29 mar 2011

Ekspert prezentuje swoje badania





































Najwybitniejszy polski ekspert ds. katastrof lotniczych. Przez długie lata biegał tylko po polskim sejmie i świat niewiele o nim wiedział, ale któregoś dnia tenże śmiałek dobiegł aż na ruski Księżyc. I tam pozostał, by napisać swoją badawczą książkę o dość podobnym tytule, jak ekspercka praca innego wybitnego znawcy Księżyca, empirysty Siergieja Amielina, docenta z Katedry Elektroniki i Technik Mikroprocesorowych smoleńskiego oddziału Moskiewskiego Instytutu Energetyki, a zarazem fotoamatora ze Smoleńska, który trzy dni „po wypadku” przybył na „miejsce wypadku” (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100729&typ=po&id=po01.txt) i cały „wypadek”, co do najmniejszego szczegółu na Księżycu i co do każdego gwiezdnego pyłku zrekonstruował.



Jest tu więc w historii polskiego eksperta (http://www.youtube.com/watch?v=MxGGnHciylk&feature=related), który podążył słuszną ścieżką metodologiczno-badawczą radzieckiego uczonego, i nauka dla młodych adeptów żurnalizma – najpierw trzeba się nabiegać po odpowiednich korytarzach (przejść pewien intelektualny i sprawnościowy trening), odpowiednie rzeczy postudiować, by potem trafić do ekspedycji na ruski Księżyc. Na załączonych zdjęciach widzimy polskiego eksperta w sali lekcyjnej, gdzie zapewne za chwilę zaczną się zajęcia i pionierzy przyjdą z uwagą słuchać, jak to przebiegały badania na Księżycu radziecko-polskiej ekspedycji. Badania te zaczęły się, rzecz jasna od znalezienia przez radziecką ekspedycję „Dziwnej szpuli”, o czym opowiada pewna piosenka pt. „Dziwna szpula” (http://chomikuj.pl/yurigagarin/CSI+2010).


PS. Nie wiedzieć czemu, rozmowa "kontrolerów lotu" jest zilustrowana na ruskich kadrach zdjęciem wieży z Jużnego. Kiz dziadzi?, jakby powiedział Witkacy.

http://freeyourmind.salon24.pl/265753,dziwne-szpule

http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/02/dziwne-szpule-2.html

http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/02/dziwne-szpule-3.html