? – przyp. F.Y.M.), &lt;i&gt;którzy stali przy tym, przy tym szlabanie, który tam przy lotnisku był. (…) Skąd wiem, że byli (…) &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;może wcześniej ich nie było, ale w momencie, gdy tam mnie zawieziono, zostałem zatrzymany, to widziałem przecież redaktora np. Batera, kolegę z TVN-u&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, który chciał ten materiał&lt;/i&gt; (film z pobytu pierwszego Polaka na ruskim księżycu – przyp. F.Y.M.) &lt;i&gt;kupić – kilka osób chyba z portali internetowych. Tak więc &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;dziennikarzy jako takich było co najmniej 10 osób – na pewno ludzie mieli i mikrofony, i mieli kamery&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, bo próbowali wbiec na to lotnisko, dowiedzieć się, o co chodzi. Nawet dlatego wiem, że byli dziennikarze. Bo funkcjonariusz FSB, który prawda w pewnym sensie opiekował się moją torbą i mną – po prostu odeź... nie pozwalał mi się komunikować z nimi i wymieniać jakiekolwiek informacje. (...)&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wiśniewski (mimo „zakazu komunikowania się”) miał też rozmawiać z Baterem:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;I później po jakimś czasie – nie powiem, czy to było po 10 czy 15 min. w międzyczasie miałem możliwość krótką, krótkie spotkanie, rozmowy z red. Baterem, który tam był na miejscu. I powiedziałem mu, jaka jest sytuacja... Była taka mało grzeczna wymiana słów. On to dość niezbyt sympatycznie skomentował: „Co ty, człowieku, opowiadasz?” Ja mówię: „No, człowieku, przecież byłem, widziałem. Tam jest moja torba, tam są moje zdjęcia”.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/dark-side-of-moon.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/dark-side-of-moon.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jak wiemy z relacji J. Mroza, miał on spotkać się z SW niedługo po 9-tej, ale zarazem sam miał (Mróz) telefonować do macierzystej, rządowej telewizji już o 8.51, by przekazać, że „&lt;i&gt;samolot zniknął z radaru i najprawdopodobniej się rozbił&lt;/i&gt;” (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/323106,spotkanie-mroz-wisniewski"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/323106,spotkanie-mroz-wisniewski&lt;/a&gt;). Z kolei W. Bater, który miał się szczęśliwie dowiedzieć „o nieszczęściu”, jeszcze zanim do niego doszło, miał niedługo po 9-tej przekazać swą pierwszą wiadomość „o awarii prezydenckiego samolotu” do swej macierzystej stacji PolsatNews (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/303533,swiadek-bater"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/303533,swiadek-bater&lt;/a&gt;). Pamiętamy, jak to &lt;b&gt;Bater opowiadał, iż pędził 200 km na godzinę do Smoleńska z Katynia, przebijając się przez korki, by dotrzeć na Siewiernyj &lt;/b&gt;i jego relację z 9.14 – a tymczasem niedługo po 9-tej miałby go widzieć na tymże Siewiernym Wiśniewski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Oczywiście, jak to zwykle w smoleńskich legendach bywa, nie wiemy, kto ściemnia, a kto nie - i w którym momencie. Albo inaczej:&lt;b&gt; kto ściemnia bardziej od innych i kto kogo w co wrabia&lt;/b&gt;. Jeśli bowiem, jak już sygnalizowałem, pisząc o spotkaniu Mróz-Wiśniewski, tak jak twierdzi Mróz, „polski montażysta” zaraz po 9-tej z nim rozmawiał jako „naoczny świadek mający film z wraku” (vide TVN-owski film &lt;i&gt;„Poranek”&lt;/i&gt;), to Wiśniewski &lt;i&gt;nie&lt;/i&gt; mógł być przetrzymywany „pół godziny do godziny do godziny” przez czekistów (zakładając, że ci go zwinęli – zgodnie z danymi czasowymi księżycowego filmiku – kilka minut przed 9-tą). Rozwiązaniem tej zagadki może być przyjęcie, że &lt;b&gt;SW pojawia się przy głównej bramie z filmikiem zrobionym dzień wcześniej i po rozmowach uświadamiających odbytych z czekistami, którzy złapali go podczas filmowania ćwiczenia „akcji strażackiej”&lt;/b&gt; (nie mogli go zastrzelić dzień wcześniej, bo Polacy wszczęliby śledztwo ws. jego śmierci i zaczęliby węszyć w Smoleńsku). Generalna zresztą niechęć dziennikarzy do SW (wszak powinien był zostać gwiazdą mediów po 10-tym Kwietnia) mogłaby być związana nie tyle z tym, iż miał on „telewizyjny materiał nr 1”, ogrywany do upadłego przez wszystkie chyba stacje świata – ale z tym, że &lt;b&gt;wiedział o ich obecności w Smoleńsku&lt;/b&gt;. I to niewykluczone, że właśnie w okolicach Siewiernego. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Co do tego, że &lt;b&gt;jakaś część ekipy telewizyjnej na pewno była w Smoleńsku, nie ma najmniejszych wątpliwości &lt;/b&gt;– wprost pisze o tym P. Kraśko w swej książce (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/oko-zaby-4.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/oko-zaby-4.html&lt;/a&gt;), wspominając swoje przybycie z miasta do hotelu Nowyj. Jak jednak pamiętamy, w tymże hotelu (tym samym, w którym był Wiśniewski, zaznaczam) &lt;b&gt;pracownicy telewizji dowiadują się &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;telefonicznie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; o lotniczym wypadku, który miał się wydarzyć paręset metrów od ich budynku&lt;/b&gt;. Kraśko potem wprawdzie obserwuje z okna krążące wokół lotniska wozy strażackie, ale zrazu nie ma bladego pojęcia, że katastrofa polskiego tupolewa wydarzyła się tak niedaleko: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Wozy strażackie skręcały pod stację benzynową i płot z tyłu lotniska. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Do pasa startowego był stąd kilometr, do głównej bramy następne dwa. Dlaczego przyjechała tu straż?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Zobaczyliśmy limuzyny, które miały przewieźć delegację spod samolotu do Katynia. Też skręciły pod płot, po czym zawróciły w stronę centrum miasta. Pobiegliśmy do wyjścia. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;W ostatniej chwili ktoś jeszcze krzyknął, że przyszła depesza o ofiarach, mogą być ranni&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Podobnie zresztą opowiada swoją zawiłą historię moonwalker, który, co też należy do smoleńskich zagadek, ma wyjść filmować „jakąś katastrofę”, „małego wojskowego samolotu”, przechodzi przez niemal całe pobojowisko, odkrywa, że &lt;i&gt;„to&lt;/i&gt; &lt;i&gt;polski&lt;/i&gt; &lt;i&gt;samolot&lt;/i&gt; &lt;i&gt;przecież! (…) ja p...lę to nasz!”,&lt;/i&gt; ale mimo że przemaszeruje przez tę księżycową zonę, to jakoś NIE ODKRYJE on, że to „prezydencki tupolew” (sądzić będzie jedynie, że &lt;i&gt;„przyleciała sama &lt;/i&gt;załoga” 57'53''), lecz „dowie się” o tym dopiero, otrzymawszy sms-a z Polski. Z czego (tak jak i z opowieści Kraśki oraz relacji katyńskich) można by wnioskować, że &lt;b&gt;najlepiej poinformowane źródła, co do tego, co się stało na Siewiernym, były w Warszawie, a nie w Smoleńsku&lt;/b&gt;. Te zaś warszawskie „najlepiej poinformowane” źródła musiały dostawać informacje z pierwszej i niezawodnej ręki od ruskich służb specjalnych, które to służby, jak wiadomo, nigdy nie kłamią.    &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jedną z wczesnych legend smoleńskich była i właściwie nadal pozostaje ta, iż &lt;b&gt;dziennikarzy, fotoreporterów (nawet osobistych prezydenckich), operatorów etc. właśnie na Sewiernym &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;nie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; było, że &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;nie czekali&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Żywego ducha dziennikarskiego nie było na wojskowym, smoleńskim lotnisku ani w jego okolicy na czas przylotu prezydenckiej delegacji, bo wszystkich ludzi mediów wywiało do Lasu Katyńskiego (podobnie miało ich wywiać z Okęcia przed wylotem). Ale &lt;b&gt;skąd wiemy, że to prawda?&lt;/b&gt; Może właśnie &lt;i&gt;byli przy smoleńskim lotnisku?&lt;/i&gt; Może oni byli i od początku (po uświadamiających rozmowach z FSB) włączyli się w dezinformację, np. udając, że przebijają się, na łeb na szyję, z Katynia do Smoleńska? Przecież znamy ich relacje z 10-go Kwietnia jako przede wszystkim &lt;i&gt;korespondencje&lt;/i&gt; &lt;i&gt;telefoniczne &lt;/i&gt;(pomijam antenowe wejścia&lt;i&gt; &lt;/i&gt;z&lt;i&gt; &lt;/i&gt;kamerą z Katynia czy z... Krakowskiego Przedmieścia)&lt;i&gt;.&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;To by wyjaśniało tę &lt;b&gt;przedziwną przypadłość, jaka spotkała Zdarzenie na Siewiernym, że dopiero o 10.17/10.18 (!) pojawiły się w TVP Info pierwsze migawki z „miejsca wypadku” &lt;/b&gt;(&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/tvp-info-10iv-od-940.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/tvp-info-10iv-od-940.html&lt;/a&gt;), a więc przez blisko 100 minut – powtarzam &lt;b&gt;100&lt;/b&gt; minut (licząc od godz. 8.41) – media nad Wisłą relacjonują, że doszło do katastrofy „prezydenckiego samolotu”, że doszło do największej tragedii powojennej Polski - nie dysponując żadnym, absolutnie żadnym OBRAZEM tego, co się stało (ten obraz stopniowo wytworzą przede wszystkim ruscy fotoreporterzy &lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/312386,oko-zaby-5"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/312386,oko-zaby-5&lt;/a&gt;). Chciałoby się powiedzieć, że nie ma Obrazu, bo nie było żadnego lotniczego wypadku, no ale przecież od czego są w XXI wieku media.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jedne ze znanych zdjęć „smoleńsko-powypadkowych” to te (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/10/siergiej-skirta.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/10/siergiej-skirta.html&lt;/a&gt;). Świadczyłyby one, że jacyś ruscy reporterzy byli bardzo szybko na miejscu zdarzenia, bo wraz z „dyplomatami”. Kto wie zatem, czy i nie polscy byli w pobliżu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-1349687889613977947?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/1349687889613977947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/1349687889613977947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/byli-dziennikarze.html' title='&quot;Byli dziennikarze...&quot;'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-2194661737477301341</id><published>2011-12-10T13:02:00.004+03:00</published><updated>2011-12-10T13:15:30.914+03:00</updated><title type='text'>"Kolegom" z wojskowych służb</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/anatomia2.png"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 1280px; height: 770px;" src="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/anatomia2.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/anatomia.png"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 1280px; height: 770px;" src="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/12/anatomia.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nie sądziłem, że tak błyskawicznie pojawi się odzew na moją recenzję i to, jakby można było sądzić z, jak to mawiają dziennikarze, „kręgów zbliżonych do” autorów książki. Ci koledzy z wojskowych służb, jak ich przedstawiono czy zareklamowano w innym miejscu, moje ponad 80-stronicowe dość szczegółowe, jak sądziłem, opracowanie dotyczące ich książki, skomentowali w taki sposób:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Drogi Free Your Mindless,&lt;br /&gt;Dziękujemy za Twoją obszerną recenzję, zapoznaliśmy się z jej treścią.&lt;br /&gt;Wniosła wiele cennych spostrzeżeń, które oczywiście weźmiemy pod uwagę w dalszej pracy.&lt;br /&gt;Dzięki Tobie uświadomiliśmy sobie, że pozory mylą.&lt;br /&gt;Z pozoru można by pomyśleć, że nie jest w stanie napisać dobrej recenzji ktoś, kto nawet tytułu książki nie jest w stanie prawidłowo przywołać, lecz już pod nagłówkiem pisze "Zbrodnia Smoleńska Anatomia STRACHU" (zamiast "zamachu")&lt;br /&gt;:-)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Z pozoru można pomyśleć, że ktoś kto nie ma nawet pojęcia co to jest VOR (radiolatarnia kierunkowa) i wcale się z tym nie kryje :-), kto - jak sam zaznacza - brzydzi się "technikaliami", kto nie wie, że w Planie Lotu wpisuje się czas UTC (więc 5:00 nie powinna nikogo dziwić) nie powinien się zajmować badaniem zdarzeń lotniczych. Read the manual - chciałoby się rzec.&lt;br /&gt;Ale pozory mylą!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Idąc Twoim tropem, rozwiązaliśmy dawno skrywaną, SMOLEŃSKĄ zagadkę:&lt;br /&gt;Nie tylko było, jak mówisz (a to SMOLEŃSKI cyrulik wyciął korony drzewostanu), ale nawet wiemy już jakie były dalsze losy statku powietrznego. W SMOLEŃSKU podrzucono pocięty w SAMARZE Tu-154M/102, zaś Tu-154M/101 został przez myśliwce zmuszony do lądowania w SAMARZE-BEZYMYANCE i oddany&lt;/i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;i&gt;stronie&lt;/i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;i&gt;polskiej jako 102! &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Rosjanie mieli dość dużo czasu, aby zmienić numery seryjne 492 urządzeń, w tym szeregu amerykańskich i dogłębnie przemalować kadłub maszyny, nanosząc nowe oznaczenia. To jest dopiero Maskirowka! &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Maskirowką do kwadratu było natomiast zwerbowanie całej ekipy archeologów, która wykryła na SIEWIERNYM kilkadziesiąt tysięcy przedmiotów osobistych i części pochodzący z samolotu i jego wyposażenia. Zapewne te przedmioty także Rosjanie w toku maskirowki podrzucili i zakopali na SMOLEŃSKIM bagnie. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;W operacji transportu kawałków 102 brały udział śmigłowce Mi-26, które specjalnie do tego celu zmodyfikowano, by nie były - jak egzemplarze seryjne tych maszyn - świetnie słyszalne z odległości kilkunastu kilometrów.&lt;br /&gt;Jeśli zaś chodzi o tajemną nieobecność ciał, to oczywiście od razu z SAMARY przeteleportowano je do kostnicy w MOSKWIE do światłej dyspozycji pani minister Ewy KOPACZ.&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;To o czym mówimy potwierdza także trzecia tajna notatka AW, która łączy w sobie treść dwóch poprzednich. Satelity amerykańskie nagrały samolot lądujący w otoczeniu MiG-ów 29 w SAMARZE.&lt;br /&gt;Pozdrawiamy serdecznie i my również przepraszamy za niektóre może nazbyt złośliwe sformułowania...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;życzymy przyjemnego weekandu,&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Autorzy "Zbrodni Smoleńskiej. Anatomii Zamachu"&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;P.S.1 Jeszcze co do tych dwóch wież, o których wspominasz - na każdym radzieckim lotnisku wojskowym (przynajmniej na każdym, jakie znamy) są dwie wieże - to tak zwane stanowiska kontroli (bliższe i dalsze). Na jednej zasiada kierownik strefy lądowania, kierownik bliższej strefy (ewentualnie dalszej) i oczywiście kierownik lotów. Na drugiej pomocnik kierownika lotów, ewentualnie dyspozytor, meteorolog. Jeśli czynne są oba kursy podejścia, to w zależności od wiatru można zamienić stanowiska kontroli i usytuować grupę kierowania lotami na stanowisku dalszym (wtedy sprowadzamy samoloty z drugiego kursu). &lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;P.S.2 Co do częstotliwości radiowych, to nie przypuszczaliśmy, że może to kogokolwiek dziwić. Nie tylko w Rosji 90% lotnisk wojskowych używa tej samej częstotliwości (124,0). W Polsce jest dokładnie tak samo, z tym tylko, że my używamy 128,5. Mało tego, także i my mamy kryptonimy. Np. na wojskowym OKĘCIU wieża ma wdzięczny kryptonim BASTION.&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/371276,refleksje-po-lekturze-zbrodni-smolenskiej#comment_5414220"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/371276,refleksje-po-lekturze-zbrodni-smolenskiej#comment_5414220&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Cytuję go w całości, ponieważ stanowi on swoisty suplement do mojej recenzji i z pewnością warto włączyć taki tekst do książki, nad którą pracuję. „Koledzy z wojska”, że się takim skrótem myślowym posłużę, zarzucają mi przekręcenie tytułu, no więc zamieszczam w niniejszym tekście także &lt;b&gt;skan okładki i strony tytułowej&lt;/b&gt;. Ja tu widzę dwukrotnie słowo „zamach” użyte w dopełniaczu, może ktoś z wojska widzi odmiennie. Jeśli w wersji drukowanej jest inaczej, to niech „koledzy z wojska” zadzwonią do wydawcy, że e-book różni się od książki. Na tej elektronicznej wersji pracowałem, przygotowując moją recenzję, do kupna książki się nie przymierzałem, ze względu na „zaporową cenę”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Koledzy” śmieją się też w głos z tego, że „nie wiedziałem” co to VOR, zaś mnie chodziło o to, że potencjalny czytelnik może nie wiedzieć i powinni byli w nawiasie to napisać. „Koledzy” wytykają mi wstręt do technikaliów, gdy tymczasem nie tylko mnóstwo moich postów zawiera technikalia, mnóstwo dyskusji technicznych było na moim blogu, sama moja recenzja dotyka wielu technicznych kwestii, zaś mnie w pomijaniu opowieści „kolegów z wojska” o remontach, szkoleniach, instrukcjach eksploatacji tupolewa itd. chodziło o to, że &lt;b&gt;taką samą strategię narracyjną zastosowała „komisja Millera”, która (wzorem komisji Burdenki 2) upchała do swych dokumentów pełno danych, dokumentów, bumag etc. NIEISTOTNYCH dla sprawy&lt;/b&gt;. Na osobie niebędącej ekspertem taki „wysyp danych” może zrobić wrażenie, ale jeśli ktoś zasypuje technicznymi śmieciami to, co ma być w śledztwie &lt;i&gt;odkryte&lt;/i&gt;, to robi więcej złego niż dobrego dla sprawy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Co zaś do ekspertów i ekspertyz. Jak piszę na wstępie do mojej książki, to właśnie przez ostatnie kilkanaście miesięcy, a zwłaszcza w oficjalnym (jak i niezależnym) śledztwie &lt;b&gt;mieliśmy wprost plagę ekspertów&lt;/b&gt;. Zwłaszcza tych od lotnictwa. Jeden ekspert lepszy od drugiego, a trzeci od czwartego. Wyniki prac najlepszych z najlepszych ekspertów opublikował najpierw „raport MAK”, a następnie „raport komisji Millera”. Prace innych ekspertów, tym razem niezależnych, w postaci „kolegów z wojska”, też mogliśmy poznać w książce „&lt;i&gt;Zbrodnia&lt;/i&gt; &lt;i&gt;smoleńska&lt;/i&gt;...” (wedle „kręgów zbliżonych do” - „&lt;i&gt;Anatomia&lt;/i&gt; &lt;i&gt;strachu&lt;/i&gt;”, wedle okładki na e-booku „&lt;i&gt;Anatomia&lt;/i&gt; &lt;i&gt;zamachu&lt;/i&gt;”), której gigantyczna objętość jest niewspółmierna do zawartości, a więc gdyby spokojnie oddzielić z tej książki spekulacje, „historiozofię” oraz rozmaite dygresje potrzebne w śledztwie jak dziura w moście, to nawet byłaby z tej publikacji jakaś warta zachodu rzecz. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jak jednak dodaję we wstępie do mojej publikacji (syntetyzującej prace blogerów, wśród których także są eksperci z wielu dyscyplin, nie tylko związanych z lotnictwem), to – i teraz „koledzy z wojska” baczność, bo będzie ważna uwaga – &lt;b&gt;jeśli na Siewiernym nie doszło do żadnego zdarzenia lotniczego to Wasza wiedza z zakresu lotnictwa, materiałoznawstwa, nawigacji i z czego tam jeszcze sobie chcecie, może się zdać psu na budę&lt;/b&gt;. Jeżeli bowiem delegacja wcale nie lądowała na Siewiernym, lecz została skierowana na inne lotnisko (pod pretekstem przeczekania mgły smoleńskiej) i na nim lub w trakcie ucieczki z niego zaatakowana (sprawdziliście, czy np. Witebsk nie działał wtedy w godzinach porannych? Rozmawialiście z ludźmi w Witebsku?), to &lt;b&gt;mamy do czynienia z aktem przestępczym o charakterze terrorystycznym, przy którym specjalistyczna wiedza z zakresu katastrof lotniczych wcale nie jest niezbędna&lt;/b&gt;. Owszem, ta wiedza na początku była przydatna w krytyce oficjalnych ustaleń ruskiego pseudo-śledztwa osnutego wokół „wyjaśniania przyczyn wypadku”, ale blogerzy ten etap badań mają już dawno za sobą. Jak ktoś chce, to może nadal wyliczać trajektorie tupolewa nad Siewiernym, biorąc poprawkę na pancerną brzozę lub nie. Jeśli jednak polski tupolew tam się nie pojawił 10-go, to takimi obliczeniami można sobie zapełnić czas do końca życia – i nic z tego nie wyniknie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ale żeby nie przedłużać, to powiem Wam „koledzy z wojska”, o co w tym wszystkim chodzi, w paru, dających się zrozumieć, wojskowemu umysłowi, żołnierskich frazach. &lt;b&gt;Skąd bowiem biorą się wokół książek smoleńskich&lt;/b&gt; – takich jak Wasza czy L. Szymowskiego &lt;b&gt;panowie od długiego wiązania sznurówek czy inni życzliwi ze służb cywilnych lub mundurowych?&lt;/b&gt; Ano z tego podstawowego powodu, że &lt;i&gt;kooperanci zamachu żyją sobie także nad Wisłą&lt;/i&gt;. Oprócz bowiem sił ruskich i białoruskich w zamachu wzięli też udział (na których etapach, to jest jeszcze do ustalenia) sami Polacy. Nic więc dziwnego, że przeróżni smutni panowie robią dosłownie wszystko, by prawda o tym nie wyszła na jaw. &lt;b&gt;W interesie bowiem wszystkich stron zaangażowanych w zbrodnię z 10-go Kwietnia jest pozostawienie sprawy w takim kształcie: albo był wypadek na Siewiernym, albo zamach&lt;/b&gt;. Jeśli był zamach (opisywany przez Was, „koledzy”), nawet „z użyciem pocisków temobarycznych i saperek”, to można bezradnie rozłożyć ręce i rzec: „i tak Moskwie nic nie możemy zrobić”, ku pokrzepieniu serc, można dodać: „no ale przynajmniej wiemy, jak naprawdę było” (zwłaszcza że mamy na poparcie filmik Koli, prawda?, zmontowany przez ruskie specsłużby). &lt;b&gt;Jeżeli jednak na Siewiernym 10-go Kwietnia wcale nie pojawiła się polska delegacja, to obie wersje wydarzeń są równie fałszywe&lt;/b&gt;. Wyobrażacie sobie, „koledzy” coś takiego? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;No to teraz zastanówcie się koledzy, tak po wojskowemu, nad następującymi zagadnieniami. Dlaczego oficjalne polskie śledztwo prokuratury wojskowej oraz cywilnej jest od wielu miesięcy w martwym punkcie? Dlaczego ABW ma takie problemy ze znalezieniem słynnych zdjęć satelitarnych z USA, które były, lecz się zbyły? Dlaczego co rusz się pojawiają sfałszowane notatki oraz ekspertyzy? Dlaczego taki cyrk jest z materiałem dowodowym nawet tu, nad Wisłą? Ano dlatego, że, powiedzmy sobie to wprost i uczciwie, &lt;b&gt;część kooperantów zamachu to ludzie związani z polskimi służbami cywilnymi, mundurowymi i polskim wojskiem&lt;/b&gt;, „koledzy” szanowni. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jeśli więc zależy Wam naprawdę na rozwikłaniu sprawy, a nie jej zaciemnieniu (jak można by sądzić po Waszym chamskim komentarzu), to może &lt;b&gt;wyostrzcie węch i rozejrzyjcie się &lt;/b&gt;nie tyle po blogosferze, a w&lt;b&gt; środowiskach, z których się sami wywodzicie, ponieważ smród stamtąd dochodzi coraz większy&lt;/b&gt;. Ten smród kojarzy mi się z rosnącym, panicznym strachem właśnie przed ujawnieniem się prawdy – więc określenie „anatomia strachu” by tu pasowało (choć do publikacji „&lt;i&gt;Anatomia&lt;/i&gt; &lt;i&gt;strachu&lt;/i&gt; &lt;i&gt;2&lt;/i&gt;”). Smród ten jest właściwy do skali zjawiska, runie nie tylko machina kłamstwa, ale i zachwieje się cała wspólnota zbrodniczych interesów, które ciągną się jeszcze od peerelu. O ile bowiem zamach przeprowadzony przez ruskie i białoruskie siły, to dla Polaków coś, co – na tle historii naszych wieloletnich wojennych relacji z sowietami – rzecz zrozumiała i w jakimś sensie „normalna” (wróg zachowuje się jak wróg), o tyle &lt;b&gt;kooperacja ludzi, których zadaniem jest zwykle &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;strzeżenie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; polskiego państwa i polskich wysokich urzędników, &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;strzeżenie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; polskich obywateli oraz gdy zachodzi taka potrzeba &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;walka&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; na śmierć i życie z &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;wrogiem -&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; jest czymś, co podejrzewam, nikt, kto jest Polakiem, tym ludziom nie wybaczy&lt;/b&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Opowiedzcie się, „koledzy z wojska”, po której jesteście ze stron, to nam, Polakom też będzie łatwiej ocenić to, co robicie. Co zaś do chamstwa, które Wam wypomniałem. Ja nie pisałem w książce „tzw. niezależni eksperci” ani „niezależni eksperci”, a więc jednak powstrzymywałem się przed atakami ad personam. Wy zaś zaczęliście od przekręcania mojego pseudonimu, tak jak zwykły wieśniacki trol. Oczywiście, gdybyście nieco się zastanowili nad tym pseudonimem, to wiedzielibyście, że słowo „mind” nie odnosi się w nim do mnie. &lt;b&gt;„&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Free&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;your&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;mind&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;” to jest cytat z piosenki&lt;/b&gt;, „koledzy z wojska” - oczywiście nie z tej, znanej Wam pewnie, „&lt;i&gt;Przyjedź, mamo, na przysięgę&lt;/i&gt;” ani „&lt;i&gt;Gdy Polska da nam rozkaz&lt;/i&gt;”, ale z anglosaskiej (fragment tekstu tej piosenki jest po prawej stronie mojego salonowego bloga), śpiewanej sporo lat temu przez sympatyczne dziewczyny z USA nazywające się &lt;b&gt;En&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Vogue &lt;/b&gt;(&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/En_Vogue"&gt;http://en.wikipedia.org/wiki/En_Vogue&lt;/a&gt;)&lt;b&gt; &lt;/b&gt;(poszukajcie sobie „koledzy” teledysku na YT). Powtarzam więc, Wam, „koledzy”: „&lt;i&gt;free your mind&lt;/i&gt;” to jest li tylko pewne intelektualne i życiowe zalecenie, a nie żadne określenie mojej skromnej osoby. Niewiele więc się da z tym nickiem zrobić, choć różne wieśniackie trole już próbowały.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Sama ta fraza postuluje bowiem, by ludzie byli wolni od stereotypów, przesądów, chamstwa i głupoty, a więc dotyczy owa fraza nie tylko mnie, ale także i Was, „koledzy z wojska”, chyba że stereotypy, przesądy, chamstwo i głupota są Wam bliskie. To wtedy oczywiście już Wasz problem. Po drugie natomiast, jeśli piszecie „&lt;i&gt;mindless&lt;/i&gt;” w tej frazie, to wygląda ona dość głupawo, co znowu nie najlepiej o Was świadczy. Domyślam się oczywiście, że mogło chodzić Wam, „koledzy” szanowni, o to, by mnie posądzić o to, że jestem głupcem. Niestety, muszę Was zmartwić, aż taki całkiem głupi to nie mogę być, w przeciwnym razie nie czytałoby moich tekstów tylu przyzwoitych i mądrych ludzi, i nie komentowałoby przez tyle dni, miesięcy, a nawet lat. Głupotom moim też chyba nie poświęciłby czasu zasłużony i dla sprawy odkłamywania zbrodni pierwszego Katynia, i walki o prawdę o zbrodni drugiego Katynia, &lt;b&gt;prof. Jacek Trznadel&lt;/b&gt; (&lt;a href="http://dakowski.salon24.pl/344309,zamach-smolenski-wokol-hipotez"&gt;http://dakowski.salon24.pl/344309,zamach-smolenski-wokol-hipotez&lt;/a&gt;) (por. też &lt;a href="http://www.bibula.com/?p=43935"&gt;http://www.bibula.com/?p=43935&lt;/a&gt; – ze swej strony pozdrawiam Redakcję „&lt;i&gt;Bibuły&lt;/i&gt;” w związku z zamieszczeniem mojej odpowiedzi skierowanej do prof. Trznadla). Przecież, co nie tak trudno wywnioskować, że głupie teksty i samych głupców się zwykle &lt;i&gt;ignoruje.&lt;/i&gt; Kto by sobie głupcami głowę zawracał?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tak też i ja, starając się dostrzec coś mądrego i wartościowego w Waszej książce, nieco &lt;b&gt;zbagatelizowałem te wszystkie banialuki, które podawaliście z pełną powagą oraz polszczyznę wołającą o pomstę do nieba&lt;/b&gt; (tu oczywiście ukłony dla recenzentów  wydawniczych, których, jak znam życie, nie było) – może trochę byłem złośliwy, ale na pewno nie chamski. Chciałem pokazać, że nawet szukając po omacku, tak jak Wy, udało się Wam zdobyć trochę cennych materiałów – Wasz „badawczy paradygmat” lub też jak to mówi się potocznie, posiadanie klap na oczach, jednak nie pozwala Wam tych materiałów sensownie zinterpretować. To tenże „paradygmat” tudzież metodologiczny dogmatyzm nakazuje Wam naginać fakty do własnej teorii, a braki dowodów uzupełniać „notatkami” od jakichś podejrzanych kolesi ze służb. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Potraktowałem Was więc tak, jak (wspominanego także w mym krytycznym opracowaniu) L. Szymowskiego (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/304267,zamach-tak-ale-czy-na-siewiernym"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/304267,zamach-tak-ale-czy-na-siewiernym&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/05/zamach-tak-ale-czy-na-siewiernym.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/05/zamach-tak-ale-czy-na-siewiernym.html&lt;/a&gt;), który też za wszelką cenę chciał dowieść zamachu na Siewiernym i poszedł drogą na skróty, ale znalazł jedną cenną rzecz:&lt;b&gt; informację o CASie na Okęciu przeznaczonej dla Dowódców (10-go Kwietnia)&lt;/b&gt;. Podobnie „reporterzy Superwizjera” trudzili się niemalże nazajutrz po tragedii, by z kolei dowieść, że żadnego zamachu na polską delegację nie było i nie mogło być, w związku z tym robili czujny rekonesans z kamerami po Smoleńsku, szukając leśnych dziadków oraz innych znawców tematu „katastrofy prezydenckiego tupolewa”, by mieć „dowody wypadku” - ale mimowolnie &lt;b&gt;pokazywali relacje, które kłóciły się z tym, co głosiła oficjalna narracja&lt;/b&gt; (pisałem o tym sporo już, więc nie będę się powtarzał, wystarczy poczytać post (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/333650,przez-wizjer"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/333650,przez-wizjer&lt;/a&gt;) zawierający relację „pracownic pogotowia” (znalezienie 90 ciał ofiar w ciągu pół godziny) oraz gostków z okolic garaży („&lt;i&gt;pewnie coś tam palą i butelka wybuchła&lt;/i&gt;”)), bo już post (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/234632,film-swiadkowie"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/234632,film-swiadkowie&lt;/a&gt;) składający się z kadrów z tego materiału „Superwizjera” diabli wzięli.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;A propos jednak materiałów wideo, muzyki i teledysków. Na 30 rocznicę wywołania wojny z Polakami przez juntę Jaruzela, grupa &lt;b&gt;CSI&lt;/b&gt; &lt;b&gt;2010&lt;/b&gt; zrobiła teledysk pt. „&lt;i&gt;Dziwna&lt;/i&gt; &lt;i&gt;szpula&lt;/i&gt;”, jest on do obejrzenia i ściągnięcia tu: &lt;a href="http://chomikuj.pl/yurigagarin/"&gt;http://chomikuj.pl/yurigagarin/&lt;/a&gt;  oraz do ściągnięcia też tu: &lt;a href="http://fymreport.polis2008.pl/"&gt;http://fymreport.polis2008.pl/&lt;/a&gt;. Polecam ten video clip także Wam, „koledzy z wojska”, ponieważ pełno w nim uwieczniono ekspertów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;P.S. Jeśli LordJim jest w pobliżu i może wkleić klip do komentarza, to poproszę :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-2194661737477301341?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/2194661737477301341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/2194661737477301341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/kolegom-z-wojskowych-suzb.html' title='&quot;Kolegom&quot; z wojskowych służb'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-1437959548021736992</id><published>2011-12-08T01:26:00.006+03:00</published><updated>2011-12-08T02:36:02.650+03:00</updated><title type='text'>Refleksje po lekturze "Zbrodni smoleńskiej"</title><content type='html'>&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;Moja generalna uwaga po analizie tej książki została wyrażona w podsumowaniu całej recenzji (która w wersji poprawionej - znalazłem jakieś drobne literówki lub inne wymagające korekty sformułowania - jest dostępna tu: &lt;a href="http://w618.wrzuta.pl/plik/8JG1aEzeuQN/zbrodnia_smolenska_-_recenzja_free_your_mind"&gt;http://w618.wrzuta.pl/plik/8JG1aEzeuQN/zbrodnia_smolenska_-_recenzja_free_your_mind&lt;/a&gt;): niezależni eksperci konstruując swoją książkę wybrali drogę nieco na skróty, chcąc za wszelką cenę udowodnić, że 10 Kwietnia na Siewiernym doszło do zamachu. Miał on, ich zdaniem, zostać przeprowadzony w dwóch etapach: najpierw poprzez zestrzelenie tupolewa za pomocą dwóch rakiet krótkiego zasięgu (wyposażonych w ładunki termobaryczne), a następnie poprzez pozorowaną akcję ratunkową, w trakcie której dokonano egzekucji, czyli dobito rannych. Pociski miałyby zostać wystrzelone przez któryś z MiG-ów 29, które operowały 10-go z bazy w Sieszczy nadlatując nad Siewiernyj od Szatałowa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nie będę tu streszczał mojej krytycznej kontrargumentacji, chciałbym bowiem teraz skoncentrować się nie na utyskiwaniu, ale na pozytywnych stronach tej książki, czyli krótko zebrać i zarazem skomentować (wskazując na pewne możliwości śledczej interpretacji) to, co jej autorom, zapewne podczas różnych rozmów w neo-ZSSR (wielka szkoda, że podczas podróży nie zahaczyli o Białoruską SSR, zwłaszcza o Mińsk i Witebsk) oraz podczas odsłuchiwania zapisu magnetofonowego z jaka-40 udało się ustalić – a co wnosi wiele cennych elementów do smoleńskiego dochodzenia. Zacznijmy od końca, czyli od tego, co się udało niezależnym ekspertom dowiedzieć na temat lotu załogi jaka-40. Na wstępie należy dodać (za autorami „&lt;i&gt;Zbrodni smoleńskiej&lt;/i&gt;”), że materiał ten jest &lt;i&gt;niekompletny&lt;/i&gt;, a więc załoga włączała/wyłączała magnetofon (i/lub też zapis został pokiereszowany później). To już nasuwa pytania: &lt;b&gt;co, kiedy i z jakiego powodu zostało w nagraniu pominięte&lt;/b&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jeśli chodzi o przelot PLF 031 (nr ogonowy 044) przez białoruską przestrzeń powietrzną, to na uwagę zasługuje to, że &lt;b&gt;w pewnym momencie do załogi jaka-40 ktoś z mińskiej wieży (mimo porozumiewania się po angielsku) mówi: „do zobaczenia”&lt;/b&gt;. Oczywiście może to być „uprzejmość” ze strony kogoś z pracujących wtedy na tej wieży, ale też może być to „wyrwanie się” kogoś z... polskiej strony, kto (z jakichś względów) na tej wieży gościł i obserwował lot jaka-40. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;Według niezależnych ekspertów (po przesłuchaniu taśmy z jaka-40) przed połączeniem się załogi PLF-031 z Korsażem doszło do wymiany komunikatów z centralą w Moskwie i jakimś zaskoczonym nadlatywaniem polskiego samolotu, zaspanym ruskim kontrolerem, który miał się odezwać po rusku, choć, jak zaznaczają autorzy „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Zbrodni smoleńskiej...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;”, takiej (tj. w tym języku) korespondencji ruska kontrola obszaru nie prowadzi z zagranicznymi samolotami. Ta informacja nie byłaby niczym dziwnym, gdyby nie to, że patrząc na stenogramy z wieży szympansów (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/stenogramy-z-wiezy.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/stenogramy-z-wiezy.html&lt;/a&gt;), to sprawa wygląda tak:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;08:52:42 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;Як-40&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Moscow-Control, Papa Lima Fox zero three one, good day, descent FL 3300 meters approaching ASKIL point. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;08:52:56 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Papa Lima Fox zero three onе. «Корсаж» вызывали?/ &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Papa Lima Fox zero three onе. «Коrsaż» wzywaliście?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;(a więc, wg tychże stenogramów, na standardowy komunikat polskiej załogi skierowany do ruskiej kontroli obszaru w momencie wkraczania w ruską przestrzeń powietrzną odpowiada wieża szympansów z wojskowego lotniska w Smoleńsku - przyp. F.Y.M. - i dalej ma to niby być tak)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;08:53:28 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;Як-40&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Papa Lima Fox zero three onе, снижаюсь эшелон 3-3-0-0 метровю/ &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Papa Lima Fox zero three onе, schodzę na wysokość przelotową 3-3-0-0 metrów.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;08:53:39 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Papa Lima Fox zero three onе, занимайте эшелон 1500 с курсом 30 градусов./ &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Papa Lima Fox zero three onе, zajmujcie wysokość przelotową 1500 z kursem 30 stopni.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Co więcej, w dokumentacji „komisji Millera” powiedziane zostało, iż polska załoga otrzymała... nieprawidłową częstotliwość od mińskiej wieży i od razu połączyła się z Korsażem, a nie z centralą w Moskwie. Jak to zwykle w „baśni smoleńskiej” zagadka goni zagadkę, albo jak w matrioszce, po rozkręceniu jednej babuszki następna się ukazuje. „Komisji Millera” bowiem nie dziwowało, jakże to natowski samolot (jakim chyba był jak-40 polskich sił powietrznych) tak sobie wlatuje w ruską przestrzeń powietrzną i kieruje na ruskie wojskowe lotnisko bez choćby rutynowej wymiany komunikatów z moskiewską kontrolą obszaru. Podobnie niezależnych ekspertów nie dziwi to, iż w ruskiej kontroli pojawia się jakiś zaspany pracownik, który nie wie, co z polskim jakiem zrobić:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Gdy Mińsk nakazał PLF-031 zejść na wysokość, która była jednocześnie dolną granicą strefy &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;kontrolera w Moskwie, ten nie do końca wiedział, co zrobić z tak nisko lecącym samolotem, nie spodziewał się jego przylotu ze względu na opóźnienie i brak informacji z Mińska. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Język rosyjski i angielski nie funkcjonują w przestrzeni powietrznej na równi i to angielski ma pierwszeństwo. Kontroler w Moskwie (czym innym jest wojskowy Smoleńsk) nie może prowadzić łączności w języku rosyjskim z samolotami, które nie są samolotami rosyjskimi lub białoruskimi. Złamanie tej zasady obrazuje &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;zaskoczenie kontrolera wysokością przelotu i nagłym pojawieniem się Jaka-40. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Dwie minuty wcześniej w centrum koordynacji lotów w Moskwie pracę skończyła nocna zmiana kontrolerów, a &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;w fotelu zachodniego kontrolera obszaru zasiadł wypoczęty, ale nie w pełni jeszcze wdrożony w swoje obowiązki kontroler. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Wysokość 3600 m to taka, na której startujące albo odchodzące ze Smoleńska samoloty żegnają się z Korsarzem&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;przestawiają częstotliwość swoich radiostacji i kontaktują się z wieżą kontroli lotów w Moskwie. Maszyny nadlatujące z zachodu latają znacznie wyżej i dopiero zniżają się do wysokości 3600 m&lt;/i&gt;. &lt;i&gt;W tabeli przelotów PLF-031 figurował pół godziny wcześniej, więc &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;kontroler nie wiedział, co się dzieje&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;. Może samolot ma problemy? Był na tyle zaskoczony, że powiedział: „&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;A wyście już Korsarza wywoływali?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;” Załoga zaskoczona była tym pytaniem i komunikacją po rosyjsku w ogóle, przez co utrudnione było uzyskanie niezakłóconej i skutecznej wymiany informacji. Po zrozumieniu sytuacji &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;kontroler polecił załodze skontaktować się ze Smoleńskiem.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pozostawiając jednak tę sprawę teraz na boku, chcę zwrócić uwagę na to, że pojawia się nowa „smoleńska zagadka”. Wedle odsłuchu niezależnych ekspertów załoga jaka-40 miałaby się skontaktować z moskiewską kontrolą obszaru i ta dopiero miała Wosztyla  i jego kolegów przekazać Korsażowi – zaś wedle stenogramów z wieży szympansów (i wg opowieści „millerowców”) załoga jaka-40 od razu po wejściu w ruską przestrzeń powietrzną kontaktuje się z Korsażem (z pominięciem ruskiej centrali), zaś to zdziwienie wyraża po prostu Plusnin, który nie tylko słyszy, ale i odpowiada na anglojęzyczny komunikat załogi jaka-40: „&lt;i&gt;&lt;b&gt;Papa Lima Fox zero three onе.  «Корсаж» вызывали?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;No i bądź tu mądry – która wersja jest bliższa prawdy? Kto &lt;i&gt;co&lt;/i&gt; tu pokręcił? Zarówno bowiem bezpośredni kontakt załogi jaka-40 z Korsażem (z pominięciem Moskwy) wydaje się mało prawdopodobny, jak i (sygnalizowana w &lt;i&gt;„Zbrodni&lt;/i&gt; &lt;i&gt;smoleńskiej...”&lt;/i&gt;) dezorientacja moskiewskiej kontroli obszaru. Gdzie bowiem jak gdzie, ale &lt;b&gt;w ruskiej centrali dokładnie wiedziano (w dniu zamachu), co, kiedy i jakim korytarzem powietrznym leci z Polski na wschód&lt;/b&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Niezależni eksperci twierdzą, że Moskwa poleciła załodze jaka-40 skontaktować się ze Smoleńskiem, z kolei wg stenogramów z wieży szympansów: Korsaż nawiązawszy kontakt, podtrzymuje go już &lt;i&gt;bez&lt;/i&gt; pośrednictwa ruskiej centrali. Jeśliby jednak, zgodnie z tym, co utrzymują autorzy „&lt;i&gt;Zbrodni smoleńskiej...&lt;/i&gt;” tak było, jak oni twierdzą, to by znaczyło, iż te &lt;b&gt;komendy, które w stenogramach/zapisach z wieży szympansów podane są jako odpowiedzi Plusnina na komunikaty załogi jaka-40 (przy przekraczaniu ASKIL)&lt;/b&gt; są po prostu dograne po 10-tym Kwietnia w celu sfałszowania ówczesnej korespondencji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Druga ważna sprawa to ta, że &lt;b&gt;piloci jaka-40 odnotowali obecność innych ruskich maszyn, bo rozmowy innych załóg były słyszalne &lt;/b&gt;( „&lt;i&gt;Problemów nastręczało radio. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ciągle się przebijały przez nie głosy z jakichś innych samolotów. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Byli to &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;piloci samolotów myśliwskich latający nad nieodległą Sieszczą&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, gdzie obudzili ze snu wielu świadków, bo &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;nieczęsto Rosjanie urządzają sobie ćwiczenia w sobotę&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;” - dz. cyt., s. 170). Wprawdzie pojawiały się jakieś drobniutkie ślady tego w stenogramach z wieży szympansów (w okolicach czasowych przekraczania ASKIL przez PLF-031):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;08:54:05 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;Як-40&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Desent one five zero meters.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;08:54:12 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;Борт &lt;/span&gt;(нрзб)./(&lt;b&gt;niezr.&lt;/b&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;ale teraz już możemy być pewni, iż wojskowe lotnictwo ruskie było ożywione w czasie przylotu statków powietrznych z Polski.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Co do &lt;b&gt;8-go i 9-go kwietnia 2010&lt;/b&gt; autorzy „&lt;i&gt;Zbrodni smoleńskiej&lt;/i&gt;” twierdzą, że &lt;b&gt;były wielokrotne wizyty tupolewów&lt;/b&gt;, które dokonywały próbnych podejść na lotnisku i odejść na drugi krąg (9-go aż trzy tupolewy!):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;Najbardziej zastanawiające są jednak &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;loty wykonane 9 kwietnia&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, w przeddzień katastrofy. Te również &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;odbyły tupolewy&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, ich właścicielem także była Rossiya. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dwa z nich miały status „Litiernyj K”, zaś trzeci „Litiernyj A”&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;. Kto więc był tego dnia w Smoleńsku? Premier Putin czy prezydent Miedwiediew? Który z nich zdecydował się na potajemną wizytę na Siewiernym?&lt;/i&gt;” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;Przypomnę, że w raporcie komisji Burdenki 2, na s. 81 w tabeli nie ma żadnej wzmianki o pracy wieży szympansów. Nie ma rubryki z 9-tym kwietnia, jakby nie tylko „magnetofony P-500” nie nagrywały na żadne mniej lub bardziej dziwne „szpule”, ale i jakby w ogóle wieża nie działała. To zresztą wcale nie jest niemożliwe. To wcale nie musi być nieprawda. Mogła bowiem tamtego dnia na Siewiernym w Smoleńsku działać &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;druga&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt; wieża (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/352625,opowiesci-o-pewnej-tajemnej-wiezy"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/352625,opowiesci-o-pewnej-tajemnej-wiezy&lt;/a&gt;).  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;9-go i 10-go kwietnia pojawiły się w Sieszczy oraz nad Smoleńskiem myśliwce MiG-29, które „wykonywały ćwiczenia”&lt;/b&gt;. 10-04 nad lotniskiem Siewiernyj strefa wcale nie jest więc „czysta”, tylko znajdują się w niej różne statki powietrzne i niewykluczone, że nie tylko ruskie myśliwce. Oficjalnie, jak piszą autorzy „&lt;i&gt;Zbrodni&lt;/i&gt; &lt;i&gt;smoleńskiej&lt;/i&gt;”, ruskie siły powietrzne zaprzeczają, by jakiekolwiek ćwiczenia wtedy się odbywały.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z relacji świadków, do których dotarli niezależni eksperci, jedna jest ciekawa, mówi bowiem o &lt;b&gt;spadaniu... kawałka samego skrzydła&lt;/b&gt;. Mógłby to być jeden z elementów „wybroski”: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;to był kawał blachy &lt;/i&gt;(nie samolot – przyp. F.Y.M.). &lt;i&gt;Usłyszałem świst i zobaczyłem jak uderza w drzewo, w brzozę, to było skrzydło samolotu. (…) &lt;/i&gt;(końcówka skrzydła – przyp. F.Y.M.) &lt;i&gt;bardzo szybko się kręciła. Wszystko było bardzo szybko, w mgnieniu oka. Ona odbiła się od brzozy, skręciła trochę i spadła w kierunku szosy. (…) &lt;/i&gt;(skrzydło leciało – przyp. F.Y.M.) &lt;i&gt;bardzo&lt;/i&gt; &lt;i&gt;szybko.&lt;/i&gt;  &lt;i&gt;Obracało się w prawo i leciało raz w górę, raz w dół. (…) Żadnej brzozy on &lt;/i&gt;(samolot – przyp. F.Y.M.)&lt;i&gt; nie uderzył. Samo skrzydło. Ono uderzyło” &lt;/i&gt;(dz. cyt., s. 708).&lt;i&gt;  &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Autorzy też mieli się dowiedzieć od pracowników pogotowia smoleńskiego, że&lt;b&gt; tamtejsze karetki nie były wysyłane na lotnisko &lt;/b&gt;(gdyby to się potwierdziło, mielibyśmy dodatkowy trop w postaci karetek na Siewiernym... &lt;i&gt;udających&lt;/i&gt; smoleńskie pogotowie). Ciekawy jest również trop z Turowskim, który (wraz z ruskimi funkcjonariuszami) miał, wedle zeznań świadków (nie jest podane czyich, ja przypuszczam, iż może chodzić o G. Kwaśniewskiego), odradzać Bahrowi wejście na pobojowisko i podchodzenie do wraku, bo, cytuję, „&lt;i&gt;może p...ć paliwo&lt;/i&gt;”. Jak już pisałem w mojej recenzji, nie sądzę, by Turowskiemu i Ruskom chodziło o „p...cie paliwa”, lecz raczej o brak ciał na pobojowisku.   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Niezwykle ważne są ustalenia niezależnych ekspertów dot. częstotliwości używanej w neo-ZSSR. Jeśli &lt;b&gt;90% ruskich wojskowych lotnisk rzeczywiście używa 124,0&lt;/b&gt;, to podszycie się w korespondencji z polską załogą pod siewiernieńskiego Korsaża (czy to przez drugą wieżę na smoleńskim wojskowym lotnisku, czy to przez wieżę z innego lotniska) było wyjątkowo łatwym do przeprowadzenia zabiegiem np. po &lt;i&gt;drugiej&lt;/i&gt; rozmowie załogi tupolewa z załogą jaka-40, co poniżej spróbuję zrekonstruować. Taki &lt;b&gt;Korsaż-2 (udający Korsaża-1) mógł zwyczajnie zakazać polskiej załodze lądowania na Siewiernym&lt;/b&gt;, w korespondencję mogłaby się włączyć ponownie moskiewska kontrola obszaru i zalecić skierowanie się na lotnisko zapasowe. Najprostszym rozwiązaniem byłby Witebsk (jako wariant zaplanowany i zarazem jako miejsce nieodległe od Smoleńska oraz Katynia).   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Jest jedna informacja, której potwierdzenie ma olbrzymią wagę dla całej sprawy (mielibyśmy bowiem dodatkowe źródło danych do sfałszowanych zapisów CVR z 10 Kwietnia). Chodzi o to, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;czy polski tupolew nie odbył lotu rekonesansowego na Siewiernyj 9 kwietnia 2010&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Jak wiemy z książki niezależnych ekspertów, 9-go kwietnia lądowały tam aż trzy tupolewy, dokonując różnych podejść do lądowania (filmowe nagrania tych podejść powinny być w materiale hotelowym moonwalkera S. Wiśniewskiego). Zapisano, iż były to maszyny Rossiji Airlines, ale ruskie bumagi nie muszą mówić pełnej prawdy. Jak natomiast pamiętamy z relacji p. Zdzisława Moniuszki, właśnie 9-go kwietnia załoga miała lecieć na Siewiernyj: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dzień przed katastrofą &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;(śp. Justyna Moniuszko – przyp. F.Y.M.) &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;też była w Smoleńsku, tym samym samolotem&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” (&lt;a href="http://lotniczapolska.pl/Odeszla-Justyna-Moniuszko--stewardessa-z-Bialegostoku,12769"&gt;http://lotniczapolska.pl/Odeszla-Justyna-Moniuszko--stewardessa-z-Bialegostoku,12769&lt;/a&gt;).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Zestawmy teraz obok siebie starannie następujące puzzle (po godz. 8.20/10.20, kiedy były ostatnie telefony śp. I. Tomaszewskiej i L. Kaczyńskiego oraz kiedy &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;PLF&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;-&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;101&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; przekroczył ASKIL i (przekierowany przez moskiewską kontrolę obszaru) nawiązał kontakt z Korsażem-1):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;1.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; Dialog zarejestrowany w  wieży szympansów (jest to już po wstępnej rozmowie Korsaża-1 z polską załogą – podkr. F.Y.M.):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="LEFT"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:27:11 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Пожалуйста, диспетчера./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dyspozytora poproszę.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;10:27:13 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;ТЛФ&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Вызываю./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Łączę.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;10:27:19 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;Дисп&lt;/span&gt;. &lt;i&gt;Муравьев./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Murawiew.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;10:27:20 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Анатолий Иванович, ну что с запасными?/&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Anatolu Iwanowiczu, co z zapasowymi?&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;10:27:22 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;Дисп&lt;/span&gt;. &lt;i&gt;Ну Витебск, Минск, мы сейчас им скажем (нрзб)./&lt;/i&gt; &lt;i&gt;&lt;b&gt;No, &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;Witebsk, Mińsk, zaraz im powiemy&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;.(niezr.)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;10:27:24 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;РП&lt;/span&gt; &lt;i&gt;Давайте побыстрее, а то он.../&lt;/i&gt; &lt;i&gt;&lt;b&gt;Tylko szybciej, bo on jeszcze…&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;10:27:26 &lt;span style="background: #ffff00"&gt;Дисп&lt;/span&gt;. &lt;i&gt;Хорошо./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dobrze&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;2. „Prezydencki samolot” o godz. 10.28  &lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;znika&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;  z radarów Korsaża-1&lt;/b&gt;. (Zachodzi to dość szybko po pierwszej wymianie komunikatów między PLF-101 a Korsażem-1): &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:28:27 РП &lt;i&gt;Не проспать его, с курсом 40 идет, чтобы довернуть его вовремя. Где он б...дь сейчас?/&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nie przegapić go&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, na kursie 40 idzie, żeby go zdążyć doprowadzić. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Gdzie on k...a teraz jest&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:05 РП &lt;i&gt;Так, так, так, так, так, б...дь, где-то ж должен быть./Tak, tak, tak, tak, k...a, &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;gdzieś powinien być&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:10 А &lt;i&gt;(нрзб)./ (niezr.)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:20 РП &lt;i&gt;Ё... твою мать, все один к одному, б...дь./ K..a twoja mać, wszyscy jeden w drugiego, k..a…&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:30 А &lt;i&gt;(нрзб)./ (niezr.)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:31 РП &lt;i&gt;Ответил./Odpowiedział.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:33 А &lt;i&gt;(нрзб)./ (niezr.)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:34 РП &lt;i&gt;Где-то 25 километров, пока не наблюдаю./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Gdzieś 25 kilometrów, na razie nie obserwuję&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:38 А &lt;i&gt;Ты его не видишь, да? / &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ty go nie widzisz, tak&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:39 РП &lt;i&gt;Да, пропал./&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Tak, przepadł&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:41 А &lt;i&gt;(нрзб)./ (niezr.)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:43 А  &lt;i&gt;Да./Tak.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;3. Tupolew znika z radarów&lt;/b&gt; nie tylko po komunikacji z Korsażem-1, ale i w okolicach wymiany zdań załogi tupolewa z załogą jaka-40, w której to rozmowie pada to niezwykle ważne zdanie (o 10:29:40 wg „stenogramów CVR”): „&lt;i&gt;Ił dwa razy odchodził i chyba gdzieś odlecieli.&lt;/i&gt;” Piloci tupolewa mają więc jasny obraz sytuacji: &lt;b&gt;na Siewiernym nie ma iła-76 &lt;/b&gt;(z ekipą „mającą zabezpieczać prezydencką delegację”), a &lt;b&gt;więc&lt;/b&gt; &lt;b&gt;lądowanie tam nie ma sensu&lt;/b&gt;, bo najwyraźniej zaczęto przesuwać „uroczystości powitalne” na inne lotnisko. Po co mieliby tupolewem dokonywać „przeglądu lotniska”, jeśli zadaniem polskich pilotów było dowieźć delegację w miejsce, na którym odbędą się właśnie „powitalne uroczystości”?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;4.&lt;/b&gt; (No i by zamknąć to zestawienie puzzli) – 4 kawałek (wg polskich odczytów kopii zapisów CVR) o &lt;b&gt;10:29:53 rus. czasu pada w kokpicie tupolewa&lt;/b&gt; taki &lt;b&gt;komunikat&lt;/b&gt; (nie do końca wiadomo przez kogo wypowiedziany):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:29:53 PLF-101: &lt;i&gt;Zanim się zdecyduje, to może kartę byśmy zrobili w międzyczasie? &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wszystko jedno, czy to będzie Mińsk, czy Witebsk&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Mamy z kawałków 1-4 odtworzoną chronologię, zaś to ostatnie zdanie sugeruje, iż komuś (Prezydentowi?) pozostawiono decyzję, co do &lt;b&gt;wyboru białoruskiego lotniska zapasowego&lt;/b&gt;. Niewykluczone, że jest to zdanie wypowiedziane już po wstępnej korespondencji z Korsażem-2 (zakaz lądowania) i moskiewską kontrolą obszaru (zalecenie delegacji prezydenckiej powrotu do białoruskiej przestrzeni powietrznej). Może być też tak, iż w tej chwili dopiero włączyła się „druga wieża” lub ruska kontrola – coś jednak &lt;i&gt;musiało&lt;/i&gt; się wydarzyć, co skłoniło załogę tupolewa do niekierowania samolotu na Siewiernyj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Oczywiście, pozostaje pytanie: &lt;i&gt;&lt;b&gt;kto&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt; w takim razie prowadził dalszy dialog z wieżą szympansów, czyli Korsażem-1 &lt;/b&gt;(słyszany przez załogę jaka-40)? No i tego się musimy jeszcze dowiedzieć. Czy to robili Ruscy podający się za polską załogę, czy... jacyś oddelegowani do tego właśnie zadania, nasi zdolni rodacy. W oficjalnej relacji mówi się wszak o trzeciej jeszcze rozmowie załogi jaka-40 z załogą tupolewa, lecz jest to (jeśli trzymamy się „stenogramów CVR” skonstruowanych w Moskwie) wymiana raptem &lt;i&gt;dwóch&lt;/i&gt; komunikatów:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:37:01 PLF 031: &lt;i&gt;Arek, teraz widać 200.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;10:37:04  PLF 101: &lt;i&gt;Dzięki.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;No i jest jeszcze jedno pytanie: w którym momencie do tupolewa doleciały MiGi-29 jako „eskorta”?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;a href="http://w618.wrzuta.pl/plik/8JG1aEzeuQN/zbrodnia_smolenska_-_recenzja_free_your_mind"&gt;http://w618.wrzuta.pl/plik/8JG1aEzeuQN/zbrodnia_smolenska_-_recenzja_free_your_mind&lt;/a&gt; (wersja poprawiona)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-1437959548021736992?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/1437959548021736992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/1437959548021736992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/refleksje-po-lekturze-zbrodni.html' title='Refleksje po lekturze &quot;Zbrodni smoleńskiej&quot;'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-8701548274098319256</id><published>2011-12-01T23:26:00.002+03:00</published><updated>2011-12-02T00:15:13.895+03:00</updated><title type='text'>Rolexowi w odpowiedzi</title><content type='html'>&lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Przezacny i piekielnie inteligentny Rolex ma jak zawsze rację (&lt;a href="http://hekatonchejres.salon24.pl/369471,o-skrzydlach-brzozach-maskirowce-i-o-polsce"&gt;http://hekatonchejres.salon24.pl/369471,o-skrzydlach-brzozach-maskirowce-i-o-polsce&lt;/a&gt;), ale nie do końca :) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Pisze on bowiem tak: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;Po co badać ruskie dane, skoro one są z samej definicji „ruskiej danej” fałszywe?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” - co by sugerowało, iż hipoteza 2M (skrótowo h2M) danych ruskich nie bada. Nic bardziej błędnego – bada się w tym podejściu mnóstwo ruskich danych – ruskich, millerowskich, białoruskich i innych. H2M bada mnóstwo danych, powtarzam, ale sporą ich część traktuje jako dane sfałszowane, a więc mające na celu stworzenie fałszywego obrazu Zdarzenia. Powiedziałbym nawet więcej, to właśnie w tym podejściu odkryto, jak wiele danych związanych z oficjalną ruską narracją jest fałszywych, sprzecznych, naciąganych itd. Powiem jeszcze więcej: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;h2M wzięła się z... teorii zamachu na Siewiernym&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;, o czym wielokrotnie przypominałem. Sam osobiście przez pierwsze pół roku śledztwa blogerskiego trzymałem się tej właśnie rekonstrukcji wydarzeń (jak każdy rozsądny Polak nie wierząc w żaden „lotniczy wypadek”) i dopiero w grudniu ub. roku zacząłem dokonywać stopniowej „rewizji” tej wersji wydarzeń. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Wystarczy bowiem – znając już doskonale rozmiary „kłamstwa smoleńskiego”, przeprowadzić następujące rozumowanie, uwzględniające następujące przesłanki:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Ruscy  łżą,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Ruscy  fałszują dane,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Ruscy  tworzą zakłamaną wersję wydarzeń 10 Kwietnia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Skoro więc 1), 2) i 3), i &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;skoro &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;(dodatkowo) 4)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt; Ruscy upierają się na wszelkie możliwe sposoby, że doszło do tragedii właśnie na smoleńskim Siewiernym, to dlaczego mamy akurat to ich twierdzenie traktować jako prawdę?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; Może tam się to NIE wydarzyło? Może tam się wydarzyło coś zupełnie innego? Dlaczego nie wierząc Ruskom w tylu innych kwestiach, nagle mielibyśmy uwierzyć w tej PODSTAWOWEJ?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Przywołane wyżej określenie „kłamstwo smoleńskie” już się powoli przyjmuje w polszczyźnie, a naprawdę zjawisko i skala tego kłamstwa to temat na porządne, zespołowe opracowanie – w mojej książce zresztą stawiam postulat, by w niedługim czasie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;przystąpić do prac nad „&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Encyklopedią drugiego Katynia&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;, a więc dziełem zbierającym w całość nie tylko to, co w ramach śledztwa uda się ustalić, lecz także nieprawdopodobną i nieporównywalną (jeśli chodzi o ilość zaangażowanych mediów, pieniędzy, środowisk i sił itd.) nawet z kłamstwem katyńskim, machinę dezinformacji wokół zbrodni zamachu dokonanego na polskiej delegacji 10-go Kwietnia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Masa zdjęć, zakłamanych relacji, fałszywych ekspertyz, trefnych dowodów, propagandowych wrzutek – to wszystko bombardowało nas przez wiele miesięcy przecież i &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;nie powinno zostać zapomniane&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. W żadnym wypadku. Należy zebrać punkt po punkcie, nazwisko po nazwisku, wszystkich – nie bójmy się tego określenia, „kłamców smoleńskich” – ludzi, którzy postawili swój zawodowy prestiż, swoje zdolności po stronie Kłamstwa. Po stronie zbrodni. To zjawisko oddanej, świadomej i całkowicie przemyślanej służby kłamstwu można porównać tylko z czasami stalinowskimi. Zdumiewające może być to, że tylu młodych ludzi się w to włączyło – ale przecież wiedzieli, co czynią. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Nawet, jeśli ci wszyscy ludzie potem będą płakać i zarzekać się, że nie wiedzieli, nie chcieli, „wykonywali tylko polecenia” lub też „takie mieli źródła informacji” - to te wszystkie haniebne teksty, te wszystkie spekulacje o „debeściakach”, „jak nie wyląduję, to mnie zabije”, „wkurzy się, jeśli”, o naciskach, „pijanym Błasiku” itd. - &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;wszystko to powinno zostać     uwiecznione, by przyszłym pokoleniom pokazać – jak gigantyczną formę przyjęło osłanianie zbrodni zamachu na polskiej delegacji&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. O ile bowiem ruska dezinformacja to jedna strona medalu, o tyle spontaniczny i masowy udział mówiących i piszących po polsku, to ta druga strona medalu, co do której może łudziliśmy się (gdy doszło do tragedii), że jej w takim właśnie kontekście (zaatakowanej polskiej elity) nie ujrzymy.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Wracam jednak do meritum. Rolex powiada, że: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;badać trzeba. Dlaczego? Otóż jeśli ktoś – jak mówi teoria 2M, rozsypał trochę lotniczego złomu w podsmoleńskich krzakach, to to wyjdzie w badaniach. Po prostu nie da się tego wszystkiego złożyć do kupy, to znaczy wykonać drogą żmudnych obliczeń rekonstrukcji przemieszczania się bryły samolotu w jakikolwiek fizycznie wytłumaczalny sposób. I będzie to dowód.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Jako że napisałem wyżej, iż nie ma tu niezgodności między h2M a kwestią analizowania ruskich danych, to już nie będę się powtarzał, ale powiem teraz tak: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;a co to jest badanie?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; Jeśli potraktujemy pracę badawczą jako taką, która (mówiąc z grubsza) zmierza od prawdziwych przesłanek do prawdziwych wniosków – to &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;czy możemy dojść do jakichś rzetelnych rezultatów, biorąc za punkt wyjścia sfałszowane dane?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; Biorąc takie dane za wyjściowe, możemy jedynie stwierdzić: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;coś się nie zgadza&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Albo:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; coś jest nie tak&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Czy jednak dojdziemy do prawdziwego wniosku? Czy odsłonimy prawdę o tym, co badane? Możemy stwierdzić, że &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;coś jest nie tak w wynikach bądź też coś jest nie tak w danych&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. I tyle. Jeśli zaś wiemy, że dane są sfałszowane, to branie ich serio mija się z celem – one nas nie zaprowadzą do właściwego rozwiązania, one nam jedynie mogą podpowiedzieć, że:  1) istnieją inne dane, rzetelne oraz 2) komuś zależało na sfałszowaniu danych, a więc na ukryciu prawdy i na wprowadzeniu nas w ten sposób w błąd. Czy jednak w ten sposób odkrywamy Amerykę? I czy takie rezultaty skomplikowanych badań, to jednak nie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;za mało&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; jak na (niedługo będzie) dwa lata od tragedii? Czy nie są potrzebne przesłuchania świadków i szukanie innych źródeł informacji aniżeli ruskie bumagi?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Jeśli widzimy sfałszowany banknot, to czy potrzebujemy po wielokroć sprawdzać, „czy na pewno jest fałszywy”? Jeśli ktoś nas wielokrotnie oszukał i okłamał, to czy przy kolejnej okazji uwierzymy mu na słowo? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Jeśli znamy historię KGB (a chyba aż za dobrze), to wiedząc, kim jest Putin (nadzorujący „smoleńskie śledztwo” przecież) i jego wasale – musimy jeszcze raz testować, czy przypadkiem może nie jest tak, jak nam on i jego ludzie mówią? &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Jeśli zatem ktoś fałszuje dane, to musimy radykalnie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;zmienić&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; podejście do badań i zadać sobie pytania: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;dlaczego dane są fałszowane&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt; oraz &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;co&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;, za pomocą tychże fałszerstw &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;jest ukrywane&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Dlaczego Ruscy fałszują, to mniej więcej się domyślamy, no bo nikt z nas w żaden wypadek nie wierzy. Natomiast, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;co&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; jest w ten sposób (za pomocą wyrafinowanych fałszerstw) ukrywane, to już nieco trudniej zrekonstruować, biorąc pod uwagę skalę systemu kłamstwa. Jeśli bowiem oglądałeś ruski „dokument” filmowy pt. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;„Syndrom&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;katyński”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; to wiesz, o co mi chodzi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Zatrzymajmy się zresztą na moment przy tym właśnie, iście neosowieckim, dokumencie. Polecam jego obejrzenie wszystkim, którzy tego jeszcze nie uczynili (na chomikuj.pl niektóre osoby cały ten załgany film mają do ściągnięcia; można więc poszukać). Zauważmy jedno: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;w tymże „dokumencie” całkiem sporo uwagi poświęca się... hipotezie zamachu na Siewiernym&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Są fragmenty filmiku Koli, są nawet... fragmenty analiz internautów z powiększeniami, śmiałymi komentarzami itd. Czy więc Ruscy obawiają się hipotezy zamachowej? Nie. Oni niemalże „wychodzą jej naprzeciw”, pokazując, że świetnie wiedzą o jej istnieniu. Pokazana jest redakcja &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;„Gazety&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Polskiej”,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; zamieszczony jest wywiad z T. Sakiewiczem, są fragmenty nawet filmu &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;„Solidarni&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;2010”,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; choć oczywiście z zastrzeżeniem, że jeden z występujących to był aktor. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Można by niemalże pomyśleć, że Ruscy „nie mają nic do ukrycia”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;He, he, jednak wiedzą już od dziesięcioleci, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;jak&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#ff0000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;preparować przekaz propagandowy i o ile „nie boją się hipotezy zamachowej” ani nawet, ho, ho, strasznego filmiku Koli, to &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;ani słowem nie wspominają o możliwej inscenizacji katastrofy i o scenariuszu z uprowadzeniem delegacji&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. A przecież to także jedna ze „spiskowych teorii”. I spisek tu owszem jest jak diabli, ponieważ ktoś zadbał o to, by przygotować atak na prezydencką delegację, a przedstawić go światu jako „lotniczy wypadek”. Co więcej, to właśnie gruntowne, żmudne blogerskie analizy filmiku Koli (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;frame by frame&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;) wykazały, że widać na nim &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;zawiesia&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; do transportowania części samolotu. O tym także &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;„Syndrom&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;katyński”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; jakoś &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;nie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; wspomina; ciekawe czemu, skoro to taka stara, głośna i znana w Sieci sprawa (jeśli ktoś do tej pory nie wie, o co chodzi, to odsyłam do ściągnięcia sobie filmiku stąd: &lt;a href="http://fymreport.polis2008.pl/?p=3553"&gt;http://fymreport.polis2008.pl/?p=3553&lt;/a&gt; i do obejrzenia; fragment z zawiesiami jest wycięty, wykadrowany i nawet komputerowo wymodelowany przez jednego z blogerów). O braku zdjęć ofiar, o skandalicznej akcji strażacko-medycznej też nie ma ani słowa. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Rolex podsumowuje twierdząc, że „nie mamy twardych dowodów”: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;Jakbym się z Tobą, FYM-ie, nie zgadzał w tym przeczuciu, w tym drobiazgowym zbieraniu poszlak, w narzucającej się pełną oczywistością obrazie sowieckiego kłamstwa, bliźniaczego z tymi wysadzonymi rosyjskimi blokami i ze złapanymi kagiebowcami targającymi worki z hexogenem, jakbym nie rozmawiał z tymi Rosjanami, Ukraińcami, Łotyszami, i każdym, kto to wschodnie plugastwo zna, bo go doświadczył, więc wie.. Nie mamy twardych dowodów. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Mamy twarde poszlaki. I tu jest druga trudność... Pro&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;ces poszlakowy zawsze pozostawia przestrzeń na wątpliwości.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="pl-PL"&gt;&lt;i&gt; Bo może raz na biliard przypadków się wydarzyło? Wyparowało, znikło, może z tymi czarami to tak nie do końca przesada... Może bilokacja i dematerializacja są fizycznie możliwe, może...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” - co jest powiedziane chyba trochę na wyrost, skoro autor sam na początku swego tekstu przyznaje, że dokładnie nie śledzi blogerskich dyskusji wokół śledztwa. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Tu znowu oczywiście pojawia się problem tego, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;co&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; może uchodzić za dowód, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;dla&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;kogo,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; no i na czym polega &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;twardość&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; takiego a nie innego dowodu. Czy Rolexowi chodzi o DOWODY ZBRODNI, czy może o DOWODY MASKIROWKI, bo to dokładnie 2 różne kwestie, 2 różne sfery? Jeśli chodzi o dowód zbrodni czy dowód zamachu – to śmiem twierdzić, że właśnie w przypadku hipotezy z zamachem na Siewiernym – brak go w ogóle. W tym więc względzie h2M jest na pozycji mniej więcej &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;ex equo &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;(choć, jak starałem się wykazać przy innej okazji, ruskie oddziały wojskowe i specsłużby ćwiczyły uprowadzenie i atak na pasażerski samolot – i to niestety nawet tupolew 154m – nie raz)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Tym niemniej, jeśli chodzi o dowody makabrycznej &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;inscenizacji,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; to jest ich w pracach blogerów mnóstwo, doprawdy multum. Co więcej, jak wynika z prac badawczych &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;Albatrosa... z lotu ptaka&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;, związanych z analizą zdjęć satelitarnych, nie ma potwierdzenia, by w okolicach Siewiernego doszło do pożaru 10-go Kwietnia w godzinach przedpołudniowych ruskiego czasu. Więc jak, bezśladowa katastrofa? Oczywiście brak pożaru zgadzałby się z wyglądem fragmentów wraku, na których nie ma ani ognia, ani smolistych smug. No ale jakby się dokonała eksplozja bez jakiegoś wybuchu i ognia?   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Argument o „braku twardych dowodów” nie jest chyba na miejscu, w sytuacji, w której &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;tyle instytucji (ze śledczo-badawczymi włącznie przecież) włączyło się w legitymizowanie i utrwalanie kłamstwa smoleńskiego&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Niedawno nasunęło mi się w rozmowie z żoną porównanie „oficjalnego dochodzenia” z klasycznym scenariuszem takiego kryminału, w którym zabójstwa dokonuje policjant, śledztwo zaś prowadzi policja wyłącznie po to, by doprowadzić do udowodnienia, iż zaszedł wypadek, a więc by oddalić jakiekolwiek podejrzenia od tego policjanta.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Wydaje mi się, że ta metafora oddaje istotę rzeczy. Nie możemy więc w takiej sytuacji domagać się twardego dowodu zbrodni, skoro nawet na poziomie dowodów rzeczowych kontrolę sprawują ludzie, którym na wyjaśnieniu zbrodni wcale nie zależy – skoro mamy do czynienia z fałszowaniem dokumentów i ekspertyz, skoro rodzinom ofiar nie oddaje się rzeczy należących do bliskich, skoro specsłużby kładą łapy na nośnikach elektronicznych, a następnie popełniają kilkadziesiąt („pięćdziesiąt parę”, jak stwierdził p. A. Melak) „omyłek pisarskich” w dokumentach. Utarło się – całkiem zasadnie – mówienie o drugim Katyniu. Ja sam też tego określenia używam i sądzę, że należy je upowszechniać, bo trafia poniekąd w sedno tragedii, ale przecież o ile w przypadku pierwszego Katynia groby pomordowanych odkryli Niemcy i ściągnęli do ich oglądania przedstawicieli Międzynarodowego Czerwonego Krzyża oraz polskich świadków, takich jak F. Goetel czy J. Mackiewicz, a dopiero potem pojawiła się sowiecka komisja Burdenki – o tyle &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;w przypadku drugiego Katynia, od razu zaczęto od prac „komisji Burdenki 2”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Jak to wyglądało w praktyce, widzieliśmy (nie mogąc uwierzyć, oczywiście) na własne oczy. Do sekcji zwłok nie dopuszczono, materiały dowodowe przejęto i nie udostępniono Polsce, ciała w trumnach zalutowano, a resztę spowiła mgła smoleńskiego kłamstwa. Polskie instytucje zaś w podskokach klepnęły cały ten skandal, udając, że „wsio w pariadkie”. Wiedząc o tym doskonale, nie powinieneś, drogi Rolexie, stawiać tak sprawy (jak ja to odczytuję z Twojego tekstu), że &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;bez twardych dowodów pozostajemy właściwie wciąż na ruchomych piaskach spekulacji&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Moim zdaniem, a wyrażam je w mojej książce, zwykli Polacy, blogerzy i komentatorzy (z różnych sfer zawodowych i z różnych kręgów środowiskowych), którzy zajęli się  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;konsekwentnym przełamywaniem ruskiej dezinformacji,&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; dokonali rzeczy niebywałej: doprowadzili do buksowania w błocie kłamstwa całej tej wielkiej machiny propagandowej. Nie można oczywiście powiedzieć, że kłamstwo smoleńskie zostało już &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;obalone&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; – ale można stwierdzić na pewno, że ani zbrodniarze, ani ci, co ich osłaniają – nie mogą spać spokojnie, ponieważ ta właśnie mrówcza praca blogerów doprowadziła do wypracowania zupełnie nowego spojrzenia na tragedię, spojrzenia docenionego nawet przez znakomitego prof. J. Trznadla w jego tekście z jesieni 2011 (&lt;a href="http://dakowski.salon24.pl/344309,zamach-smolenski-wokol-hipotez"&gt;http://dakowski.salon24.pl/344309,zamach-smolenski-wokol-hipotez&lt;/a&gt;), które to spojrzenie, piszę to dziś z rosnącym przekonaniem, nakazuje porzucić ruską dezinformację definitywnie i poszukiwać prawdy o tragedii polskiej delegacji nie na Siewiernym. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Niniejszy post jest niejako rozwinięciem tego, co było tu (oba teksty, no i tekst Rolexa, trzeba by czytać po kolei):&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/369431,krotka-historia-pewnego-wypadku"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/369431,krotka-historia-pewnego-wypadku&lt;/a&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-8701548274098319256?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/8701548274098319256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/8701548274098319256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/rolexowi-w-odpowiedzi.html' title='Rolexowi w odpowiedzi'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-1850850330371504105</id><published>2011-12-01T17:07:00.002+03:00</published><updated>2011-12-01T17:56:32.041+03:00</updated><title type='text'>Krótka historia pewnego "wypadku"</title><content type='html'>&lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Zacznijmy od pewnego (niezbędnego dla naszych rozważań) eksperymentu myślowego – przyjmijmy założenie, iż w jakimś kraju, nazwijmy go skrótowo &lt;b&gt;R&lt;/b&gt;, doszło do lotniczego wypadku z udziałem najwyższej państwowej delegacji, członków sztabu generalnego oraz wielu znamienitych urzędników państwa &lt;b&gt;P&lt;/b&gt;, poniekąd sąsiadującego z państwem &lt;b&gt;R&lt;/b&gt;. Co w takiej sytuacji władze państwa &lt;b&gt;P&lt;/b&gt; bezzwłocznie (mam na myśli pierwsze minuty i godziny) robią? 1) &lt;b&gt;Wysyłają natychmiastową pomoc&lt;/b&gt; na miejsce wypadku, 2) wysyłają &lt;b&gt;medyków sądowych&lt;/b&gt;, 3) &lt;b&gt;wysyłają wojsko i żandarmerię wojskową&lt;/b&gt; (lub inne służby mundurowe) do zabezpieczenia miejsca wypadku, 4) &lt;b&gt;wysyłają specsłużby&lt;/b&gt; w celu dodatkowego oglądu sytuacji, 5) &lt;b&gt;wysyłają&lt;/b&gt; &lt;b&gt;prokuratorów i techników kryminalistyki &lt;/b&gt;(m.in. w celu sporządzenia na miejscu dokładnej dokumentacji zdarzenia), 6) &lt;b&gt;wysyłają przedstawicieli mediów&lt;/b&gt;, 7) &lt;b&gt;wysyłają ministrów i szefa rządu&lt;/b&gt;, by dokonali oględzin sytuacji oraz wydali na miejscu dodatkowe dyspozycje oraz by spotkali się z władzami kraju &lt;b&gt;R&lt;/b&gt;, 8) &lt;b&gt;powołują&lt;/b&gt; równocześnie z powyższymi czynnościami &lt;b&gt;sztab kryzysowy&lt;/b&gt;, 9) &lt;b&gt;organizują konferencję prasową&lt;/b&gt; przedstawiając krytyczną sytuację i dokonując jej wstępnej oceny, 10) &lt;b&gt;informują sojuszników o zdarzeniu &lt;/b&gt;i konsultują z sojusznikami dalsze działania, 11) &lt;b&gt;proszą instytucje międzynarodowe o pomoc&lt;/b&gt; (logistyczną, specjalistyczną itp.), 12) &lt;b&gt;wszczynają własne śledztwo&lt;/b&gt; w sprawie przyczyn wypadku, 13) &lt;b&gt;dokonują kompleksowej kontroli w tych wszystkich instytucjach, które odpowiadały za przelot delegacji &lt;/b&gt;(z tymczasowymi zatrzymaniami osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo delegacji), 14) obszernie i dokładnie &lt;b&gt;informują obywateli o tym, co się dzieje na miejscu zdarzenia&lt;/b&gt; (po przybyciu wyspecjalizowanych ekip), 15) &lt;b&gt;domagają się pełnej informacji o przebiegu zdarzenia&lt;/b&gt; oraz o pracy instytucji związanych z przyjęciem delegacji w państwie &lt;b&gt;R&lt;/b&gt; – od władz państwa &lt;b&gt;R&lt;/b&gt;, 16) &lt;b&gt;zabezpieczają miejsce wypadku, nie dopuszczając do jakichkolwiek zmian w rozkładzie szczątków&lt;/b&gt;, 17) &lt;b&gt;dokonują precyzyjnych oględzin&lt;/b&gt; i sporządzają precyzyjną, wszechstronną dokumentację, 18) &lt;b&gt;szczególnie dokumentują wygląd i stan ciał &lt;/b&gt;ofiar wypadku, 19) &lt;b&gt;dokonują wielokrotnego oblotu nad miejscem wypadku&lt;/b&gt;, sporządzając dodatkową filmową i zdjęciową dokumentację, 20) przystępują do wydobycia ciał ofiar oraz ich przetransportowania na &lt;b&gt;badania medyczno-sądowe&lt;/b&gt; w kraju &lt;b&gt;P&lt;/b&gt;, 21) &lt;b&gt;ogradzają teren i przystępują do specjalistycznych badań na miejscu wypadku&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;W przypadku 10 Kwietnia 2010 żaden z tych punktów nie został w pierwszych minutach ani godzinach od ogłoszenia „wypadku” przez polskie władze zrealizowany. Poczynając od pierwszych dwóch punktów (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/314848,ewakuacja"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/314848,ewakuacja&lt;/a&gt;), (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/292769,natychmiast-wszczac-sledztwo"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/292769,natychmiast-wszczac-sledztwo&lt;/a&gt;), poprzez wszystkie następne. ŻADEN, podkreślam. Spróbujmy sobie teraz odpowiedzieć, dlaczego.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Próba (1) wyjaśnienia: &lt;b&gt;Ruskie władze to idioci, polskie władze to barany&lt;/b&gt;. Jest to wyjaśnienie tłumaczące wiele, mimo to jednak w każdym państwie istnieją stosowne &lt;i&gt;procedury,&lt;/i&gt; które należy realizować (zwłaszcza w takich sytuacjach jak wypadki z dużą ilością osób). Nie we wszystkich instytucjach ponadto pracują idioci lub barany (gdyby bowiem tak było, instytucje te byłyby zupełnie dysfunkcjonalne), w związku z tym nierealizowanie określonych punktów świadczyć może wyłącznie o jednym: o &lt;b&gt;celowym zaniechaniu&lt;/b&gt;, o &lt;b&gt;celowym wstrzymywaniu takich a nie innych działań&lt;/b&gt;. Nie wysłano natychmiastowej pomocy, nie wysłano bezzwłocznie specjalistów medycyny sądowej, prokuratorów, kryminalistyków etc., nie zabezpieczono miejsca, nie sporządzono odpowiedniej dokumentacji, nie urządzono konferencji prasowej, nie zwrócono się o pomoc do sojuszników itd. NIE zrobiono tego – jest więc takie działanie zupełnie celowe, świadome i jak najbardziej przemyślane. Niewdrażanie bowiem określonych procedur wymaga podjęcia decyzji wstrzymującej uruchamianie tychże procedur w określonych instytucjach, służbach i środowiskach. Jeśli zdarzy się kolizja na szosie, a po informacji o tym pogotowie nie wysyła ambulansu, to znaczy, że ktoś podjął decyzję o nieudzielaniu pomocy poszkodowanym. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Próba (2) wyjaśnienia akapitu powyżej: &lt;b&gt;nie było to celowe zaniechanie, tylko trzeba się liczyć z tym, że ruskie władze to idioci, a polskie władze to barany&lt;/b&gt;. Jest to znowu wyjaśnienie (na wyższym piętrze) wiele tłumaczące, jednakże 1) &lt;b&gt;były już sytuacje, w których wysyłano za granicę pomoc&lt;/b&gt; organizowaną przez polskie służby wojskowe i cywilne, 2) &lt;b&gt;nie można być idiotą/baranem, by wydać specjalistyczne dyspozycje blokujące &lt;/b&gt;te&lt;b&gt; procedury&lt;/b&gt;, które w sytuacjach wypadkowych stosowane są „automatycznie” (jest informacja o wypadku – natychmiast organizowana jest pomoc i zabezpieczenie miejsca) i 3) &lt;b&gt;do zablokowania specjalistycznych procedur trzeba&lt;/b&gt; 3.1 &lt;b&gt;wiedzieć, jakie&lt;/b&gt; procedury należy zablokować, 3.2 &lt;b&gt;wiedzieć, jak&lt;/b&gt; je zablokować, 3.3 &lt;b&gt;wiedzieć, w którym momencie&lt;/b&gt; je zablokować, by nie ruszyła praca danej służby/instytucji, 3.4 &lt;b&gt;mieć powód&lt;/b&gt; do zastosowania takiej blokady.    &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Skoro zatem te powyższe próby wyjaśnienia generalnego &lt;i&gt;niezrealizowania&lt;/i&gt; przez polskie władze tych wymienionych na początku przeze mnie 21 punktów (w pierwszych godzinach „po wypadku lotniczym na smoleńskim lotnisku Siewiernyj”) zawiodły, to możemy chyba postawić tezę, że &lt;b&gt;uznanie, iż ruskie władze to idioci, a polskie władze to barany, za niewystarczające i zapewne błędne&lt;/b&gt;. Podejdźmy do sprawy wypadku od innej zupełnie strony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Próba (3) wyjaśnienia: &lt;b&gt;zaszedł &lt;/b&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;wypadek taki, że pomoc właściwie nie była już potrzebna&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;. Jakkolwiek absurdalnie by to wyjaśnienie nie brzmiało, takie poniekąd słyszeliśmy „uzasadnienia” pewnych WSTRZYMYWANYCH działań. Przykładowo: ruscy milicjanci nie wzywali karetek, bo „nie było kogo ratować” lub też „nikt nie miał prawa przeżyć”. Natomiast polscy dyplomaci (czy to obecni wśród oczekujących na lotnisku, czy to przybyli potem) nie wzywali pomocy z kraju, bo także „nie było kogo ratować” lub też „nikt nie miał prawa przeżyć”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;W tym kontekście można sobie postawić pytanie: &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;czy gdyby gdziekolwiek na świecie doszło do podobnego wypadku, to pierwszą myślą osób dowiadujących się o nim i zmierzających na miejsce wypadku, byłoby: „NIE należy wysyłać pomocy”?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; Nawet, jak się rozbija samolot w górach lub spada do oceanu, a więc szanse na przetrwanie kogokolwiek z pasażerów są znikome, to pierwsze, co się robi, to się &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;wysyła&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; ekipy poszukiwawczo-ratownicze, a nie NIE wysyła. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Przy osobach tej rangi jak uczestnicy prezydenckiej delegacji zmierzającej 10 Kwietnia do Katynia, pomoc, o jakiej mówimy, &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;musiała&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; być wysłana na wieść o wypadku. Nie wracając znowu do wyjaśnienia a la: ruskie władze to idioci, a polskie władze to barany – znowu uzyskujemy wniosek o postaci: &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;ktoś realizację stosownych poszukiwawczo-ratowniczych procedur musiał wstrzymać. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Nie ma innego wyjaśnienia. Jeśliby ktoś chciał naprędce sklecić „alibi” dla rządu Tuska takie, że ci ludzie po prostu wpadli w panikę – to taki pseudoargument można zbić w następujący sposób: jeśli gabinet ciemniaków „wpadłby w panikę” i intelektualno-decyzyjny stupor, to należałoby się zwrócić o natychmiastową pomoc instytucji międzynarodowych (natowskich i unijnych) wprawionych w akcjach humanitarnych na o wiele większą nawet skalę niż sytuacja po lotniczym wypadku z udziałem ok. 100 osób. Tego też nie uczyniono, przeciwnie, zdecydowano o niezwracaniu się o pomoc Zachodu, więc panika nie mogła być aż tak „paraliżująca” ruchy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Próba (4) wyjaśnienia. Załóżmy, że (zgodnie z próbą wyjaśnienia 3) ów wypadek miał taki przebieg, że w ciągu ułamków sekund 96 osób zginęło i żadnej pomocy już nie dałoby się udzielić, nawet gdyby przybyła na czas. Załóżmy, że wiemy na 100%, iż „nikt nie przeżył” (abstrahujemy więc od tego, kto mógłby taki miarodajny werdykt w tak skomplikowanej sytuacji wydać – ale na pewno nie ruski milicjant). Czy pozostałe punkty z tych 21 na początku wymienionych tracą cokolwiek na konieczności ich wykonania? Czy przestają być aktualne? Wprost przeciwnie, ponieważ &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;tym pilniejsze wydaje się wysłanie całej masy specjalistów, do zabezpieczenia miejsca oraz niezwykle dokładnego zbadania wszystkich okoliczności takiej niesamowitej tragedii&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;. Ostatnimi rzeczami, które należałoby zrobić, to byłoby pozostawienie sytuacji na łasce i niełasce ruskich władz, niezabezpieczanie miejsca, niewysłanie specjalistów, niedopilnowanie tego, co się dzieje z ciałami, ze szczątkami itd. A przecież tak się właśnie stało 10 Kwietnia: powtarzam, żaden z 21 punktów, nawet w sytuacji „katastrofy, której nikt nie przeżył”, nie został zrealizowany. Nie wracając więc już do „wyjaśnienia” typu &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;idioci-barany&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;, mamy kolejny wyrazisty dowód WSTRZYMANIA całego szeregu (działających z automatu w sytuacjach krytycznych) procedur. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Spróbujmy zatem podejść do sprawy od jeszcze innej strony. Na zdrowy bowiem rozum można sobie zadać teraz takie pytanie: no to &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;dlaczego do diabła, skoro to był lotniczy wypadek z udziałem blisko stuosobowej delegacji tak wysokiego szczebla, nie doszło do wdrożenia tak wielu niezbędnych procedur?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; Dlaczego zostały one wstrzymane, mimo grozy i powagi sytuacji? Dlaczego dopuszczono do tego, by &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;nie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; dokonano obowiązkowych w takich właśnie okolicznościach, czynności? Dlaczego natychmiast nie wysłano kompleksowej pomocy i przeróżnych specjalistów, nie zabezpieczono miejsca i nie sporządzono wszechstronnej, stosownej dokumentacji? Dlaczego &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;nie doprowadzono nawet do tego, by Ruscy nie ruszali nic na „miejscu wypadku”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;, a już szczególnie ciał ofiar oraz sprzętu znajdującego się w samolocie, takiego jak rejestratory parametrów oraz rozmów w kokpicie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Pomijamy „wyjaśnienie”: &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;idioci-barany&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; i szukamy innego. Próba (5) wyjaśnienia i zarazem odpowiedzi na powyższe pytania: &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;na smoleńskim Siewiernym doszło do zamachu, a nie do wypadku&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;. Obie strony, tj. ruskie władze oraz polskie doskonale o tym wiedzą, a skoro te ostatnie nie wszczynają alarmu (nie stawiają polskich wojsk w stan pogotowia, nie interweniują w Sojuszu Północnoatlantyckim), to znaczy, że jakiś współudział w tym zamachu mają. Przyjmując taki punkt widzenia, zakładamy, że &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;w zbrodni brały udział (przynajmniej) dwie z wymienionych wyżej stron, toteż w ich interesie jest całkowite zatuszowanie sprawy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Tym samym nieudzielanie pomocy, niewszczynanie poszukiwań osób zaginionych, niepilnowanie miejsca wypadku, dezinformacja, mataczenie etc., to &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;logiczne i naturalne konsekwencje wynikające z konieczności takiego pokierowania „badaniami i śledztwem”, by prawda o zamachu nie wyszła na jaw&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;. Jeśli poza tym do dyspozycji ma się ręcznie sterowane grupy specjalistów (w neo-ZSSR to nie nowość, w neopeerelu, jak się okazuje, też), to taka taktyka wydaje się zupełnie bezpieczna z perspektywy kooperantów zbrodni, może bowiem doprowadzić do pozornego wyjaśnienia wypadku i rychłego zamknięcia śledztwa (byliśmy tego świadkami w przypadku prac ruskiej „komisji MAK”, która błyskawicznie ustaliła „przyczyny katastrofy” -  oraz w przypadku prac neopeerelowskiej „komisji Millera”, która powtórzyła z rozmaitymi drobnymi dodatkami to, co stwierdzili moskiewscy „badacze”). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Przyjmując jednak hipotezę zamachu na Siewiernym, stajemy przed koniecznością wyjaśnienia tego, 1) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;jak wygląda pobojowisko&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; i szczątki na nim leżące, 2) jakie były &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;relacje świadków&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;, co z nich da się wywnioskować oraz 3) czy istnieją &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;dowody przeprowadzenia zamachu właśnie tam&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Sprawa ta jest o tyle trudna, że &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;a) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;schemat rozkładu szczątków jest taki, jakby samolot awaryjnie, twardo przyziemiał&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;, natomiast &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;b) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;stan zniszczeń taki, jakby samolot uległ totalnej destrukcji&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; za pomocą jakichś niesamowitych środków wybuchowych (rozproszkowane części, brak kokpitu i sporej partii kadłuba), przy czym &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;c) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;na częściach wraku nie ma śladów ognia ani śladów po koziołkowaniu fragmentów samolotu &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;(zabłoconych części, roślinności, korzeni i gałęzi oblepiających szczątki) zaś niektóre części (kawałki skrzydeł) stoją niemal pionowo oparte o krzaki, co wydaje się ułożeniem mało prawdopodobnym po eksplozji, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;d) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;na pobojowisku nie widać setki foteli oraz rzeczy i ciał rozrzuconych jak po (ewentualnej) eksplozji&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;e) istnieją relacje (nie tylko polskich świadków) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;o braku ciał na pobojowisku oraz o braku odgłosu wybuchu oraz rumoru &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;spadającej kilkudziesięciotonowej maszyny (co do tego ostatniego por. wypowiedź (czekającego na Siewiernym) Połtawczenki na wieczornej konferencji z 10 Kwietnia z udziałem Putina: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Практически мы не слышали даже, как самолет приближался, не слышали шума двигателя. Потом - удар, странные звуки, не характерные для крушения.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” („&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Praktycznie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;nie słyszeliśmy nawet zbliżania się samolotu ani szumu silników&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;. Potem uderzenie, dziwne &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;dźwięki, nietypowe dla rozbicia się (samolotu)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”);  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://premier.gov.ru/events/news/10179/"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;http://premier.gov.ru/events/news/10179/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;f) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;brak jakiegokolwiek fotograficznego śladu zamachu na Siewiernym&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; (zdjęcia wysadzanego samolotu, filmiku z lecącym i wybuchającym nad Siewiernym tupolewem itd.), co jak na kilkusettysięczne miasto, w którym ludzie mają i aparaty, i komórki, i kamery, wydaje się dość zagadkowe. (Nawiasem mówiąc brak też jest jakichkolwiek zdjęć z przylotu polskiego tupolewa nawet, jeśliby się przyjęło ruską narrację z wypadkiem na Siewiernym).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Wyjaśnienie inne od dotychczasowych (a więc nr 6) niezrealizowania 21 w/w punktów może być też takie: &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;nie było żadnego wypadku ani zamachu na Siewiernym&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;. Polska delegacja została skierowana na inne lotnisko, a jakie były jej dalsze losy (czy na tym lotnisku została zaatakowana, czy też usiłowała uciekać przed zbrodniarzami i została zaatakowana później), to kwestia do ustalenia w osobnym śledztwie, &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;odrzucającym&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; w punkcie wyjścia całą kremlowską opowieść o tragedii z 10 Kwietnia. Na Siewiernym zaś urządzono mistyfikację katastrofy oraz miejsca powypadkowego po to, by &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;stworzyć zupełnie fałszywy obraz zdarzenia i by ukryć prawdę o rzeczywistej, dokonanej z zimną krwią, zbrodni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Takie (6) postawienie sprawy całkowicie zmienia postać rzeczy. W ten bowiem sposób – tj. &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;jeślibyśmy przyjęli, że do żadnego wypadku z udziałem polskiej delegacji prezydenckiej na Siewiernym nie doszło – uzyskujemy jasne, klarowne i pełne wyjaśnienie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; nie tylko tego, dlaczego władze polskie nie zrealizowały w pierwszych godzinach tych w/w 21 punktów, ale też i tego, dlaczego ruskie władze, dysponując przecież wyspecjalizowanymi i świetnie wyposażonymi jednostkami MCzS (zaprawionymi w działaniach w przypadku pożarów, katastrof etc.), zachowywały się, jakby... do żadnego lotniczego wypadku tam nie doszło. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%; text-decoration: none" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;Nawet bowiem polskie oficjalne instytucje, takie jak prokuratura wojskowa i „komisja Millera” (sytuujące się jak najdalej od „hipotez zamachowych” oraz „teorii spiskowych”), zauważały w dokumencie, który nazwano skrótowo &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;„Polskie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;uwagi do raportu MAK&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;” (&lt;/span&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/345616,uwagi-do-uwag"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/345616,uwagi-do-uwag&lt;/a&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;), że: &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;nie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;ma dokumentacji dotyczącej przebiegu akcji straży pożarnej oraz akcji służb medycznych&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;. Zwracano też uwagę na zupełnie zdumiewającą, jak na skalę wydarzenia, opieszałość przylotniskowej straży oraz wysyłanie na „miejsce wypadku” jednego wozu strażackiego... z lotniska Jużnyj, tj. z drugiego końca miasta, który to wóz przybył po... &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;44 minutach&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt; (dodajmy, że pierwszy wóz straży pojawić się miał &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;15 minut (!) po „wypadku”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;, zaś &lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;&lt;b&gt;pierwsza z siedmiu karetka pogotowia... 29 minut po „wypadku”&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: none"&gt;, w sytuacji, gdy szpital wojskowy w Smoleńsku mieści się przy - nieodległej od północnego lotniska - ul. Frunze).        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;W ramach hipotezy mówiącej o zamachu na Siewiernym (wyjaśnienie 5) całą tę postawioną na głowie akcję z przedziwnymi zachowaniami straży pożarnej oraz służb medycznych tłumaczy się zwykle tym właśnie, że &lt;b&gt;opóźniano te działania, ponieważ doszło do zamachu&lt;/b&gt;, a w związku z tym poszkodowanym osobom nie chciano udzielić pomocy. Wyjaśnienie jednak może być o wiele prostsze (dość szybko przecież świadkowie dotarli na „miejsce wypadku” i mogli obserwować dalszy przebieg działań ruskich służb): nie urządzono natychmiastowej i spektakularnej akcji poszukiwawczo-ratowniczej i przeciwpożarowej z udziałem helikopterów MCzS itd. (wysyłanie niemrawej straży, która grzęźnie w błocie, a potem ślamazarnie polewa pobojowisko), bo nie doszło na Siewiernym do żadnego wypadku i tam zwyczajnie &lt;b&gt;brakowało wielu ciał ofiar&lt;/b&gt;. Trudno byłoby oczekiwać od lekarzy, by dokonywali oględzin miejsca wypadku, na którym nie ma ani rannych, ani zwłok.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Te ciała, jak wiemy z relacji świadków, jednak się potem pojawiły, z czego można wnioskować, że zostały dowiezione z innego miejsca (z tego, w którym wg wyjaśnienia nr 6 dokonano ataku na polską delegację). Mogły te ciała dowieźć wozy strażackie (dziwny pakunek przypominający zwłoki dźwigany jest na tzw. 3 filmiku ze Smoleńska, autorstwa I. Fomina (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/co-oni-wyciagaja.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/co-oni-wyciagaja.html&lt;/a&gt;)) i wozy MCzS (jak ten stojący w tzw. „strefie zero”, a uwieczniony na migawkach polskiego operatora R. Sępa towarzyszącego P. Kraśce (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/tvp-info-10iv-od-940.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/tvp-info-10iv-od-940.html&lt;/a&gt;), których to przedstawicieli polskich mediów, tak jak i innych dziennikarzy, nie wpuszczono z kamerą na pobojowisko). Uwagę dodatkowo zwracają &lt;b&gt;sprzeczne relacje przedstawicielek służb medycznych&lt;/b&gt;: jedne mówią, że były szczątki, a nie całe ciała – inne zaś twierdzą, że w ciągu 15 minut doliczyły się ok. 90 ciał (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/04/2-akcje-ratunkowe.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/04/2-akcje-ratunkowe.html&lt;/a&gt;). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Przede wszystkim jednak &lt;b&gt;blisko setki ciał nie widzieli polscy świadkowie przybyli na „miejscu wypadku” &lt;/b&gt;(ambasador J. Bahr nie widział ciał w ogóle, M. Wierzchowski mówi o kilku ciałach, J. Sasin wspomina o kilku do kilkunastu). Nie ma żadnych zdjęć ani migawek dokumentujących (jak to zwykle bywa przy katastrofach) wynoszenie zwłok w czarnych workach. 10 Kwietnia wydarzyło się wszak coś absolutnie bezprecedensowego, jeśli chodzi o akcje powypadkowe, Ruscy bowiem &lt;b&gt;zwieźli ciężarówkami na „miejsce katastrofy” kolorowe trumny&lt;/b&gt;, z  pomocą których, jak twierdzono oficjalnie, wynoszono ciała zabitych. A może wwożono?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Jeśli kogoś, kto twardo obstaje przy wyjaśnieniu nr 5, ten powyższy sposób rozumowania nie zadowala, to powinien (ten ktoś) umieć sobie wyjaśnić nie tylko kwestie budzące wątpliwości (wygląd pobojowiska, stan wraku, stan ciał większości ofiar niewspółmierny do „masakrycznej” skali katastrofy, „cudowne ocalenie” wielu kosztownych rzeczy spośród przedmiotów wiezionych przez pasażerów, brak dowodów itp.), ale także to, &lt;b&gt;dlaczego, skoro by doszło do zamachu, nie było pożaru ani spektakularnej akcji ratunkowej z udziałem dziesiątek ludzi i najlepszego sprzętu?&lt;/b&gt; Gdyby zaplanowano zamach i wybuch właśnie na Siewiernym (pomijam już teraz kwestie huku, rumoru oraz np. stłuczenia się szyb w okolicznych budynkach), to zaplanowano by też „osłonową” akcję ratunkową, pokazującą, jak nieludzko się Ruscy starają, by wydobyć ciała ofiar „po wypadku prezydenckiego samolotu”. Byłyby migawki z helikopterami lejącymi wodą, z ratownikami wynoszącymi zwłoki w workach z płonącego kadłuba, wstrząsające i zarazem pełne podziwu dla ruskiej ofiarności komentarze dziennikarzy relacjonujących na żywo itd. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Ktoś może powiedzieć, że Ruskom się już nie chciało urządzać takiej akcji osłonowej, bo wystarczyło im w zupełności sprawne i szybkie otoczenie miejsca przez mundurowych oraz niedopuszczenie dziennikarzy zbyt blisko pobojowiska. Ruscy (kontynuować mógłby ten ktoś) &lt;b&gt;kontrolowali sytuację&lt;/b&gt;, więc nie musieli bawić się w jakieś dodatkowe widowisko przeciwpożarowo-medyczne, bo wiedzieli, że najważniejsze jest odpowiednie zobrazowanie zdarzenia, czyli pokierowanie propagandowym, dezinformacyjnym przekazem w masowych mediach, no i dobranie właściwych ludzi do oficjalnego „śledztwa”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;W tym jednak problem, że właśnie na poziomie obrazowania zdarzenia cała historia zaczęła się od razu rozłazić, a więc &lt;b&gt;Ruscy wcale takiej pełnej kontroli nad sytuacją nie mieli&lt;/b&gt;. To był zresztą powód, dla którego właśnie dziennikarzy trzymali na spory dystans. Spowodowało to, że nie pojawiły się zdjęcia ciał ofiar. Nie tylko więc były relacje świadków, mówiące o braku ciał (lub ich znikomej liczbie), ale też nie pojawiały się w mediach żadne dokumenty pokazujące zwłoki na pobojowisku (abstrahuję od jakichś podejrzanych zupełnie, ruskich wrzutek, na których nie wiadomo było do końca kto jest pokazany, co ani kto całość zmontował (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/217251,makabryczny-fotomontaz"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/217251,makabryczny-fotomontaz&lt;/a&gt;)). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Zaczęły się więc „akrobacje propagandowe” i &lt;b&gt;osobliwości ze zwłokami na pobojowisku tłumaczono tym, że „we wraku” była „kula ciał”&lt;/b&gt;. Oczywiście zdjęcia tejże mitycznej kuli, widzianej ponoć na własne &lt;i&gt;głazy&lt;/i&gt; przez ruskiego strażaka, nigdzie nie opublikowano, ale sam obraz na pewno przemawiał do niejednej wyobraźni. Kłóciło się to wprawdzie z 1) tą opowieścią pracownic pogotowia, które na pobojowisku doliczyły się ok. 90 ciał, a nic o żadnej kuli nie wspomniały, 2) relacjami osób, które były przy wstępnej identyfikacji oraz przy identyfikacjach w Moskwie, że ciała były zabłocone – kłóciło się to także z faktem, że zwykle fotele należą do najlepiej przymocowanych elementów wyposażenia kabiny samolotu i potrafią nawet przetrwać więcej niż kadłub (&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/310086,z-punktu-widzenia-strazaka-smolenskiego"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/310086,z-punktu-widzenia-strazaka-smolenskiego&lt;/a&gt;), ale nikt się tym nie przejmował. Podobnie było z opowieściami o „dzwonieniu komórek na pobojowisku”   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Te makabryczne (i znowu „strażackie”) opowieści, takie jak te o „dzwonieniu komórek na pobojowisku” (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/02/telefony.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/02/telefony.html&lt;/a&gt;) (powielane potem choćby przez Sasina, który w zakłamanym do szczętu, ruskim filmie propagandowym „&lt;i&gt;Syndrom katyński&lt;/i&gt;” opowiadał z powagą o tym, że &lt;b&gt;telefony dzwoniły podczas wynoszenia ciał ofiar&lt;/b&gt;, choć przecież nie było go przy tym „wynoszeniu”!) oprócz swojej funkcji propagandowej (wzmacniającej moskiewską narrację) dowodziły, iż Ruscy improwizują, tj. &lt;b&gt;na bieżąco „doklejają”, „łatają” swoją opowieść o zdarzeniu&lt;/b&gt;, bo zdają sobie sprawę, że z ich puzzli powstają różne obrazki, a nie jeden. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Niby bowiem przerażająca masakra, „lądowanie w położeniu plecowym” i w ciągu paru sekund totalne zniszczenie samolotu i pokiereszowanie ciał ofiar – z drugiej ekspresowa (jak na takie okoliczności wypadku) operacja znalezienia, wydobycia i przewiezienia ciał tychże ofiar do moskiewskiej kostnicy. Już &lt;b&gt;10-go Kwietnia wieczorem media ogłaszają, że wszystkie ciała zostały przetransportowane&lt;/b&gt;, przecież. Wprawdzie potem narracja się „cofnie” i nagle zaczną być odnajdywane „następne ciała” na pobojowisku, ale z relacji przedstawicieli „komisji Millera”, którzy nazajutrz po „katastrofie” mogli rozpocząć (trwające „cały dzień, do nocy”) prace na pobojowisku, wiemy, że NIE widzieli oni tam już żadnych zwłok. &lt;b&gt;Jeśliby więc była taka masakra, jak to głoszono, to sam proces odnajdywania (na miejscu lotniczego wypadku) ciał i kompletowania zwłok trwałby przynajmniej kilka dni&lt;/b&gt;, a przy tym wymagałby wyjątkowo delikatnych prac, jeśli chodzi o przestawianie części wraku. Na pewno też nie mogłoby być mowy o wjeżdżaniu na takie pobojowisko ciężkich aut, dźwigów, gruzawików etc.  Jak zatem możliwa była tak ekspresowa akcja ze znalezieniem i przewiezieniem ciał? Tak, że do wypadku na Siewiernym nie doszło, zaś ciała ofiar przewieziono z innego miejsca. Ilu ciał użyto następnie do inscenizacji wypadku, to rzecz do zbadania w czasie dalszych przesłuchań świadków oraz analizy dokumentacji z Siewiernego, sporządzanej ponoć przez polskich borowców.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;Na koniec powiem tak, powołując się na tekst, w którym już tę sprawę szerzej omawiałem (chodzi o mój artykuł „&lt;i&gt;Klamra katyńska&lt;/i&gt;” (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=906:klamra-katyska-lub-rejon-smoleskaq&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=906:klamra-katyska-lub-rejon-smoleskaq&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346&lt;/a&gt;)): &lt;b&gt;makabryczna inscenizacja na Siewiernym to nie żaden cyrk&lt;/b&gt; – to na zimno przeprowadzona akcja mająca ukierunkować uwagę i mediów, i opinii publicznej na &lt;i&gt;fikcyjne&lt;/i&gt; miejsce wypadku, a zarazem odwieźć nas wszystkich od poszukiwań rzeczywistego miejsca tragedii. W tym więc względzie należy ją analizować jako szereg przestępczych działań zmierzających do ukrycia faktycznego przebiegu i autentycznego miejsca zbrodni. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/podstawowe-problemy-zwiazane-z.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/podstawowe-problemy-zwiazane-z.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/04/kilka-wyjatkowych-zagadek.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/04/kilka-wyjatkowych-zagadek.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/woko-hipotezy-z-katastrofa-na.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/woko-hipotezy-z-katastrofa-na.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;font-size:85%;" &gt;(powyższy tekst jest fragmentem mojej książki; jednym z początkowych jej rozdziałów)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-1850850330371504105?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/1850850330371504105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/1850850330371504105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/12/krotka-historia-pewnego-wypadku.html' title='Krótka historia pewnego &quot;wypadku&quot;'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-2858483320069842369</id><published>2011-11-30T11:01:00.002+03:00</published><updated>2011-11-30T11:33:55.953+03:00</updated><title type='text'>O diabłach, co rejestratory sponiewierali</title><content type='html'>&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;...lub też o &lt;i&gt;sposobach ekspozycji&lt;/i&gt;, jak to kapitalnie ujął w swej notce &lt;b&gt;arturb&lt;/b&gt;  (&lt;a href="http://arturb.salon24.pl/258680,inscenizacja"&gt;http://arturb.salon24.pl/258680,inscenizacja&lt;/a&gt;), w której to zastanawiał się, jak to było możliwe, że pewne (nieliczne, jak wiemy) części wraku tudzież wyposażenia samolotu ułożyły się „po katastrofie” w tak nadzwyczajnie „medialny sposób”, by mogły potem obiegać w migawkach cały ziemski glob. Chodziło o „&lt;i&gt;czarną skrzynkę samolotu, który się rozwalił&lt;/i&gt;” (jak to pamiętamy z niezapomnianej relacji pierwszego Polaka na ruskim księżycu) oraz o statecznik (skwitowany, jak też pamiętamy, „&lt;i&gt;ja p...lę, to nasz&lt;/i&gt;”), ale też o wiszącą na gałązce plakietkę (&lt;a href="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/11/ko%C5%82ki5.jpg"&gt;http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/11/ko%C5%82ki5.jpg&lt;/a&gt;) czy o widziany wieczorem czerwony żakiet śp. posłanki G. Gęsickiej (którego dalibóg wcześniej nikt nie uwiecznił na żadnym zdjęciu ni filmie, a przecież ciężko go było „naocznym świadkom”, takim jak moonwalker, nie zauważyć).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;Arturb&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; tak skomentował słynne ujęcie najsłynniejszego polskiego montażysty: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Skrzynka została oderwana od reszty rejestratora, więc z pewnością posiadała energię kinetyczną, zanim spoczęła w widocznej pozycji. Podczas koziołkowania uchwyty powinny zostać przygięte do wewnątrz lub rozgięte na zewnątrz. Ostatecznie skrzynka zatrzymała się w pozycji naturalnej, co samo w sobie jest interesujące, zważywszy że po oderwaniu od rejestratora prawdopodobnie pod spodem miała przytwierdzony element w kształcie walca utrudniający przyjęcie takiej pozycji.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Interesującej jest też, że ta skrzynka nie schowała się gdzieś pośród szczątków ani w błotnych głębinach, jak wiele innych rzeczy (jak np. rejestrator K3-63 (&lt;a href="http://martynka78.salon24.pl/328567,gdzie-sie-podzial-rejestrator-k3-63-i-inne-zagadki"&gt;http://martynka78.salon24.pl/328567,gdzie-sie-podzial-rejestrator-k3-63-i-inne-zagadki&lt;/a&gt;), którego radzieckim ratownikom nie udało się znaleźć, choć przekopali ziemię na „miejscu wypadku” wzdłuż i wszerz), ale akurat szczęśliwie i przypadkiem spadła na księżycową drogę moonwalkera S. Wiśniewskiego, nie ciągnąc za sobą żadnych niepotrzebnych kabli, zwojów czy innej instalacji. Można by też spytać, czy nasi niezawodni eksperci, przybywszy do Smoleńska w te pędy wieczorem 10-go, w ogóle badali uszkodzenia, jakim uległy obudowy rejestratorów, czy od razu (w te pędy) zajęli się analizą „zawartości”. W ten sposób jednak znowu ulegamy paranoi, z której wyleczyłby nas dr E. Klich. Po wojskowemu („walnęło-urwało”). Oczywiście, gdyby &lt;b&gt;arturb&lt;/b&gt; nie szukał dziury w całym i nie głowił się, jak to możliwe, że rejestrator ustawił się w pionowej pozycji „po katastrofie”, to by dostrzegł przynajmniej tyle, że jest ów rejestrator nieziemsko wytarzany w błocie, a więc, że widać, iż „przeszedł katastrofę”. I nie ma w co wątpić, wszak to błoto z detalami zostało uwiecznione, o czym jeszcze powiem za chwilę, albowiem akurat co jak co, ale właśnie zdjęcia rejestratorów (oczywiście tych cudownie ocalałych, nie K3-63) należą do najdokładniejszych w całej, że tak ujmę, kolekcji smoleńskiej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wróćmy więc jednak do podstaw, zamiast słuchać paranoików smoleńskich, którzy dziwują się tym, czym nie dziwowali się najlepsi (znający lotnicze wypadki jak własną kieszeń) radzieccy eksperci z Moskwy czy Warszawy - i w ten sposób, jak to z kolei pięknie kiedyś podsumowała &lt;b&gt;wiesława&lt;/b&gt; w jednym z komentarzy, mieszają ludziom w głowach. Nie dajmy sobie zamieszać w głowie tym, co nam &lt;b&gt;arturb&lt;/b&gt; opowiada, mącąc nam w głowie :) i przyjrzyjmy się rejestratorom nieco uważniej. Na zdjęciach powyżej widać jak wygląda rejestrator, o który nam chodzi (&lt;a href="http://www.focus.pl/jak-to-dziala/zobacz/publikacje/czarna-skrzynka/"&gt;http://www.focus.pl/jak-to-dziala/zobacz/publikacje/czarna-skrzynka/&lt;/a&gt;). Jest szczelny i żaden diabeł nie ma prawa go tknąć. Taki rejestrator, jak wszędzie w fachowych omówieniach piszą znawcy tematu, ma przetrzymać „wszystko”, co zwykle spotyka samoloty podczas katastrof i z reguły przetrzymuje.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;22 sierpnia 2006 doszło na Ukrainie (okolice Doniecka) do katastrofy tupolewa ruskich linii lotniczych, zginęło 170 osób, była to oczywiście wielka, potworna tragedia (&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Pulkovo_612"&gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Pulkovo_612&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://www.msnbc.msn.com/id/14465000/ns/world_news-europe/t/least-dead-russian-jet-crash/"&gt;http://www.msnbc.msn.com/id/14465000/ns/world_news-europe/t/least-dead-russian-jet-crash/&lt;/a&gt;). Jeśli jednak chodzi o rejestratory samolotu, który z wysokości wieluset metrów spadł i rozbił się uderzywszy o ziemię, to wyglądały one tak (&lt;a href="http://www.iasa.com.au/folders/Safety_Issues/others/excessheightt.html"&gt;http://www.iasa.com.au/folders/Safety_Issues/others/excessheightt.html&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://www.themoscowtimes.com/news/article/black-boxes-from-plane-crash-found/202907.html"&gt;http://www.themoscowtimes.com/news/article/black-boxes-from-plane-crash-found/202907.html&lt;/a&gt;) (&lt;a href="http://news.bbc.co.uk/2/hi/in_pictures/5278854.stm"&gt;http://news.bbc.co.uk/2/hi/in_pictures/5278854.stm&lt;/a&gt;).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jak więc chyba nikomu tłumaczyć nie muszę, ale mimo wszystko dopowiem, mimo całkowitego strzaskania tego tupolewa oraz mimo eksplozji i pożaru szczątków, rejestratory nie zostały uszkodzone. Nietrudno się zatem domyśleć, że trzeba było naprawdę jakiegoś potężnego ruskiego diabła, by z obudową takiej czarnej skrzynki zrobić to, co widać na zdjęciach „rejestratorów polskiego prezydenckiego tupolewa”. Oczywiście tylko smoleński paranoik mógłby sądzić, że obudowa ta została zniszczona przy innej okazji i za pomocą jakichś innych sił niż smoleński diabeł nazwany fachowo „100g” przez radzieckich ekspertów. Tylko paranoik smoleński mógłby też twierdzić, że diabeł „100g” zamieszkuje np. smoleńską fabrykę SmAZ położoną przy siewiernieńskim lotnisku. I tylko smoleńskiemu paranoikowi mogłoby się wydawać, że rejestratory powinny pozostać nieuszkodzone, jeśliby samolot spadł z wysokości kilkudziesięciu, a nawet kilkunastu metrów oraz siedzieć w części ogonowej, która najlepiej się zachowała „po wypadku”. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tylko bowiem paranoik smoleński nie rozumie, jak w szczelnych jak diabli czarnych skrzynkach znalazło się po wewnętrznej stronie obudowy błoto. Jak się znalazło? Tak się znalazło, że bagienny diabeł tak kozłował rejestratorami, że w końcu ziemia się do nich dostała; a mówiąc już całkiem fachowo, błoto znalazło się wewnątrz rejestratorów, ponieważ uszkodziła się obudowa. Czy trzeba wyjaśniać więcej? Szczęśliwie jednak (to ten typ szczęśliwego wypadku, jaki miał moonwalker Wiśniewski, idąc sobie księżycową drogą i ot tak, zaraz po włączeniu kamery, odnajdując zabłocony rejestrator u swych stóp), błoto tak się dostało do wnętrza czarnej skrzynki, że nie uszkodziło mechanizmu rejestrującego i słynnej szpuli, co – jak to wiekopomnie ujął legendarny mgr J. Miller pełniący w neopeerelu funkcję „szefa MSWiA” – cofała, gdy dochodziła do końca („szpula dochodzi do końca i cofa”). Diabeł więc był na tyle wyrozumiały dla „powypadkowych badań radzieckich”, że sponiewierał obudowę, błota do środka nawrzucał, ale już mechanizmy i szpule zostawił w spokoju. Za to na pewno ruskiemu diabłu powinni eksperci dozgonnie dziękować. Gorzej by bowiem było, gdyby zapisy się zniszczyły i wtedy nie wiadomo byłoby zupełnie, jak przebiegał „wypadek”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;A niewiele przecież brakowało. Wiemy wszak, że paranoicy mają swoje paranoiczne teorie i hipotezy, ale prawda wygląda tak, że właśnie samej zawartości rejestratorów się nic nie stało, choć, jak głosiła wieść nazajutrz „po wypadku”, jedna z taśm się „przemieściła”. Pisała o tym najlepiej poinformowana w nowym bloku sowieckim, niezawodna &lt;i&gt;„Czerska&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Prawda”:&lt;/i&gt; „&lt;i&gt;„Eksperci ustalili, że taśma z zapisem parametrów lotów przemieściła się wewnątrz "czarnej skrzynki", "najprawdopodobniej z powodu wstrząsu" - poinformował komitet w komunikacie. Nie sprecyzował, czy rejestrator został uszkodzony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równolegle śledczy badają zapisy rozmów polskich pilotów z rosyjskimi kontrolerami lotu - powiadomiła rosyjska prokuratura.”&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7757743,Sledczy_badaja__czarne_skrzynki__samolotu__Moga_byc.html"&gt;http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7757743,Sledczy_badaja__czarne_skrzynki__samolotu__Moga_byc.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Takie przemieszczanie się taśm to rzecz zupełnie normalna w ruskich warunkach, w których np. standardowe taśmy 30-minutowe w rejestratorach, jak pamiętamy, mogą się wydłużać do 40-minutowych, zaś mimo całkowitej destrukcji maszyny, na „miejscu katastrofy” odnajduje się nietknięty wypadkiem wieniec, który wrażliwi Ruscy kładą od razu na wraku, jakby to polski Prezydent sobie samemu chciał go zawieźć, wybierając się na uroczystości katyńskie. Nie dziwota też, że ulegają zniszczeniu „odporne na wszystko” obudowy czarnych skrzynek, ale już np. nie laptopy, telefony czy aparaty fotograficzne pasażerów. „100g” działa po prostu różnie na różne rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jakiś jednak nieusatysfakcjonowany tymi wyjaśnieniami paranoik smoleński mógłby zadać w tym miejscu pytanie: no a czemuż tak ruski diabeł złośliwie wytarmosił i wytarzał w błocie obudowy rejestratorów? Niewykluczone, że było to potrzebne ze względu na „przegląd techniczny”, jakiemu jakiś inny diabeł poddał te rejestratory, wkładając do obudowy to, co potem „komisyjnie” przy przybyłych do „prac śledczych” kolegach z neopeerelu otworzono i wydobyto. Zresztą, nie te sponiewierane obudowy się liczyły i nawet nie to, czy coś do nich było wkładane lub wyjmowane, ale ten uchowany przez te obudowy, bezcenny dla kłamstwa smoleńskiego zapis. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;(Wszystkie ilustracje dostępne są tu:  &lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://fymreport.polis2008.pl/?p=3491"&gt;http://fymreport.polis2008.pl/?p=3491&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;P.S. Fragmenty dla kolekcjonerów:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.dziennik.pl/artykuly/115700,czarne-skrzynki-rozbitego-tu-154-odczytane.html"&gt;http://wiadomosci.dziennik.pl/artykuly/115700,czarne-skrzynki-rozbitego-tu-154-odczytane.html&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;"Samolot leciał dobrym kursem. Piloci byli mistrzami. Problem w tym, że nie powinni lądować przy takiej mgle" - uważa Aleksiej Korocznin.  &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;"Piloci musieli być świetnymi fachowcami. Obniżali maszynę płynnie, wręcz z dokładnością jubilera. Zabrakło im tylko wysokości. Gdyby lecieli 10-15 m wyżej, lądowanie byłoby udane. O ich kunszcie świadczy także to, że maszyna nie runęła od razu, nie rozpadła się natychmiast i nie wybuchła, ale pękała jakby po kawałku" - analizuje pracownik lotniska w Smoleńsku.&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,105743,7964603,Czarna_skrzynka_przemowila.html"&gt;http://wyborcza.pl/1,105743,7964603,Czarna_skrzynka_przemowila.html&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Pięć minut później, gdy samolot krążył nad lotniskiem, dyr. Kazana powiedział: "Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić". Nie wiadomo, czy chodzi o decyzję o lądowaniu, czy może o odejściu na lotnisko zapasowe - Mińsk bądź Witebsk. Osiem minut później pada zdanie: "Wkurzy się, jeśli jeszcze ", ale nie wiadomo, kto to mówi ani kto miał się wkurzyć i na co.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Hm, może chodziło o to, że Michnik się wkurzy?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-2858483320069842369?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/2858483320069842369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/2858483320069842369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/11/o-diabach-co-rejestratory-sponiewierali.html' title='O diabłach, co rejestratory sponiewierali'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-3700662987370159683</id><published>2011-11-29T15:29:00.003+03:00</published><updated>2011-11-29T15:32:36.086+03:00</updated><title type='text'>Jesień i zima w Mieście Pana Cogito</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/11/Znowu-na-front.jpeg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 550px; height: 342px;" src="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/11/Znowu-na-front.jpeg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/11/Mosfilm-blokada.png"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 1280px; height: 770px;" src="http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2011/11/Mosfilm-blokada.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nareszcie rusza najnowsza odsłona &lt;b&gt;Miasta Pana Cogito&lt;/b&gt;, więc z prawdziwą przyjemnością rekomenduję jej lekturę, dziękując od razu tym wszystkim Autorom i Ilustratorom oraz Adminom, którzy się do powstania tej jesienno-zimowej (2011) odsłony przyczynili. Co i kogo znajdziemy w &lt;b&gt;Dzielnicach Miasta&lt;/b&gt; (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=category&amp;amp;layout=blog&amp;amp;id=359&amp;amp;Itemid=341"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=category&amp;amp;layout=blog&amp;amp;id=359&amp;amp;Itemid=341&lt;/a&gt;)? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Kisiel&lt;/b&gt; opowiada o spotkaniu Wata i Miłosza (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=899:geografia-braterstwa-geografia-cierpienia&amp;amp;catid=348:dzielnica-krytykow&amp;amp;Itemid=344"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=899:geografia-braterstwa-geografia-cierpienia&amp;amp;catid=348:dzielnica-krytykow&amp;amp;Itemid=344&lt;/a&gt;), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Amelka222&lt;/b&gt; o pracy Michajła Mało (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=901:wspolne-czytanie-wieloznaczno-paschy-michaia-mao&amp;amp;catid=348:dzielnica-krytykow&amp;amp;Itemid=344"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=901:wspolne-czytanie-wieloznaczno-paschy-michaia-mao&amp;amp;catid=348:dzielnica-krytykow&amp;amp;Itemid=344&lt;/a&gt;), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Rolex&lt;/b&gt; (doprowadzony do szewskiej pasji) z zegarmistrzowską precyzją rozprawia się z kwestią dzisiejszej sytuacji polityczno-kulturowej Polski (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=911:wszyscy-bekniemy-za-smolesk-&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=911:wszyscy-bekniemy-za-smolesk-&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346&lt;/a&gt;), ale niekoniecznie musi mieć rację, bo już jakiś gad z nim polemizuje (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=891:czy-to-ju-koniec&amp;amp;catid=347:dzielnica-polemistow&amp;amp;Itemid=345"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=891:czy-to-ju-koniec&amp;amp;catid=347:dzielnica-polemistow&amp;amp;Itemid=345&lt;/a&gt;), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;J. Jaskólska i P. Jakucki&lt;/b&gt; piszą o postępach państwa policyjnego nad Wisłą (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=912:chiski-scenariusz&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=912:chiski-scenariusz&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346&lt;/a&gt;), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Andrzej Leja&lt;/b&gt; zastanawia się w nieco ogólniejszej refleksji nad tym, jakie wynikają konsekwencje z niedawnych „wydarzeń z 11 listopada” (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=907:naiwno-czowieka-wieku-dojrzaego-&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=907:naiwno-czowieka-wieku-dojrzaego-&lt;/a&gt;&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=907:naiwno-czowieka-wieku-dojrzaego-&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346&lt;/a&gt;), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Martynka&lt;/b&gt; zaś nad problemem niepodległości Polski (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=910:czy-polakow-sta-na-niepodlego&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=910:czy-polakow-sta-na-niepodlego&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346&lt;/a&gt;), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;Bartusiak&lt;/b&gt; drąży kwestię współczesnej nowomowy posługującej się określeniem „faszyzm” niemalże na wszystko, co się neokomunistom nie podoba (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=904:faszyci-narodowcy-antyfaszyci-czyli-patriotyzm-na-prokrustowym-ou&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=904:faszyci-narodowcy-antyfaszyci-czyli-patriotyzm-na-prokrustowym-ou&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346&lt;/a&gt;), &lt;b&gt;Baterowicz&lt;/b&gt; z kolei nie może się pogodzić z tym, co się stało podczas jesiennych wyborów (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=909:bojkot-wyborow&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=909:bojkot-wyborow&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346&lt;/a&gt;), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;natomiast &lt;b&gt;Jaszczur&lt;/b&gt; wchodzi na poziom geopolityki (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=902:w-obliczu-wielkiej-zmiany&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=902:w-obliczu-wielkiej-zmiany&amp;amp;catid=353:dzielnica-publicystow&amp;amp;Itemid=346&lt;/a&gt;). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;To tak z grubsza i pokrótce. Ja osobiście pokusiłem się o (mam nadzieję, że okaże się interesujące) studium myśli, że tak się wyrażę, &lt;i&gt;wczesnego&lt;/i&gt; Miłosza, tj. jego wiekopomnego dzieła „&lt;i&gt;Zniewolony umysł&lt;/i&gt;” &lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=898:the-captive-mindq1-czytany-po-60-latach-omega-&amp;amp;catid=348:dzielnica-krytykow&amp;amp;Itemid=344"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=898:the-captive-mindq1-czytany-po-60-latach-omega-&amp;amp;catid=348:dzielnica-krytykow&amp;amp;Itemid=344&lt;/a&gt;. Nie ma co kryć, że tekst mój liczy sporo stron, więc jego lekturę należy sobie odłożyć na przerwę obiadową :), ewentualnie na długi podwieczorek. Na pewno przy jednej kawie i ciasteczku się tego eseju nie przełknie. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z kwestii historycznych to niezawodny &lt;b&gt;Godziemba&lt;/b&gt; przypomina (sam się zastanawiam, czy w porę, czy nie w porę, kto wie bowiem, co nas wszystkich wnet czeka?) formułę pokazowych procesów, organizowanych przez czerwonych w czasach zmasowanego terroru (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=893:proces-polityczny-jako-komunistyczny-spektakl&amp;amp;catid=351:dzielnica-dokumentalistow-i-wiadkow&amp;amp;Itemid=343"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=893:proces-polityczny-jako-komunistyczny-spektakl&amp;amp;catid=351:dzielnica-dokumentalistow-i-wiadkow&amp;amp;Itemid=343&lt;/a&gt;). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;To oczywiście nie wszystko z tego, co można zastać w jesienno-zimowym &lt;b&gt;Mieście Pana Cogito&lt;/b&gt;, bo jest wiele innych tekstów oraz utwory literackie &lt;b&gt;Błaszczyka&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;Misiewicza,&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Głosu&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Wolnego,&lt;/b&gt; &lt;b&gt;kacpro&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Baterowicza&lt;/b&gt;, jak też ilustracje autorstwa &lt;b&gt;laleczki&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;agi&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;noblog, &lt;/b&gt;zachęcam więc do osobistych spacerów po Dzielnicach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przymierzamy się tymczasem coraz poważniej do edycji papierowej &lt;b&gt;POLIS&lt;/b&gt; &lt;b&gt;MPC&lt;/b&gt; na wiosnę 2012 (i to kolejna dobra wiadomość), jak Bóg da. Niezmordowana &lt;b&gt;Cygnus&lt;/b&gt; opracowała już zestaw tekstów przewidzianych do tego drukowanego almanachu, lecz na pewno pozostawimy trochę wolnego miejsca na jakieś teksty nowe i dobre. Życie wirtualne (online) &lt;b&gt;Miasta&lt;/b&gt; ma na pewno swoje uroki, ale z drugiej strony, co książka to książka, co „bibuła to bibuła”, zwłaszcza gdyby autentyczna putinizacja naszego kraju weszła w fazę twardego neokomunizmu i zwalczania także swobody myśli i wypowiedzi w Sieci. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wprawdzie zacny &lt;b&gt;strzalka&lt;/b&gt; (długo już nie komentował na moim blogu, bo uważa, że Polska weszła w fazę schyłkową, ale może go namówię w końcu na jakiś dłuższy tekst – kto jeszcze nie zna strzalki może znaleźć sporo jego wypowiedzi w komentarzach na stronie &lt;b&gt;Miasta,&lt;/b&gt; ale też artykuły polemiczne np. w &lt;b&gt;Cafe Śródmiejska&lt;/b&gt; (&lt;a href="http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=384:dugoterminowe-bolczki&amp;amp;catid=134:bolczki-polskiej-prawicy&amp;amp;Itemid=63"&gt;http://polis2008.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=384:dugoterminowe-bolczki&amp;amp;catid=134:bolczki-polskiej-prawicy&amp;amp;Itemid=63&lt;/a&gt;)), no więc ów &lt;b&gt;strzalka&lt;/b&gt; twierdzi prowokacyjnie, że Internet pozostanie w agenturokracji wentylem bezpieczeństwa, tak jak w czasach jaruzelszczyzny tworzono rozmaite „katalizatory emocji społecznych” w postaci Jarocina, „Trójki”, punk rocka, kabaretów itp., ale ja nie uważam, byśmy z tego powodu mieli siadać z założonymi rękami. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zwłaszcza że wentyl nieco się „zwęża”, że się tak wyrażę, co spostrzec można nie tylko po tym, iż znikają pewne archiwalne materiały z Sieci, ale i na takiej historii, jak ta, którą teraz opowiem. Oto, jak spostrzegłem niedawno na profilu &lt;b&gt;RadiaBostwany,&lt;/b&gt; który zamieścił swego czasu teledyski &lt;b&gt;CSI2010,&lt;/b&gt; nie kto inny a... &lt;b&gt;Mosfilm&lt;/b&gt; (jak przynajmniej informuje komunikat) zablokował emitowanie jednego z nich (chodzi o sentymentalną, żołnierską niemalże, piosenkę „&lt;i&gt;Znowu na front&lt;/i&gt;”), zasłaniając się prawami autorskimi (&lt;a href="http://www.youtube.com/user/RadioBotswana#p/a/u/1/CDc9ScaACN4"&gt;http://www.youtube.com/user/RadioBotswana#p/a/u/1/CDc9ScaACN4&lt;/a&gt;). To, że Mosfilm jest „partnerem YouTube” to dla mnie nowość, choć nie niespodzianka w dzisiejszych postępowych czasach, to zaś że Mosfilm akurat wypatrzył teledysk nieznanego światu zupełnie zespołu &lt;b&gt;CSI2010&lt;/b&gt; i zadał sobie trud zablokowania wideoklipu artystycznie i kreatywnie wykorzystującego migawki z jednego z prastarych sowieckich filmów, a obejrzanego raptem przez niespełna 2000 osób na przestrzeni ostatnich dwóch lat, to już większa zagwozdka. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zali to o Mosfilm Mosfilmowi chodzi, czy może raczej, za przyczyną jakiegoś życzliwego widza i słuchacza, który wniósł stosowny donos, o tekst dotyczący „dorżnięcia watah”, który w tej piosence się pojawił ze wspamplowanymi wypowiedziami pewnego klasyka z nadwiślańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz o zabawny fotomontaż zamykający teledysk? O ten załączony do niniejszego posta. Oczywiście nie cały cyberświat należy do Mosfilmu, choć na pewno dla You Tube gratulacje się szczególne należą za wyjątkową czujność rewolucyjną (oby tak dalej, towarzysze) - tak więc, gdyby ktoś szukał, to produkcja &lt;b&gt;CSI2010&lt;/b&gt; jest cały czas dostępna tu: &lt;a href="http://chomikuj.pl/yurigagarin/CSI+2010/"&gt;http://chomikuj.pl/yurigagarin/CSI+2010/&lt;/a&gt;, ze zdjęciami i teledyskami włącznie (dopóki tam nie zapuka „Mosflim”).  Nie tak dawno zresztą &lt;b&gt;lordJim&lt;/b&gt; opisywał u mnie na blogu swoje przygody, jak to YouTube wykasowało mu konto związane z materiałami smoleńskimi, tak więc „idzie nowe” także w Sieci, można powiedzieć.  No chyba że YT to już własność Gazpromu lub CzeKa, a my jeszcze o tym nie wiemy? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wracając więc do tego, co powiedział &lt;b&gt;strzalka,&lt;/b&gt; nawet jeśli coś w tym czarnowidztwie &lt;b&gt;strzalki&lt;/b&gt; jest (tzn. że tylko nam jakiś &lt;i&gt;wentyl&lt;/i&gt; pozostanie cieniutki i nic więcej), nie zwalnia nas to jednak z działania, że tak powiem, &lt;i&gt;kontrofensywnego&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;kontrrewolucyjnego,&lt;/i&gt; tj. by jakoś te polskie wartości, mimo wszystkich przeciwności, utwierdzać, a nie pozwalać neokomunistycznym barbarzyńcom, by zajęli całą przestrzeń publiczną. Tak więc, jeśli będziemy się czuć, jakbyśmy zeszli do podziemia, to tak czy tak warto podtrzymywać ducha wspólnoty – byśmy wszyscy nie stracili nadziei, że nowa i wolna Polska może w końcu nadejść, a nie że jest już tylko „mirażem” wiodącym nas na bezdroża. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zapraszamy wszystkich ludzi dobrej woli do współpracy z &lt;b&gt;Miastem&lt;/b&gt; na stałe. Formuła &lt;b&gt;POLIS MPC&lt;/b&gt; jest z jednej strony jednoznaczna (katolicyzm i antykomunizm), ale z drugiej  (i przez to, że jest jednoznaczna) pozostaje bardzo otwarta, ponieważ poruszamy się w obszarach i literatury, i nauki, i historii, i sztuk plastycznych, i nawet antropologii kulturowej (z uwzględnieniem analizy pop kultury zarówno w stylu sowieckim, jak i neokomunistycznym). Staramy się zarazem, by to wszystko nie było jakoś „hermetyczne”, choć także, by nie było jakoś płytkie :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Pod choinkę, a więc niedługo, planowana jest jeszcze jedna (mniejsza) odsłona &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;Miasta Pana Cogito&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;, a w niej, co już mogę zapowiedzieć: Ameryka Miłosza-Omegi (kontynuacja mojego eseju „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;„The Captive Mind” czytany 60 lat później. Omega&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” – chodzi o lata służenia na placówkach dyplomatycznych stalinowskiej „Polski Ludowej”; określenie „Omega” wprowadzam nawiązując do konwencji Miłosza ze „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Zniewolonego umysłu&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”, oczywiście: Alfa, Beta, Gamma, Delta) oraz – mam nadzieję, że się to uda, bo robota wre – książka dot. tragedii z 10 Kwietnia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Ponadto &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;Rolex&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; jak zwykle coś do &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;POLIS&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;MPC&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; upichci w swojej ślepej furii :), &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;Misiewicz&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; też już coś pisze. Czekamy więc na następne prace od dziś (najlepiej przysyłać je na „polisową skrzynkę” (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="mailto:Miasto_Pana_Cogito@polis2008.pl"&gt;Miasto_Pana_Cogito@polis2008.pl&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;)). Ten apel skierowany jest nie tylko do osób, które już zamieszkały w &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;b&gt;Mieście Pana Cogito&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;, ale i do tych, które miałyby ochotę zamieszkać i jakiś swój tekst, fotografię, rysunek etc. opublikować. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Myślę, że u progu &lt;b&gt;2012&lt;/b&gt;, a grudzień wszak za pasem, warto sobie postawić pytanie (jako &lt;i&gt;leitmotiv&lt;/i&gt; odsłony świątecznej), z jakimi nadziejami wchodzimy/wejdziemy w ten następny rok. Na tle tego, jak zakończył się &lt;b&gt;2010&lt;/b&gt; rok, a na pewno wtedy nie było powodów do hucznej i beztroskiej zabawy, to koniec &lt;b&gt;2011&lt;/b&gt; r. chyba stawia nas znowu w obliczu pewnej generalnej niewesołej refleksji: czy Polska zmierza we właściwym kierunku, czy wprost przeciwnie, zmierza w starym i dobrze nam znanym kierunku „na Wschód”, a więc na okołomoskiewską orbitę, odkąd została zajęta we wrześniu &lt;b&gt;1939&lt;/b&gt; r. Na ile więc jesteśmy w stanie jako Polacy &lt;b&gt;przełamać tę nesowietyzacyjną falę&lt;/b&gt;? To jest pytanie, z którym, sądzę, musimy się zmierzyć wspólnie i całkiem na serio.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Raz jeszcze serdecznie dziękując tym, dzięki którym najnowsza odsłona &lt;b&gt;Miasta Pana Cogito&lt;/b&gt; powstała, zapraszam wszystkich do odwiedzin na &lt;a href="http://polis2008.pl/"&gt;http://polis2008.pl/&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-3700662987370159683?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/3700662987370159683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/3700662987370159683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/11/jesien-i-zima-w-miescie-pana-cogito.html' title='Jesień i zima w Mieście Pana Cogito'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-478668021231808832</id><published>2011-11-28T11:17:00.003+03:00</published><updated>2011-11-28T11:46:00.844+03:00</updated><title type='text'>W poszukiwaniu źródła jednej informacji</title><content type='html'>&lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Wszyscy pamiętamy zarówno (nakręcony bodaj rok po tragedii) film &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;„Poranek”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; opowiadający o mrożącej krew w żyłach szamotaninie ludzi rządowej telewizji zastanawiających się, jak opowiedzieć Zdarzenie i mamy też w pamięci tę chwilę, jak J. Kuźniar po rozmowie z J. Mrozem (przez przełączony na głośne mówienie telefon) oraz z kolegami z „zaplecza”, wchodzi na antenę z newsem tej treści: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;„&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Mamy informacje bardzo ogólne o tym, że &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;były jakieś kłopoty z lądowaniem prezydenckiego samolotu jak-40 na lotnisku w Smoleńsku&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;(którym lotnisku? – przyp. F.Y.M.). &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Polska delegacja wspólnie z osobami, które z p. Prezydentem leciały do Lasu Katyńskiego na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej – &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;wyleciały z Polski o godz. 6.50&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;. Kilka minut temu &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;(w stosunku do 9.19 – przyp. F.Y.M.) t&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;e nieoficjalne informacje o tym, że były jakieś problemy z lądowaniem tej prezydenckiej maszyny do nas dotarły. Próbujemy zebrać jak najwięcej jak najbardziej potwierdzonych informacji, tak żeby nie przekręcić niczego (…). Wg tego oficjalnego rozporządzenia to był jak-40&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/byy-dwie-maszyny-ktora-sie-rozbia.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/byy-dwie-maszyny-ktora-sie-rozbia.html&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;).  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jest to pierwsza wiadomość (rządowej telewizji) o tragedii. Wprawdzie Polsat był szybszy, jeśli chodzi o przekaz, jak jednak wiemy, W. Bater był aż tak szybki, iż wiedział o „nieszczęściu”, jak się wtedy wyraził, &lt;i&gt;zanim&lt;/i&gt; doszło do „katastrofy”, więc dopóki nie zostanie dokładnie przesłuchany przez Zespół smoleński, to niewiele więcej będziemy mogli o jego nadprzyrodzonej wiedzy podyskutować (podobną nadprzyrodzoną wiedzą wykazał się ten ruski „dziennikarz” w studiu TVN24: „Pan Władimir”, który od razu zaczął mówić o tupolewie, gdy Kuźniar wałkował jeszcze temat „prezydenckiego jaka-40”). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wracamy zatem na korytarze rządowej telewizji (10 Kwietnia). Kuźniar, na którego barki spadło przekazanie „Polsce i światu” tego „pierwszego newsa”, w dokumencie &lt;i&gt;„Poranek”&lt;/i&gt; (jestem pewien, że za czyjąś dobrą, życzliwą radą) opowiada nam bajkę o tym, jak to go wtedy rano zmyliła oficjalna rozpiska, jak to sobie źle spojrzał i się zafiksował przez chwilę na przekręconych danych. Jest to oczywiście wierutne kłamstwo. Jak bowiem z filmu &lt;i&gt;„Poranek”&lt;/i&gt; wynika, pierwsze informacje ze Smoleńska dotarły do rządowej telewizji tuż po 8.50 (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/07/top-secret.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/07/top-secret.html&lt;/a&gt;) – było więc pół godziny (licząc do 9.19 i wejścia Kuźniara na antenę) na dokładne sprawdzenie wszystkiego w „niesmoleńskim” (Mróz) czy „niekatyńskim” (R. Poniatowski) źródle i &lt;b&gt;uzyskanie wiedzy o tym, o jaki samolot może chodzić&lt;/b&gt;. Pół godziny dla dziennikarzy to wieczność – można przez ten czas wszystkiego, co najistotniejsze, się dowiedzieć.  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kuźniar ze swymi kolegami z rządowej telewizji kłamią, bo mają polecone osłaniać to właśnie źródło informacji (czy to był ktoś z Okęcia, czy ktoś z 36 splt, czy ktoś zaufany z MSZ, czy może ktoś ze specsłużb – na razie trudno ocenić, choć smród wskazywałby na to ostatnie). Taka freudowska pomyłka z „jakiem prezydenckim” byłaby możliwa, &lt;b&gt;gdyby Kuźniar dostał newsa minutę wcześniej, od razu wszedł na antenę bez konsultacji z kimkolwiek z wydawców oraz innych dziennikarzy, i gdyby nie rozmowy wcześniejsze z Mrozem&lt;/b&gt;, który przecież „jedynym”, co wedle oficjalnej moskiewsko-warszawskiej narracji, leciał oprócz „prezydenckiego tupolewa”, jakiem-40 przybył do Smoleńska. Nikt w redakcji nie spytał Mroza: „&lt;i&gt;no a ty, Mróz, czym tam się dostałeś – lotnią czy może paralotnią? A może przyjechałeś autem? Gdzieście lądowali? Jak to było?&lt;/i&gt;”  (&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/medytacje-smolenskie-4-juznyj.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/medytacje-smolenskie-4-juznyj.html&lt;/a&gt;) Nikt z Mrozem nie rozmawiał o tym, jak to było na Okęciu oraz jak było po przylocie do Smoleńska? Przez pół godziny?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Kuźniar kłamie w żywe oczy, bo przecież &lt;b&gt;info właśnie o jaku-40 konsultuje tuż przed wejściem na antenę ze swymi kolegami&lt;/b&gt;. Oczywiście w dokumentalnym filmie widzimy tylko to, co nam rządowa telewizja chce pokazać, nie zaś to, co się faktycznie w jej murach w ciągu tych ok. 30 minut do „ogłoszenia wiadomości o prezydenckim jaku-40” działo. Nie ma żadnych zarejestrowanych rozmów z oficjalnymi instytucjami, tak jakby rutyną dziennikarską nie było właśnie sprawdzanie tam, tj. w takich instytucjach, tego, co wyniuchali reporterzy. Kuźniar nie tylko pokazuje na „rozpiskę”, ale też mówi do kolegów o Prezydencie: „przecież ostatnio leciał jakiem” - co ma (w dokumencie &lt;i&gt;„Poranek”) &lt;/i&gt;stanowić koronny dowód jego zafiksowania, tymczasem cała redakcja porannego wydania programu rządowej telewizji chwilę temu nasłuchiwała rozmowy z Mrozem, który, jak wspomniałem, właśnie „jedynym” jakiem poleciał. (W TVP Info, nawiasem mówiąc, gdzie jeszcze o 9.40 widnieje na pasku info o jaku40 por. &lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/tvp-info-10iv-od-940.html"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/tvp-info-10iv-od-940.html&lt;/a&gt;, będzie kilkanaście minut później cyrk innego typu: podczas rozmowy na antenie z jednym z dziennikarzy W. Cegielskim, prowadzący program będzie przedstawiał Cegielskiego, jako tego, który był na pokładzie „tego samolotu”, mając już na myśli „prezydenckiego tupolewa” &lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/318082,wokol-zeznan-bahra"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/318082,wokol-zeznan-bahra&lt;/a&gt;; to już po korekcie P. Paszkowskiego, która zostanie w czasie rozmowy z Kuźniarem wprowadzona niedługo przed 9.30). Nikt Kuźniarowi nie mówi: „&lt;i&gt;stary, nie żaden jak-40, przecież Mróz tym jakiem-40 przyleciał&lt;/i&gt;”, a przecież Kuźniar wchodzi na antenę z najważniejszą wiadomością dnia!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Kuźniar zresztą wcale nie wycofuje się z tej powtarzanej po wielokroć informacji (przecież nie był nieprzytomny ani pijany), lecz drąży temat choćby z siedzącym w studiu W. Olejniczakiem. Niedługo potem zaś (9.34), kiedy udaje się nawiązać połączenie z Paszkowskim, transmitowane już na antenie, pada to słynne pytanie Kuźniara: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Były dwie maszyny, która się rozbiła? (…) &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;który samolot – jak-40 czy tupolew&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;(i nie może on mieć na myśli „dziennikarskiego jaka-40”, skoro parokrotnie rozmawiali telefonicznie z Mrozem, a ten wszak nie opowiadał o katastrofie samolotu z dziennikarzami)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; i wtedy Paszkowski koryguje.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;Pa: „&lt;i&gt;Nie. To jest tupolew. Tu 154m&lt;/i&gt;.”&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;K: „&lt;i&gt;Tym, którym leciała Para Prezydencka i jej goście, tak?&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;Pa: „&lt;i&gt;Niestety tak.&lt;/i&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;K: „&lt;i&gt;A skąd... &lt;/i&gt;(informacja o jaku-40? - przyp. F.Y.M.)”&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;Pa (ciągnie swój wątek, jakby znowu nie słyszał, choć przecież to tenże sam Paszkowski podawał niedawno sprawdzoną informację o prezydenckim jaku-40!): „...&lt;i&gt;Niestety tak, ale w tej chwili na bieżąco spływają informacje. No, samolot uległ bardzo znaczącemu zniszczeniu. Zapalił się po rozbiciu&lt;/i&gt;... (skąd gość wie, o jaki samolot teraz chodzi i co się naprawdę z tymże samolotem dzieje, skoro gościa nie ma na lotnisku, skoro jeszcze niedawno twierdził coś zupełnie innego o innym samolocie i skoro na Siewiernym nie ma żadnej akcji wydobywania pasażerów? - przyp. F.Y.M. - skąd ma te bieżące informacje?). &lt;i&gt;Akcja gaszenia dobiegła końca, natomiast, no, w tej chwili, tak jak mówię, ekipy przystąpiły do próby wydobycia pasażerów z tego bardzo zniszczonego samolotu&lt;/i&gt; (...)” &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Ale przecież ten sam Kuźniar parę minut wcześniej mówi wyraźnie (na antenie): „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;Informacja sprzed kilku sekund dosłownie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt; (9.25 – przyp. F.Y.M.). &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;potwierdza w rozmowie z TVN24&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;, że wg wstępnych informacji prezydencki samolot jak-40, którym prezydencka para, prezydencka delegacja leciała &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;i&gt;(…) rozbił się, podchodząc do lądowania niedaleko wojskowego lotniska w Smoleńsku. (…) Maszyna rozbiła się niedaleko lotniska w Smoleńsku. Zapaliła się i została ugaszona. Tak informuje rzecznik MSZ (…), Reuters (…) powołując się na przedstawiciela lotniska wojskowego w Smoleńsku, informuje, że samolot się rozbił. To kolejne potwierdzenie tej nieprawdopodobnej, niewiarygodnej wiadomości. Mamy 2 źródła: Reuter i rzecznik MSZ-u. Prezydencki jak-40 rozbił się niedaleko wojskowego lotniska, na lotnisku w Smoleńsku.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Wychodziłoby więc na to, że rządowa telewizja miała od kogoś newsa o „prezydenckim jaku-40”, a w rozmowie z Paszkowskim (nie zarejestrowanej) tego newsa potwierdziła. Kto i kiedy przekazał rządowej telewizji takiego newsa: „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;Przypomnę państwu informację sprzed chwili (…), która dotarła do nas ok. godz. 9-tej, ale nie było oficjalnego „tak, potwierdzam” - teraz już wiemy: &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;rządowy jak-40 z prezydencką parą, z gośćmi pary prezydenckiej, rozbił się niedaleko Smoleńska&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;”? Zwłaszcza że Kuźniar przyznaje tak z głupia frant o godz. 9.33 w rozmowie z gośćmi w studiu, że mieli „mnóstwo niesprawdzonych, nieoficjalnych informacji o tym, że coś złego stało się niedaleko lotniska w Smoleńsku”. Mnóstwo? W filmie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;„Poranek”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; raptem pokazują tylko dwie – od będącego na lotnisku Mroza (8.51) i od Poniatowskiego (którego informuje jakiś życzliwy Rusek w Katyniu) (8.53) (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/323106,spotkanie-mroz-wisniewski"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/323106,spotkanie-mroz-wisniewski&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;). Gdzie się pozostałe podziały?   &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;(Mróz we wspomnianym dokumentalnym filmie opowiada jakoby dowiedział się od dyplomatów na lotnisku, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;że samolot „&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;zniknął z radarów i prawdopodobnie się rozbił&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt;” - co jest kolejnym dowodem na to, że nie było słychać żadnej katastrofy. Nie mówią mu, że samolot spadł i taki był huk, jakby się rozbił, ale że zniknął i prawdodpodobnie...)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://mmariola.salon24.pl/322629,10-04-2010-burza-czasow-w-tvpinfo#comment_4650014"&gt;http://MMariola.salon24.pl/322629,10-04-2010-burza-czasow-w-tvpinfo#comment_4650014&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/311503,milicjanci-przeczaco-kreca-glowami"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/311503,milicjanci-przeczaco-kreca-glowami&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;a href="http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/boskie-oko-kamery.html"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/boskie-oko-kamery.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt;&lt;span style="font-weight: normal"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/346931,w-poszukiwaniu-zeznan-jakubika-i-innych"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/346931,w-poszukiwaniu-zeznan-jakubika-i-innych&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://freeyourmind.salon24.pl/296019,ukladanka"&gt;http://freeyourmind.salon24.pl/296019,ukladanka&lt;/a&gt; (relacja Cegielskiego)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt; &lt;span style="color:#000000;"&gt;&lt;span style="font-family:Georgia, serif;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.fakt.pl/K-wa-Co-teraz-ze-mna-bedzie-,artykuly,73696,1.html"&gt;http://www.fakt.pl/K-wa-Co-teraz-ze-mna-bedzie-,artykuly,73696,1.html&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3026451936379974999-478668021231808832?l=centralaantykomunizmu.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/478668021231808832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3026451936379974999/posts/default/478668021231808832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/11/w-poszukiwaniu-zroda-jednej-informacji.html' title='W poszukiwaniu źródła jednej informacji'/><author><name>Free Your Mind</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04048167217637789311</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_TqJf3Ea8_7Y/SWHNELPqdgI/AAAAAAAAAAY/8vIv2Wfdj80/S220/Mosfilm_logo_old.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3026451936379974999.post-7673621704974012260</id><published>2011-11-25T11:42:00.003+03:00</published><updated>2011-11-28T15:50:34.134+03:00</updated><title type='text'>Wokół relacji p. Zuzanny Kurtyki</title><content type='html'>&lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 9pt;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zamieszczone na portalu &lt;a href="http://www.pomniksmolensk.pl/"&gt;http://www.pomniksmolensk.pl/&lt;/a&gt;  odpowiedzi p. Z. Kurtyki (na moje pytania), za które serdecznie dziękuję i Pani Doktor, i Nietoperzowi, który był łaskaw podjąć się trudu wywiadu i zarejestrowania rozmowy, zawierają następujące informacje: 1) p. Kurtyka nie otrzymała telefonu komórkowego męża (nie wiem jednak, czy to samo dotyczy innych rodzin). Ciekaw więc jestem, czy prokuratura to jakoś wyjaśniła, czy po prostu postawiono p. Kurtykę i innych bliskich osób zabitych 10 Kwietnia przed faktem dokonanym („nie ma i nie będzie”, bo rzekomo „trwa śledztwo”). „&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;Nie mam żadnych informacji, gdzie ten telefon się teraz znajduje&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;”, powiada p. Kurtyka, choć przypuszcza, że posiada go ABW. Czy zatem rodziny mogły w ogóle oglądnąć te przedmioty? Czy żądały ich okazania? Mogą być w telefonach zdjęcia osobiste ofiar, do których to (fotografii, filmów) rodziny mają prawo mieć dostęp, choćby po to, by je skopiować do rodzinnego albumu. Zresztą oczywiste jest, że te przedmioty nie są własnością żadnej instytucji, tylko rodzin ofiar, wobec tego nie mogą być zarekwirowane lub skonfiskowane (bez pogwałcenia prawa). Czy wobec tego w ogóle okazywano te przedmioty, czy rodziny są pewne, że telefony przede wszystkim... wróciły do Polski? Jeśli do tej pory nie zostały one okazane rodzinom, to pełnomocnicy prawni powinni się domagać ich okazania, tak by wyjaśnić sprawę do końca (zwłaszcza w kontekście nie tak dawnego skandalu z „ekspertyzami” ABW), niewykluczone bowiem, że „kreatywna analiza materiału dowodowego” rozpoczęta przez towarzyszy radzieckich w Moskwie, kontynuowana jest nad Wisłą.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jeśli chodzi o kwestie wyjazdu (2. informacja) do Moskwy na identyfikację, to p. Kurtyce nie odradzano wyjazdu (przypominam, że na coś takiego uskarżało się sporo rodzin – oczywiście Ruscy oraz ciemniacy tłumaczyli swoje dobre rady, by nie jechać na identyfikacje, „troską” o to, by rodziny nie przeżyły szoku związanego z widokiem ciał ofiar), ale dodaje ona, że na Okęciu były spotkania rodzin z przedstawicielami MSWiA, „&lt;i&gt;którzy bardzo odradzali i część osób właśnie z tego powodu zrezygnowała; takie osoby znam&lt;/i&gt;”. W związku z tym pojawia się pytanie, czy tymże osobom, które nie wyjechały, okazano dokumentację (np. fotograficzną) dotyczącą ofiar, czy jedynie ruskie „świadectwa zgonu”? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Co do procedury identyfikacji (3. informacja), to zaczynała się ona „&lt;i&gt;na podstawie opisów zwłok przedstawianych rodzinom, potem pojawiły się zdjęcia, ale to już było następnego dnia &lt;/i&gt;(! - przyp. F.Y.M. - to bardzo ważna wiadomość, którą należałoby potwierdzić w zeznaniach innych osób będących na identyfikacjach: czy ktokolwiek widział zdjęcia zwłok tego dnia, kiedy przyjechał na identyfikacje?) &lt;i&gt;i to były zdjęcia &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;rzeczy,&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt; a nie ciał. Z kolei &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;drugiego dnia, późnym popołudniem pojawiły się na jednym ze stołów w prosektorium leżące sobie luzem zdjęcia &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;(to także niesamowita historia, ponieważ zdjęcia powinny być przyporządkowane do konkretnych ofiar i włączone do dokumentacji medyczno-sądowej), &lt;i&gt;nie wiem, czemu miało to służyć, ale każdy, kto miał ochotę sobie pooglądać, mógł podejść i pooglądać. Niemniej jednak wyglądało na to, że zdjęcia były „bezpańskie”. Natomiast potem, jeżeli nadal na podstawie tej procedury nie udało się dokonać identyfikacji, można było prosić o okazanie rzeczy, które były w workach. Każdy worek miał swój numer przypisany numerowi ciała odpowiednio (…) &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Trzeba było najpierw zapoznać się z opisem tych rzeczy&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, które były w workach i dopiero wtedy można było wybrać trzy góra worki do oglądnięcia i tych rzeczy, które się w nich znajdowały. I jeżeli na tej podstawie nie udało się zidentyfikować (…) to koniec. To na tym się identyfikacja kończyła – nie okazywano żadnych zwłok. Natomiast jeżeli rodzina na podstawie któregoś z tych źródeł stwierdzała, że być może to jest (…) ta bliska osoba, to wtedy z tych lodówek wywożono ciało na górę i tam w sali prosektoryjnej okazywano je rodzinie i to była już ta identyfikacja ostateczna”&lt;/i&gt;. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zacytowałem dłuższy fragment relacji p. Kurtyki, ponieważ widać w nim wyraźnie, iż Ruscy koncentrowali uwagę rodzin ofiar na językowym opisie ciał i rzeczy, co nie tylko pozwalało ruskim „śledczym” zyskiwać na czasie, ale w sposób swobodny kierować procedurą „identyfikacji”. Jak nietrudno się bowiem domyślić, rodziny były roztrzęsione z powodu tragedii, na pewno nie pamiętano dokładnie, kto z zabitych, jakie posiadał rzeczy przy sobie, co dodatkowo opóźniało chwilę zapoznawania się z wyglądem ciał ofiar. Jeśli zaś, ktoś w bałaganie przedmiotów nie był w stanie rozpoznać tych rzeczy, które należały do ofiary, to „procedura identyfikacji” się „kończyła”. Oczywiście nawet na etapie „ostatecznym” bywało tak, jak mówi p. Kurtyka, że dana rodzina nie rozpoznawała ciała zabitej osoby. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Co do przesłuchań „przy identyfikacjach”, miałem tu na myśli taką procedurę, jaką zastosowano wobec p. Małgorzaty Wassermann (4. informacja – numeruję je, by można było się potem w dyskusji do nich odnieść, nie przywołując całej relacji związanej z daną sprawą), to według p. Kurtyki coś takiego nie zachodziło, jedynie było podawanie danych (przez rodziny, jak się domyślam) podczas, omawianej wyżej, „procedury identyfikacji”. Innymi słowy Ruscy od rodzin wyciągali informacje dotyczące wyglądu ciał oraz ubrań ofiar, a następnie pod tym kątem „znajdowali” zwłoki (o ile dana rodzina dotarła do etapu „ostatecznego”). &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;span style="font-family:Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jest to wszystko o tyle zdumiewające, że (i tu ewidentnie ciemniacy dokonali zaniedbania, za które powinni być ścigani przez prokuraturę) do procedury identyfikacji nie wysłano wcześniej  polskich lekarzy sądowych, dla których rozpoznanie ciał nie byłoby trudne nie tylko z racji przygotowania zawodowego tychże specjalistów, ale przez to, że spora część osób była publicznie doskonale znana; na pewno też dysponowano w MSZ-ie dokumentacją fotograficzną wszystkich osób będących w prezydenckiej delegacji. Identyfikacja taka dokonana przez ekspertów od rozpoznawania zwłok ofiar katastrof błyskawicznie uprościłaby procedurę, której poddawano rodziny. Po drugie, nie dochodziłoby do pomyłek w rozpoznawaniu ciał. O ile bowiem osoby nieobeznane z medycyną sądową lub niebędące lekarzami można w sposób nieskomplikowany odwieść od procedury identyfikacji (np. okazując zmasakrowane ciało, którego widok dla kogoś wrażliwego może być nie do zniesienia), o tyle specjalistę nie jest łatwo „wyprowadzić w pole”. Tak więc to zaniedbanie poprzedzenia identyfikacji przeprowadzanej przez rodziny ofiar identyfikacją specjalistyczną (polską) powinno być przez pełnomocników rodzin ofiar podstawą do procesowania się z ciemniakami. Jeśli bowiem ci ostatni tak bardzo się „spieszyli” i tak bardzo chcieli, by rodziny mogły pochować swoich bliskich, to tym bardziej należało procedurę identyfikacji uprościć, a więc poprzedzić oględzinami przeprowadzonymi przez polskich specjalistów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%" align="JUSTIFY"&gt;„&lt;span style="font-family:Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;i&gt;Przedstawicieli MSZ-u przy tych procedurach nie było&lt;/i&gt;” &lt;span style="font-style: normal"&gt;(inf. 5.)&lt;/span&gt;, co znaczy, że rodziny nie miały żadnego, nawet urzędniczego wsparcia podczas oględzin. Znowu ciekawa historia, bo przecież, jak nas informowano, co do 10-go (vide zeznania M. Wierzchowskiego), to właśnie jakieś osoby z ambasady (plus jacyś borowcy, rzecz jasna, o ile to, co mówi Wierzchowski, jest prawdą, bo przecież on sam w żadnych poza dwiema identyfikacjach nie brał udziału) dokonywały wstępnych rozpoznań ciał (w namiotach?) na Siewiernym. Te osoby zatem mogły być pomocne dla rodzin w moskiewskim prosektorium. „&lt;i&gt;Wszystkie ciała, które przyleciały w pierwszym i drugim transporcie były w dobrym stanie&lt;/i&gt;” &lt;span style="font-style: normal"&gt;(inf. 6)&lt;/span&gt;. I p. Kurtyka dodaje, że „&lt;i&gt;tylko trzeci transport mógł być (…), bo to były ciała niezidentyfikowane (…) Myślę, że większość z nich była w stanie wykluczającym identyfikację, bardzo zniszczonych”&lt;/i&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt; - ale czy w takim razie identyfikacji tych ofiar nie było, czy też nie zdołano zidentyfikować tych ofiar po wyglądzie okazywanych zwłok? Czy &lt;/span&gt;&lt;i&gt;powiedziano&lt;/i&gt;&lt;span style="font-style: normal"&gt; rodzinom tychże ofiar, że „nie mają po co próbować identyfikować”, bo ciała są „nie do zidentyfikowania”, czy też same rodziny n
